Publiczne domy spokojnej starości – jest dla nich szansa w formule PPP

Finanse i gospodarka

W Polsce rośnie zapotrzebowanie na domy spokojnej starości. Tego typu inwestycje cieszą się coraz większym zainteresowaniem wśród inwestorów prywatnych, jednak proponowane przez nich usługi nadal pozostają stosunkowo drogie. Alternatywą dla prywatnych ośrodków mogłyby być placówki publiczne, jednak jest ich zbyt mało, a podmioty publiczne rzadko dysponują środkami wystarczającymi na zrealizowanie nowych inwestycji w tym zakresie. Rozwiązaniem może być tu zastosowanie formuły partnerstwa publiczno-prywatnego.

Smutna staruszku liczy pieniądze w portfelu
Fot. stock.adobe.com/kasto

W Polsce rośnie zapotrzebowanie na domy spokojnej starości. Tego typu inwestycje cieszą się coraz większym zainteresowaniem wśród inwestorów prywatnych, jednak proponowane przez nich usługi nadal pozostają stosunkowo drogie. Alternatywą dla prywatnych ośrodków mogłyby być placówki publiczne, jednak jest ich zbyt mało, a podmioty publiczne rzadko dysponują środkami wystarczającymi na zrealizowanie nowych inwestycji w tym zakresie. Rozwiązaniem może być tu zastosowanie formuły partnerstwa publiczno-prywatnego.

Jak wskazują badania GUS liczba osób powyżej 75. roku życia w Polsce wzrosła w latach 2007-2011 z 1,3 do 1,5 mln. Według prognoz w roku 2035 ma ona osiągnąć poziom 4 mln. Zmiany w strukturze naszego społeczeństwa powodują, że inwestorzy są coraz bardziej zainteresowani polskim rynkiem opieki nad osobami starszymi. Przewidywany wzrost zapotrzebowania na tego typu inwestycje wiązany jest również ze zmianą stylu życia - nastawieniem na rozwój zawodowy oraz podejmowaniem pracy za granicą, które uniemożliwiają samodzielne zaopiekowanie się rodzicami - a także zanikiem modelu rodziny wielopokoleniowej.

W domy spokojnej starości inwestują zarówno zachodnie firmy, jak i polscy przedsiębiorcy. Większość z nich, wzorując się na rynkach zachodnich, stawia na wysoki standard i wyspecjalizowaną kadrę, która umożliwia zapewnienie opieki zdrowotnej na najwyższym poziomie. Za wysoką jakością idą jednak również wysokie koszty, dlatego prywatne domy spokojnej starości nie są ośrodkami tanimi. Alternatywą mogłyby być tutaj placówki publiczne, jednak tych ciągle jest zbyt mało, a czas oczekiwania na miejsce w nich sięga nawet kilku lat.

Mimo wzrastającego zainteresowania, publicznych inwestycji w tym zakresie nie ma zbyt wielu. Dlaczego sektor publiczny nie reaguje na sytuację na tym rynku? Problemem są tu oczywiście niewystarczające środki finansowe. Domy spokojnej starości to duża szansa na rozwój państwowej infrastruktury, ale także dosyć kosztowna inwestycja. Aby podmioty publiczne mogły wybudować konkurujące z prywatnymi ośrodkami placówki, powinny rozważyć ich stworzenie wspólnie z prywatnym inwestorem w formule partnerstwa publiczno-prywatnego - mówi dr Rafał Cieślak, radca prawny z Kancelarii Doradztwa Gospodarczego Cieślak & Kordasiewicz.

Partnerstwo publiczno-prywatne zapewnia liczne korzyści dla obu stron, a mimo to rzadko zostaje wykorzystywane przy budowaniu i modernizacji publicznych domów spokojnej starości. Jedną z pierwszych gmin, która zdecydowała się na wykorzystanie tej formuły przy planowaniu budowy kompleksowego ośrodka dla osób starszych jest gmina Gostycyn w województwie kujawsko-pomorskim. Istotnym aspektem tej inwestycji jest nie tylko rozbudowa infrastruktury publicznej bez konieczności zaciągania kredytów, lecz także stworzenie przez podmiot administracji publicznej nowych miejsc pracy w rozwijającej się branży - stwierdza dr Rafał Cieślak -  Zastosowanie formuły partnerstwa publiczno-prywatnego stwarza duże możliwości inwestycyjne prywatnym przedsiębiorcom, a jednocześnie odciąża finansowo podmioty publiczne. Z pewnością warto więc wykorzystać potencjał, jaki stwarza PPP w zakresie opieki społecznej - dodaje.

Źródło: Kancelaria Doradztwa Gospodarczego Cieślak & Kordasiewicz

Udostępnij artykuł: