Przyszłość pieniądza – trzy scenariusze według dyrektora generalnego Banku Rozliczeń Międzynarodowych

Bezpieczne Finanse / Bezpieczny Bank

Agustín Carstens, dyrektor generalny Banku Rozliczeń Międzynarodowych (BIS) wygłosił 18 stycznia na konferencji Instytutu Prawa i Finansów Uniwersytetu Goethego we Frankfurcie wykład dotyczący cyfryzacji, innowacji finansowych i walut cyfrowych.

cyfryzacja, komputer
Fot. stock.adobe.com / RS-Studios

Agustín Carstens, dyrektor generalny Banku Rozliczeń Międzynarodowych (BIS) wygłosił 18 stycznia na konferencji Instytutu Prawa i Finansów Uniwersytetu Goethego we Frankfurcie wykład dotyczący cyfryzacji, innowacji finansowych i walut cyfrowych.

-  Duszą pieniądza jest zaufanie - stwierdził Agustín Carstens. Postawił tezę, że banki centralne były i nadal są instytucjami najlepiej przygotowanymi do zapewnienia zaufania także w erze cyfrowej.

Pieniądze to konwencja społeczna. Ludzie akceptując pieniądze dzisiaj, oczekują, że inni zaakceptują je jutro.

Dyrektor generalny BIS przedstawił trzy prawdopodobne scenariusze przyszłości pieniądza:

1.Wielkie technologiczne stablecoiny, które konkurują z walutami krajowymi, a także między sobą.

2. Zdecentralizowany system pieniężny, zdominowany przez kryptowaluty.

3. Otwarty i globalny system monetarny i finansowy, który wykorzystuje technologię z korzyścią dla wszystkich.

Groźne stablecoiny

Stablecoiny to kryptowaluty, których wartość opiera się na zabezpieczeniu w postaci depozytów w bankach komercyjnych lub innych regulowanych instrumentach finansowych. W ten sposób wykorzystują wiarygodność suwerennych walut.

Są emitowane przez wielkie technologiczne firmy. Stablecoiny mogłyby rozbić istniejące wielkie banki, co mogłoby stanowić zagrożenie dla stabilności finansowej.

Dalszym efektem może być fragmentacja krajowego i globalnego systemu monetarnego.  Wielkie firmy technologiczne, mające wyłączny dostęp do danych, mogą szybko zdominować rynki.

Iluzja zdecentralizowanego systemu pieniężnego

Zdaniem dyrektora generalnego BIS zwolennicy zdecentralizowanej przyszłości pieniądza opartej na technologii rozproszonego rejestru (Distributed Ledger Technology, DLT) gonią za iluzją.

Ich wizja, która polega na „demokratyzacji finansów” poprzez odcięcie dużych banków i innych pośredników, jest nieprawdziwa, a w rzeczywistości w zdecentralizowanych finansach jest dużo centralizacji.

Niektóre cechy tego systemu sprzyjają koncentracji władzy decyzyjnej w rękach dużych posiadaczy kryptowalut. Do tej pory kryptowaluty były wykorzystywane głównie do działalności spekulacyjnej.

Banki centralne w grze

W trzecim scenariuszu istniejące dotychczas instytucje finansowe, wielkie technologie i nowi innowacyjni gracze konkurują na otwartym rynku. Oznacza to, że użytkownicy systemu pieniężnego mogą bezproblemowo komunikować się z różnymi dostawcami – zarówno w kraju, jak i za granicą.

Waluty cyfrowe banku centralnego nie muszą pożyczać swojej wiarygodności

Rdzeniem tego systemu są banki centralne. Nie dążą do zysków, ale służą społeczeństwu. Nie nadużywają posiadanych danych osobowych. Działają jako operatorzy, nadzorcy i katalizatory na rynkach płatności oraz regulują i nadzorują prywatnych dostawców w interesie publicznym.

Współpracując, mogą dostarczać waluty cyfrowe banku centralnego (CBDC). W przeciwieństwie do stablecoinów, CBDC nie muszą pożyczać swojej wiarygodności. Ponieważ są emitowane bezpośrednio przez bank centralny, cieszą się zaufaniem, jakie społeczeństwo pokłada w emitowanych przez banki walutach. Mogą zatem służyć jako solidny fundament dla przyszłych innowacji.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: