Ranking funduszy: parasol parasolowi nierówny

Finanse i gospodarka / Polecamy

O atrakcyjności funduszu parasolowego nie świadczy wyłącznie liczba subfunduszy. Nie można także zapominać m.in. o kosztach czy o dotychczasowych wynikach inwestycyjnych.

Aviva Investors FIO został zwycięzcą szóstej edycji rankingu funduszy parasolowych, przygotowywanego dwa razy do roku przez Open Finance. O tryumfie zadecydowała największa liczba subfunduszy skupionych w ramach funduszu (15 przy średniej dla rynku wynoszącej niespełna osiem), ich dobre wyniki inwestycyjne, a także koszty, które może nie są najniższe, ale niewiele odbiegają od rynkowej średniej. Zwycięski „parasol” oferuje szeroki wybór rozwiązań, wybiegający poza standardowy zestaw najczęstszych strategii. Warto zwrócić uwagę choćby na subfundusze globalnych i europejskich rynków wschodzących czy dłużnych papierów korporacyjnych.

Z różnorodnością oferowanych subfunduszy mamy do czynienia także w przypadku wielu innych funduszy parasolowych z czołówki naszego zestawienia. Mnogość oferowanych strategii inwestycyjnych nie jest jednak warunkiem niezbędnym dla zajęcia wysokiego miejsca. Na drugiej pozycji uplasował się bowiem PZU FIO Parasolowy (dziewięć subfunduszy), a na trzeciej KBC Portfel VIP SFIO (cztery subfundusze). Dzieje się tak, bo jednym z istotniejszych spośród ocenianych przez nas elementów oferty funduszy są koszty ponoszone przez ich uczestników. Bierzemy pod uwagę zarówno wynagrodzenie za zarządzanie, jak i maksymalne opłaty dystrybucyjne przy zakupie jednostek uczestnictwa. Większy nacisk kładziemy przy tym na tą pierwszą, bo pobierana jest stale, w przeciwieństwie do prowizji przy zakupie, płaconej jednorazowo. W jednym i drugim przypadku dla ułatwienia liczymy średnią, której zadaniem jest zobrazowanie skali kosztów z jakimi można mieć do czynienia w danym funduszu parasolowym. Wynik na poziomie poniżej 2,5 proc. należy uznać za bardzo dobry, a z przedziału od 2,5 do 3 proc za dobry. Rzeczywiste ponoszone koszty mogą się różnić od tych przedstawionych przez nas, bo zależą one m.in. od rodzaju funduszu czy liczby dokonywanych operacji zamian między subfunduszami. Każdy przypadek trzeba więc rozpatrywać oddzielnie.

Oczywiście fundamentalne znaczenie mają wyniki inwestycyjne. Większość funduszy o najwyższych ocenach notuje stopy zwrotu wyższe od średniej dla danej kategorii. Obliczona przez nas częstotliwość występowania takiego zjawiska wynosi w ich przypadku zazwyczaj powyżej 60-70 proc. Oceny wyników subfunduszy dokonujemy w oparciu o okresy: 1, 3, 6, 12, 24 i 36 miesięcy.

120314.ranking.550x

Za ważną uznajemy obecność pod parasolem subfunduszu rynku pieniężnego lub choćby ochrony kapitału. Taki subfundusz jest swojego rodzaju bezpieczną przystanią na wypadek niekorzystnej koniunktury dotykającej pozostałe, bardziej ryzykowne subfundusze. W trudnych chwilach daje on możliwość zajęcia bezpieczniejszej pozycji przy jednoczesnym zachowaniu prawa do odroczenia podatku od wcześniej wypracowanych zysków. Każdy „parasol” wyposażony w takie zabezpieczenie jest premiowany dodatkowym punktem.

Fundusze parasolowe, skupiające tzw. subfundusze, których może być dowolna liczba, a każdy z nich może charakteryzować się odmienną strategią inwestycyjną i poziomem ryzyka, umożliwiają inwestorom odroczenie podatku od zysków kapitałowych (tzw. podatku Belki), realizowanych w przypadku konwersji, czyli zamiany środków pomiędzy subfunduszami. To odroczenie może trwać dowolnie długo, pod warunkiem, że kapitał cały czas pozostaje w cieniu parasola. Ponieważ wybór funduszu parasolowego może być dokonywany na dłuższy czas, warto dobrze się nad nim zastanowić.

Bernard Waszczyk
Open Finance

Udostępnij artykuł: