Ranking 50 Największych Banków w Polsce 2010: Największe banki świata – Chińczycy trzymają się mocno

BANK 2010/06

Zeszły rok przyniósł wiele zamian w branży finansowej. Postępujący upadek amerykańskiego sektora finansowego nieoczekiwanie zaowocował dwiema niespodziankami na liście Fortune 500. W Europie interwencje rządowe znacząco zwiększyły aktywa największych graczy. Najważniejszym symbolem zmian w bankowym świecie są niczym u Tolkiena dwie wieże. Jednak tym razem nie ma co liczyć na powrót króla. Światem finansów rządzą chińscy cesarze.

Zeszły rok przyniósł wiele zamian w branży finansowej. Postępujący upadek amerykańskiego sektora finansowego nieoczekiwanie zaowocował dwiema niespodziankami na liście Fortune 500. W Europie interwencje rządowe znacząco zwiększyły aktywa największych graczy. Najważniejszym symbolem zmian w bankowym świecie są niczym u Tolkiena dwie wieże. Jednak tym razem nie ma co liczyć na powrót króla. Światem finansów rządzą chińscy cesarze.

Piotr Wrzosiński

W USA od początku 2008 r. rządowa agencja FDIC ogłosiła upadek już 215 banków (stan na koniec kwietnia 2010 r.). W roku 2009 upadło ich 137. Na szczęście żaden upadek nie był tak ogromny, jak bankrutctwo Washington Mutual we wrześniu 2008 r., mimo to łączna suma wypłat funduszu gwarancyjnego przekroczyła 46 mld dolarów.

W tym katastroficznym klimacie dużym zaskoczeniem była opublikowana w kwietniu lista Fortune 500. Na piątym miejscu znalazł się bowiem Bank of America, zaś na dziewiątym JPMorgan Chase. Goldman Sachs okazał się szóstym najbardziej zyskownym przedsiębiorstwem, zarobił w 2009 r. aż 13,4 mld dolarów (przychody wyniosły 51,7 mld). Choć w tym ostatnim wypadku amerykański nadzór finansowy ma pewne wątpliwości, wyniki banków są nadzwyczaj dobre. Jedynie Citigroup nie przyniosło zysków w zeszłym roku – jednak mimo to utrzymuje się na 12. miejscu listy Fortune 500. TOP 10 Banków w Fortune 500

Skąd te wyniki? Wielkie banki stały się jeszcze większe dzięki konsolidacji i przejmowaniu bankrutów. Nadal też nie wiadomo, gdzie podziały się pieniądze z rządowego pakietu ratunkowego; swoją część oddał jedynie Bank of America, reszta prawdopodobnie przyczyniła się do poprawy wyników finansowych. Być może nie taki zły Obama, jak go niektórzy finansiści malują. W końcu w jego otoczeniu również pozostają byli pracownicy Goldman Sachs – Robert Hormats, Gary Gensler i Timothy Geithner. Wszyscy oni związani są ze światem finansów oraz, co podkreślają ich krytycy, mają wiele wspólnego z wywoływaniem baniek spekulacyjnych.

Nieco lepiej układają się relacje rządów z bankami w Europie. Interwencje państwowe oraz kryzys w USA doprowadziły do sytuacji, w której banki ze Starego Kontynentu w 2009 r. dysponowały największymi aktywami. Według „The Banker” w pierwszej dziesiątce spoza Europy znalazły się tylko trzy banki.

Dominacja Europy w bankowości jest jednak złudzeniem. O ile aktywa dofinansowanych przez podatników banków Starego Kontynentu są imponujące, o tyle wartość naszych instytucji finansowych blednie wobec potęgi chińskich kolegów. Potęgi, którą symbolizują dwie wieże Bank of China – w Hongkongu i w Szanghaju. Ta w Hongkongu, wycelowana ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: