Ranking 50 największych banków w Polsce 2011: Wywiady i opinie – Krzysztof Pietraszkiewicz: W poszukiwaniu rónowagi

BANK 2011/06

Rozmowa z Krzysztofem Pietraszkiewiczem, prezesem Związku Banków Polskich

Rozmowa z Krzysztofem Pietraszkiewiczem, prezesem Związku Banków Polskich

Nie ma Pan wrażenia, że klientów banków po kryzysie 2008-2009 r. pozostawiono ze swoimi problemami samym sobie? Banki zajęły się kryzysem, Komisja Nadzoru Finansowego rzekomo w trosce o klientów zajęła się bankami, a o klientach zapomniano.

Nie zaryzykowałbym twierdzenia, że banki pozostawiły klientów samym sobie. W sferze płatniczo-rozliczeniowej na pewno tak się nie stało. Rosnące liczby operacji, otwieranych rachunków, w tym również internetowych, nowoczesnych produktów, takich jak karty z mikroprocesorem, pokazują coś zupełnie innego. Ten niezbyt korzystny czas dla światowej gospodarki udało się nam wykorzystać, by dotrzeć do klientów, którzy pozostawali poza bankowością albo korzystali jedynie z tradycyjnych jej form. W tym wypadku na pewno nie pozostawiliśmy naszych klientów na uboczu. Banki także przedstawiły wiele atrakcyjnych ofert depozytowych.

Ten problem można również rozpatrywać w szerszym ujęciu. Jak Pan widzi rolę banków w niwelowaniu skutków kryzysu i ich pracę na rzecz polskiej gospodarki?

– Od początku staraliśmy się w szczególny sposób chronić strategiczne działy polskiej gospodarki. Przypomnę, że Związek Banków Polskich przyjął jesienią 2008 r. projekt Planu Stabilizacji i Rozwoju, a następnie po paru miesiącach w 2009 r. stał się on podstawą naszych kierunkowych działań.

Co ten projekt zakładał?

– Ukierunkowywał naszą działalność na ochronę miejsc pracy, poprawę zarządzania ryzykiem zwiększenie bezpieczeństwa finansowego klientów i banków. Udało nam się to osiągnąć przez zapewnienie odpowiedniego poziomu finansowania budownictwa mieszkaniowego w Polsce. W styczniu i lutym 2009 r. odnotowaliśmy znaczny spadek kredytowania tego działu gospodarki, to jednak należy przypomnieć, że każdego roku dostarczaliśmy powyżej 40 mld, nawet do 55 mld zł, kredytów na cele mieszkaniowe. Dzięki temu z jednej strony udało się nam uniknąć bańki spekulacyjnej, z drugiej nie wystąpił świński dołek. W ten sposób dzięki nam nie tylko setki tysięcy Polaków zaspokoiło swoje potrzeby mieszkaniowe, ale też – co istotne – udało się utrzymać wiele miejsc pracy w firmach budowlanych i zakładach produkcyjnych związanych z budownictwem.

W czasie kryzysu banki nie tylko kredytowały nieruchomości, ogólnie nie wstrzymały akcji kredytowej, dzięki czemu Polacy mogli też korzystać z pożyczek na cele konsumpcyjne. Banki udzielały po kilkanaście milionów rocznie takich kredytów. Oczywiście ich dynamika w czasie kryzysu była niższa, jednak była na plusie.

Za to wyraźnie spadła liczba kredytów udzielanych przedsiębiorstwom.

– Ale to jest zrozumiałe. Rzeczywiście, banki dokonywały przeglądu procedur kredytowych, analizowano jakość portfeli oraz bacznie obserwowano rozwój zdarzeń na rynkach finansowych, podejmując stosowne działania dostosowawcze także zmierzające do poprawy płynności, ale też ewentualnych następstw upadku i restrukturyzacji firm i branż. Z drugiej jednak strony – wiele przedsiębiorstw wycofywało się z projektów w tych niepewnych czasach, często odkładano je na lepszą przyszłość, część inwestorów w ogóle rezygnowała z planowanych lub rozpoczętych przedsięwzięć.

Czy banki miały swój udział w tym, że nasz kraj w dobrym stylu uporał się z kryzysem?

– Oczywiście. Biorąc pod uwagę, że banki nie tylko nie wyciągnęły ręki po wsparcie do państwa, ale jeszcze na przyzwoitym, poziomie finansowały klientów indywidualnych oraz projekty strategiczne dla polskiej gospodarki, śmiało można powiedzieć, że polskie banki miały w tym swój udział.

Przyzna Pan jednak, że patrząc na ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: