PZU liczy na dalszy wzrost składki, wzrost stóp procentowych będzie wspierał strategię

Z rynku

PZU oczekuje, że wyższe rynkowe stopy procentowe będą wspierały realizację celów strategicznych na lata 2021-2024, a dalszy ich wzrost sprawi, że kontrybucja banków do wyników grupy będzie wyższa niż założono w strategii. Ubezpieczyciel liczy na dalszy wzrost składki, a w 2022 roku widzi większy potencjał dla jej wzrostu w segmencie ubezpieczeń majątkowych - poinformował członek zarządu PZU Tomasz Kulik.

Tomasz Kulik
Tomasz Kulik Źródło: PAP Biznes

PZU oczekuje, że wyższe rynkowe stopy procentowe będą wspierały realizację celów strategicznych na lata 2021-2024, a dalszy ich wzrost sprawi, że kontrybucja banków do wyników grupy będzie wyższa niż założono w strategii. Ubezpieczyciel liczy na dalszy wzrost składki, a w 2022 roku widzi większy potencjał dla jej wzrostu w segmencie ubezpieczeń majątkowych - poinformował członek zarządu PZU Tomasz Kulik.

Wzrosty stóp są dla nas pozytywną sytuacją, wyższe stopy będą wspierały realizację naszej strategii. Kontrybucja banków do wyniku PZU może być wyższa.

"Przy obecnym poziomie stóp procentowych kontrybucja może zbliżać się do poziomu założonego w strategii, jeśli jednak stopy będą dalej rosły to ta kontrybucja byłaby wyższa" - powiedział Kulik.

Kontrybucję banków do wyniku netto grupy PZU założono w 2024 roku na 0,8 mld zł, podczas gdy w 2020 roku wynosiła ona 0,1 mld zł, a po III kwartałach 2021 roku 0,4 mld zł.

"PZU ma bezpieczny i zdywersyfikowany portfel inwestycji"

Kulik ocenił, że PZU ma bezpieczny i zdywersyfikowany portfel inwestycji, a udział aktywów opartych o zmienną stopę procentową nie jest duży.

"Dość mocno zmieniliśmy wcześniej naszą strategię inwestycyjną po to, żeby przy pewnym miksie aktywów (jesteśmy mocno przeważeni w kierunku długu) nie być eksponowanym na sytuację, która była historycznie, gdzie wzrosty stóp oznaczały bardzo duże przeceny na tych pozycjach dłużnych, co było z punktu widzenia wyników w tym okresie dość dużym wyzwaniem" - powiedział Kulik.

"Udział aktywów o zmiennej stopie nie jest duży, więc wzrosty stóp pomagają nam w dwóch wymiarach: pozwalają rolować historycznie wysokie rentowności na nowe rentowności, które - jak się spodziewamy - będą rosły, jak również być beneficjentem, na tej części portfela, która podlega zmianie na bieżąco i jest oparta o zmienną stopę procentową" - dodał.

PZU podało w czwartek, że składka przypisana brutto po trzech kwartałach 2021 r. wzrosła o 5,5 proc. rok do roku do 18,3 mld zł. Pierwszy raz w historii PZU po trzecim kwartale roku przekroczył próg 18 mld zł przypisu składki.

Czytaj także: PZU: 759 mln zł zysku netto w III kw. 2021 roku; najwyższy wynik zanotowany po trzech kwartałach w ciągu ostatnich sześciu lat >>>

"Mam nadzieję, że nasza składka będzie nadal rosła. Widzę dużo wyższy potencjał na przyszły rok w ubezpieczeniach majątkowych, a ubezpieczenia życiowe będą pod presją tego, co się będzie działo w produktach inwestycyjnych, natomiast cały czas produkty ochronne powinny cieszyć się dość dużymi wzrostami" - powiedział Kulik.

Składka przypisana brutto grupy w trzecim kwartale 2021 roku wzrosła 6 proc. rdr do 5,9 mld zł.

"Spodziewam się wzrostu składki majątkowej. To co się dzieje po stronie ubezpieczeń majątkowych jest odbiciem tego, co się dzieje w gospodarce, a ta dość mocno przyspieszyła po spowolnieniu pandemicznym. Rosną nakłady inwestycyjne, rośnie konsumpcja, a związku z tym rośnie pula aktywów, która podlega ubezpieczeniu. Dodatkowo Polacy chętnie inwestują swoje środki na nieruchomości" - powiedział Kulik.

Motorem wzrostu w ubezpieczeniach na życie są obecnie indywidualne ubezpieczenia ochronne

Podał, że głównym motorem wzrostu w ubezpieczeniach na życie są obecnie indywidualne ubezpieczenia ochronne (wzrost o 23,4 proc. rdr po trzech kwartałach br. i o 9,6 proc. w samym III kwartale).

"Wydaje się, że w tym segmencie czeka nas kontynuacja wzrostów. Dzisiaj obserwujemy dużo wyższy popyt, który jest zgłaszany na ubezpieczenia na życie - widać, że rośnie świadomość ubezpieczeniowa" - powiedział Kulik.

Zwrócił także uwagę na rosnący popyt na prywatne usługi medyczne. Przychody PZU Zdrowie po trzech kwartałach 2021 r. wyniosły prawie 865 mln zł, rosnąc rok do roku o 26,3 proc.

"Zdrowie, mam nadzieję, będzie stanowiło w kolejnych okresach dość istotny segment wzrostowy" - powiedział Kulik.

PZU podało w czwartek, że w III kwartale w ubezpieczeniach komunikacyjnych utrzymywał się wysoki poziom konkurencyjności i presja cenowa.

Według ubezpieczyciela rosnący kurs euro i inflacja przekładające się na wyższe koszty odszkodowań i świadczeń oznacza dalszą utratę rentowności, co jest szczególnie dotkliwe dla mniejszych graczy.

"Mam nadzieję, że kolejne kwartały będą pewnym otrzeźwieniem na rynku. Sytuacja z jaką się mierzymy od dłuższego czasu to sytuacja sukcesywnie spadających cen przy wzroście kosztów obsługi tych ubezpieczeń w ostatnich kwartałach" - powiedział Kulik.

"Mam przekonanie, że najbliższe kwartały będą dla rynku wyraźnym sygnałem, że sytuacja +doszła to ściany+ i należy myśleć o tym, jak ją naprawić" - dodał.

Wskaźnik mieszany (COR) z ubezpieczeń komunikacyjnych PZU w III kwartale wzrósł do 94 proc. z 92 proc. w II kwartale.

PZU w strategii planuje w 2024 roku wzrost zysku netto do 3,4 mld zł i zakłada wzrost ROE do 17,4 proc. Po trzech kwartałach 2021 roku zysk wynosi 2,4 mld zł, a ROE 17,9 proc., czyli przewyższa poziom ze strategii.

Zgodnie z planami ze strategii składka przypisana brutto PZU wzrosnąć ma w 2024 roku do 26 mld zł. Po trzech kwartałach 2021 roku składka wyniosła 18,3 mld zł.

Aktywa pod zarządzaniem wzrosnąć mają do 60 mld zł, podczas gdy po III kwartałach wynosiły one 37,5 mld zł.

"Rynek komunikacyjnych jest coraz trudniejszy, by osiągać na nim wysokie marże"

Rynek ubezpieczeń komunikacyjnych jest coraz trudniejszy z punktu widzenia możliwości generowania na nim w długim terminie powtarzalnie wysokich marż - poinformował Tomasz Kulik.

"Mierzymy się z sytuacją stałego spadku ceny, spadku utrzymującego się konsekwentnie od przeszło dwóch lat. Obserwujemy wzrosty częstości szkód komunikacyjnych, a ze względu na presję wywołaną przez rosnącą inflację, oczekiwania płacowe oraz wzrosty części zamiennych wartość średniej szkody rośnie" - powiedział na konferencji Kulik.

"Przy spadku średniej ceny za ubezpieczenie jest to coraz trudniejszy rynek z punktu widzenia możliwości generowania na nim w długim terminie powtarzalnie wysokich marż" - dodał.

Wskaźnik mieszany (COR) z ubezpieczeń komunikacyjnych PZU w III kwartale wzrósł do 94 proc. z 92 proc. w II kwartale.

PZU oceniło w prezentacji wynikowej, że stopniowy powrót do częstości szkód sprzed pandemii na rynku spadających cen, rosnącej inflacji i kursu euro, w dłuższej perspektywie uniemożliwi dalsze prowadzenie rentownego biznesu na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych.

"Stopniowy powrót do częstości szkód sprzed pandemii na rynku spadających cen, rosnącej inflacji i kursu euro, w dłuższej perspektywie (po powrocie do naturalnych przebiegów szkodowych) uniemożliwią dalsze prowadzenie rentownego biznesu, czego pierwszym symptomem były wyniki rynku w pierwszym półroczu 2021 roku – spadek wyniku technicznego o 22,3 proc. rdr, w tym Auto Casco -44,2 proc. rdr" - napisano w prezentacji.

PZU podało, że w III kwartale w ubezpieczeniach komunikacyjnych utrzymywał się wysoki poziom konkurencyjności i presja cenowa.

Składka w ubezpieczeniach majątkowych i pozostałych osobowych PZU w Polsce wzrosła o 10 proc. rdr (do 3,16 mld zł), przy czym w przypadku ubezpieczeń komunikacyjnych ich sprzedaż wzrosła o 4 proc. rdr, a w przypadku ubezpieczeń innych niż komunikacyjne – o 20 proc. rdr (do 1,14 mld zł).

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: