Rajd w górę eurodolara

Komentarze ekspertów

Lepsze od oczekiwań dane z Europy i rozczarowujące dane z USA stały się w czwartek impulsem do silnego umocnienia euro wobec dolara. Kurs EUR/USD wzrósł do 1,3685 z 1,3545 wczoraj na koniec dnia.

Wspólna waluta dawno nie dostała tak mocnego wsparcia ze strony danych makroekonomicznych. Wszystko ułożyło się wręcz książkowo. Raporty z Europy pozytywnie zaskoczyły, natomiast dane z USA mogły rozczarować.

Największy wpływ na notowania EUR/USD miała publikacja indeksów PMI dla francuskiej gospodarki. W styczniu indeks PMI dla tamtejszego przemysłu miał wartość  48,8 pkt., a dla usług 48,6 pkt. Wprawdzie wciąż pozostają one poniżej granicznej bariery 50 pkt., która oddziela rozwój od kurczenia się gospodarki. Dla inwestorów jednak liczyło się to, że indeksy te wzrosły w styczniu w stosunku do grudnia i że dane były lepsze od prognoz.

Po danych z Francji zostały opublikowane równie pozytywne w swej wymowie indeksy PMI dla Niemiec i całej strefy euro. Już wówczas nastroje na rynku walutowym były mocno proeuro-we. To sprawiało, że szanse na odwrócenie wzrostowej tendencji na EUR/USD nie były duże. Po południu okazało się jednak, że są one zerowe. Dane z USA okazały się bądź zgodne z rynkowym konsensusem (wnioski o zasiłki dla bezrobotnych), bądź jak przemysłowy indeks PMI, sprzedaż domów na rynku wtórnym, czy indeksy LEI i FHFA, gorsze od niego. To utrwaliło zwyżkę EUR/USD.

Dzisiejszy rajd popytu na EUR/USD doprowadził do zmiany układu sił na wykresie tej pary. Kurs EUR/USD wrócił powyżej przełamanej w ostatni piątek półrocznej linii trendu wzrostowego, jednocześnie dynamicznie wybijając się ponad 3-tygodniową linię trendu spadkowego. To sprawia, że sygnał sprzedaży z ubiegłego tygodnia został anulowany. Gdyby to wybicie zostało jeszcze potwierdzone przez przełamanie oporu na 1,3699, to moglibyśmy mówić o sygnale kupna i czekać na atak na opory zlokalizowane ponad 1,38. Tak jednak, pomimo dynamicznej zwyżki eurodolara, z takim wnioskami należy jeszcze się wstrzymać.

Silne zmiany na EUR/USD miały oczywisty wpływ na zachowanie złotego. Polska waluta znalazła się pod wpływem dwóch, a nawet trzech różnych sił. Z jednej strony była to zwyżka eurodolara. Z drugiej bardzo dobre wyniki aukcji polskiego długu (Ministerstwo Finansów sprzedało obligacje za 12,1 mld zł). Z trzeciej natomiast pogorszenie nastrojów na rynkach globalnych. W efekcie złoty umocnił się do dolara oraz wyraźnie osłabił do euro. O godzinie 17:45 kurs USD/PLN testował poziom 3,0557 zł, a EUR/PLN 4,1787 zł. Nie doprowadziło to jeszcze do zmiany sytuacji technicznej na wykresach tych par. Dlatego w dalszym ciągu jest szansa, że dolar w perspektywie kolejnych tygodni przetestuje okolice 3,14-3,15 zł, natomiast euro powinno dalej pozostawać w lekko spadkowym kanale, wahając się w przedziale 4,12-4,18 zł.

W piątek na rynku walutowym powinny wciąż być odczuwalne echa dzisiejszych zmian kursów. Zwłaszcza dotyczy to eurodolara, który ma szanse kontynuować zwyżkę. Złoty natomiast pozostanie pod wpływem czynników globalnych, ale ten wpływ będzie uzależniony od publikowanych przez GUS danych o bezrobociu i sprzedaży detalicznej. Dane zostaną opublikowane o godzinie 10:00. Rynek oczekuje odpowiednio odczytów na poziomie 13,6% i 7%.

Marcin Kiepas
Admiral Markets AS Oddział w Polsce

Udostępnij artykuł: