QE już od poniedziałku, dziś dołek na euro?

Finanse i gospodarka

Bez większych zaskoczeń podczas konferencji M. Draghiego. Europejskie QE ruszy 9 marca. Euro wciąż niedowartościowane. Spodziewamy się, że w relatywnie krótkim czasie odzyska część strat. W centrum uwagi raporty z rynku pracy w USA. Złoty stabilny. Zyska do dolara, straci do euro.

Europejski Bank Centralny (EBC) ogłosił szczegóły programu skupu obligacji. Rozpocznie się on w poniedziałek, 9 marca. Bank będzie skupował z rynku wtórnego aktywa warte 60 mld EUR miesięcznie. Będą to papiery emitowane przez rządy centralne państw członkowskich, niektóre europejskie agencje oraz instytucje o zasięgu międzynarodowym i ponadnarodowym. Minimalny czas wykupu obligacji to 1 rok i 364 dni, maksymalny 30 lat i 364 dni. EBC nie będzie dążył do osiągnięcia założonego czasu do wykupu (duration) posiadanych w bilansie papierów. Bank będzie skupował obligacje z ujemną dochodowością do wysokości stopy depozytowej (-0,2 proc.). Programem nie zostaną na razie objęte kraje, w których realizowany jest program pomocy. Zarówno greckie, jak i cypryjskiej papiery nie będą więc skupowane. Możliwe jest włączenie ich do programu latem, kiedy zakończy się rewizja bailout-ów.

W ocenie M. Draghiego kondycja gospodarki, warunki kredytowania oraz sentyment wśród przedsiębiorców i konsumentów poprawiają się. Aktywność rośnie szybciej i obejmuje coraz większe obszary. PKB w IV kw. był wyższy niż zakładano. Wskaźniki makroekonomiczne sugerują dalszą poprawę. Ryzyka niższego wzrostu spadły. Już teraz można dostrzec pozytywne efekty planu zakupu obligacji. Mierniki oczekiwań inflacyjnych zatrzymały silne spadki.

Cykliczne ożywienie nie powinno wywoływać efektu samozadowolenia. Konieczne są szybkie, wiarygodne, efektywne reformy strukturalne zwiększające zatrudnienie, konkurencyjność i potencjał europejskiej gospodarki. Luka popytowa będzie stopniowo się zamykać do 2017 r.

Bank podniósł prognozę wzrostu PKB w strefie euro w latach 2015-2017 oraz inflacji od 2016 r. Wzrost gospodarczy w przyszłym roku wyniesie 1,5 proc. r/r wobec 1,0 proc. w poprzedniej rundzie. W 2016 r. przyspieszy do 1,9 proc., a rok później do 2,1 proc. Inflacja CPI wyniesie 0 proc. r/r w tym roku (wobec 0,7 proc. prognozowych poprzednio). Jest to spowodowane spadkiem cen energii. Z kolei w przyszłym roku CPI będzie, według najnowszych projekcji, wyższy niż zakładano jesienią (1,5 proc. vs. 1,3 proc.) na co wpłynie uruchomienie programu QE. W 2017 r. CPI wyniesie 1,7 proc.

Szczegóły programu skupu obligacji nie przyniosły żadnych zaskakujących informacji. Kluczowy jest relatywnie szybki moment rozpoczęcia skupu (najbliższy poniedziałek) oraz fakt, że objęte nim zostaną także papiery z ujemną rentownością (do wysokości stopy depozytowej EBC). Kraje objęte programami pomocowymi będą musiały poczekać na objęcie skupem. Jest to dodatkowa zachęta dla Grecji, by porozumiała się z wierzycielami bez nadmiernych żądań złagodzenia warunków pożyczek. Wczorajsze wypowiedzi, decyzje i prognozy EBC nie zmieniają obrazu rynku.

Podtrzymujemy prognozę odbicia notowań EUR/USD w horyzoncie najbliższych kilkunastu tygodni. Dziś ważna z punktu widzenia krótkoterminowego zachowania kursu publikacja danych z rynku pracy w USA za luty. Po serii świetnych odczytów, dzisiejszy może zaskoczyć in minus, choć bardzo prawdopodobna jest pozytywna rewizja wyniku za poprzedni miesiąc. Stopa bezrobocia zapewne spadła o 0,1 pp., ale tu także liczyć się należy z  przeszacowaniem optymizmu ekonomistów. Spodziewamy się, że dane dadzą pretekst do korekcyjnego odbicia kursu EUR/USD.

EURPLN: Złoty utrzymał zyski z poprzedniej sesji w relacji do słabnącego na świecie euro, ale jest słabszy do dolara. EUR/PLN pozostaje blisko, ale poniżej poziomu 4,15. Nadal uważamy, że wkrótce notowania powrócą powyżej tej bariery. Oczekujemy znacząco lepszej postawy wspólnej waluty na rynku międzynarodowym, co przełoży się na odwrócenie tendencji na obu najważniejszych para złotowych. EUR/PLN przesunie się do góry, USD/PLN spadnie poniżej 3,70.

EURUSD: M. Draghi nie zaskoczył. Skup ruszy wcześnie, ale nie ma to większego znaczenia dla notowań wspólnej waluty. QE obejmie duże spektrum aktywów, w tym tych z ujemną dochodowością. Pomimo potwierdzenia umacniania się pozycji europejskiej gospodarki wspólna waluta pozostaje słaba. Dziś prawdziwy test trwałości tendencji umocnienia dolara z przełomu lutego i marca – publikacja raportu z rynku pracy. Bez względu na wynik (zakładamy rozczarowanie w kwestii nowych miejsc pracy stworzonych poza rolnictwem) oczekujemy, że kurs odbije i nie zdoła przebić się poniżej 1,10.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: