Branże eksportowe ciągle pozytywnie o przyszłości

Komentarze ekspertów

Ocena koniunktury gospodarczej przez przedsiębiorstwa przemysłowe podobna jak we wrześniu 2014 r., ale słabsza niż w ostatnich miesiącach - podał Główny Urząd Statystyczny.

Nieznacznie ubywa firm przemysłowych wskazujących na poprawę sytuacji – wzrost produkcji, zamówień, zatrudnienia. Na szczęście zasilają one grupę firm, które uważają, że ich sytuacja nie ulega zmianie, a nie grupę pesymistów. Ciągle ogólny stan koniunktury w gospodarce całkiem dobrze oceniają firmy duże i średnie. Pogarszają się natomiast nastroje w firmach małych.

Właściwie od połowy 2014 r. obserwujemy “trend boczny” – odsetek firm oceniających pozytywnie i negatywnie koniunkturę w gospodarce zmienia się w kolejnych miesiącach w nieznacznym stopniu, dając podobny efekt netto (różnicę między liczbą firm oceniających koniunkturę pozytywnie i negatywnie). Jednak widać zróżnicowanie między branżami – te związane z eksportem ciągle wyraźnie pozytywnie oceniają koniunkturę. W przemyśle chemicznym, samochodowym, urządzeń elektrycznych, wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych, spożywczym, farmaceutycznym, produkcji metalowych wyrobów gotowych, a także maszyn i urządzeń dominują pozytywne oceny koniunktury. Aczkolwiek w przemyśle wytwarzającym maszyny i urządzenia od kilku miesięcy ubywa optymistów, co musi niepokoić, bo ta branża to klucz do naszych eksportowych sukcesów.

Niepokoi stabilizacja w prognozach dotyczących wzrostu zatrudnienia. Jeśli przemysł nie będzie zwiększał liczy pracowników, to nie będzie ich także przybywać w usługach, co może odbić się na optymizmie konsumentów, a tym samym na spożyciu indywidualnym, które nie będzie rosło tak dynamicznie jak w 1. półroczu 2015 r.

W pewnym sensie pozytywna informacja to wysoki poziom wykorzystania mocy wytwórczych (80 proc.) – może to wpłynąć na decyzje inwestycyjne firm podtrzymując wysoką dynamikę inwestycji z pierwszej połowy roku.

Przed nami wrześniowy wskaźnik PMI, który (po sierpniowym spadku do 51,1 z ponad 54 pkt. w czerwcu i lipcu) pozwoli bardziej jednoznacznie określić to, czego możemy się spodziewać w przemyśle w ostatnich miesiącach 2015 r., a tym samym czego możemy spodziewać się w całej gospodarce, bo przemysł to 25 proc. wartości dodanej w niej wytwarzanej.

Niepokoi pogorszenie nastrojów w budownictwie, które sygnalizują słabsze zamówienia, dalsze redukcje zatrudnienia oraz zła sytuacja związana z regulowaniem należności. Na efekt zimy to jeszcze za wcześnie. Musi to zatem być ciągle konsekwencja braku uruchomienia projektów inwestycyjnych finansowanych ze środków europejskich. Nowy okres prognozowania rozpoczął się w 2014 r. i do tej pory nie ruszył żaden infrastrukturalny projekt. Budownictwo to 7 proc. polskiego PKB, więc słabsze oceny koniunktury gospodarczej przez firmy z tego sektora gospodarki mogą nieznacznie negatywnie wpłynąć na wzrost gospodarczy.

Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek
główna ekonomistka Konfederacja Lewiatan

Udostępnij artykuł: