Punkt widzenia: Paląca potrzeba własnych oszczędności

NZB 2015/01

W zakresie wytwarzania dóbr i usług Polska konsekwentnie goni bardziej rozwinięte i bogatsze kraje Europy. Według danych Eurostatu produkt krajowy brutto na jednego mieszkańca, który w 2007 r. stanowił u nas 53 proc. średniego poziomu Unii Europejskiej, podniósł się do 67 proc. w 2013 r.

W zakresie wytwarzania dóbr i usług Polska konsekwentnie goni bardziej rozwinięte i bogatsze kraje Europy. Według danych Eurostatu produkt krajowy brutto na jednego mieszkańca, który w 2007 r. stanowił u nas 53 proc. średniego poziomu Unii Europejskiej, podniósł się do 67 proc. w 2013 r.

Dariusz Filar

Po drodze nieznacznie wyprzedziliśmy Węgrów (w 2007 wykazywali 61 proc., a w 2013 r. – 66 proc.), trochę zmniejszyliśmy dystans do Słowaków (oni 67 proc. europejskiej średniej mieli już w 2007 r., a teraz mają 75 proc.) i Czechów (od kilku lat zatrzymali się na 82 proc.), a dotknięci głęboką recesją Grecy istotnie zbliżyli się do nas poprzez redukcję własnego wskaźnika (z 91 proc. w 2007 do 73 proc. w 2013 r.).t

Dr hab. Dariusz Filar – profesor Uniwersytetu Gdańskiego, członek RPP minionej kadencji, były członek Rady Gospodarczej przy Premierze

Coraz większym rozmiarom powstającego w Polsce produktu nie towarzyszy jednak odpowiednio szybkie powiększanie się zgromadzonych przez Polaków oszczędności. Na koniec 2013 r. całkowite aktywa finansowe gospodarstw domowych (gotówka, depozyty w bankach, akcje i obligacje przedsiębiorstw, obligacje skarbowe, jednostki udziałowe w funduszach inwestycyjnych, ubezpieczenia na życie z funduszem kapitałowym) sięgnęły 1,5 bln zł, co stanowiło równowartość 93 proc. polskiego PKB i pozwalało się doliczyć około 40 tys. zł na jednego mieszkańca.

Na pierwszy rzut oka obie te wielkości – a więc zarówno ta widziana z perspektywy całego społeczeństwa, jak i ta dotycząca pojedynczego obywatela – mogą się wydać znaczące.

Ta uspokajająca ocena musi ulec rewizji, gdy weźmiemy pod uwagę, że w wielu krajach Europy (Wielka Brytania, Holandia, Belgia, Dania) aktywa finansowe gospodarstw domowych w relacji do PKB zbliżone są do 300 proc., że w drugim szeregu stoją kraje, gdzie wskaźnik ten oscyluje wokół 250 proc. (Francja, Włochy, Portugalia, Szwecja), że nawet osłabieni finansowo Grecy posiadają aktywa powyżej 150 proc. ichniego PKB, a w bliskich nam krajach Europy Środkowo-Wschodniej (Czechy, Słowacja, Węgry) odnotowujemy wartości wyraźnie przekraczające 100 proc. PKB.

Różnica między Polską i innymi krajami objawia się jeszcze wyraźniej, gdy przechodzimy do porównywania bezwzględnych wielkości aktywów finansowych przypadających na jednego mieszkańca i skupiamy uwagę na aktywach netto, a więc po uwzględnieniu zaciągniętych przez gospodarstwa domowe długów.

W takim ujęciu na statystycznego Polaka przypadało 5430 euro (ok. 22,5 tys. zł) i było to ponad 12 razy mniej niż w przypadku statystycznego Holendra, 10 razy mniej niż w przypadku Brytyjczyka, w przybliżeniu 8 razy mniej w stosunku do Włocha, Francuza, Austriaka i Niemca, a także stanowiło połowę finansowych zasobów Czecha i trzy czwarte zasobów Węgra. Przy tym polskim problemem jest nie tylko niski stan zgromadzonych oszczędności, ale i to, że wolniej od innych ten stan podnosimy. Stopa oszczędności – czyli przypadający na oszczędności odsetek rozporządzalnego dochodu – od wielu lat utrzymuje się w krajach strefy euro w przedziale 11-12 proc. (to znaczy, że z każdych 100 euro dochodu średnio od 11 do 12 euro zostaje w takiej lub innej formie odłożone). Polska stopa dobrowolnych oszczędności podlega silnym wahaniom, przy czym nawet w okresach bardzo dobrej koniunktury raczej nie przekracza 10 proc., a w ostatnich latach pozostawała zbliżona do zera. Ale nawet i to nie stanowi końca polskich problemów z oszczędnościami. Skupione są one w rękach tylko pewnej części społeczeństwa, bo na podstawie wielu badań udało się ustalić, że 60 proc. gospodarstw domowych nie dysponuje żadnymi oszczędnościami. Pozostałych 40 proc. też nie ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: