Raport Banku Światowego: kobiety mają mniej praw od mężczyzn

Gospodarka / Komentarze ekspertów

Kobieta Mężczyzna płaca
Fot. Stock.Adobe.com / ink drop

Nie poruszam zazwyczaj tematów „politycznych”, ale obok najnowszego raportu Banku Światowego „Women, Business and the Law 2020” nie mogłem przejść obojętnie. Sam jestem ojcem dwóch córek, więc rozumiem jak istotne są równe szanse i równe prawa. Raport nie jest do końca optymistyczny, a to co rzuca się w oczy to wniosek, że uśredniając − kobiety na świecie mają jedynie ¾ praw przysługujących mężczyznom.

#BankŚwiatowy: Gender equality nie tylko podwyższa poziom życia kobiet i ich rodzin, ale również przyczynia się do rozwoju gospodarczego #Równouprawnienie #GenderEquality #SytuacjaKobiet @FinregtechPL

To, na co wskazują autorzy raportu to konieczność podejmowania bardziej zdecydowanych działań na poziomie rządowym, międzynarodowych organizacji oraz społeczności, aby wyrównać szanse kobiet i zwiększyć tzw. economic inclusion. Jedną z rekomendacji jest przeprowadzenie reform prawnych i regulacyjnych, które mogą się do tego przyczynić.

Jest też pozytywna informacja – coraz więcej kobiet pracuje i coraz lepiej zarabia. Nie jest to jednak charakterystyczne dla wszystkich jurysdykcji. Jak więc przedstawia się sam raport?

Wskaźnik „Women, Business and the Law” służy do pomiaru jak prawo i regulacje wpływają na szanse kobiet w biznesie i pracy w 190 gospodarkach na świecie. Najnowszy raport obejmuje okres 2 lat zakończony we wrześniu 2019 r. i analizuje takie aspekty, jak możliwość założenia biznesu przez kobiety, czy też „ułatwienia” w przypadku ciąży i urodzenia dziecka.

Jaki ogólny wynik? Gdzie Polska? 

Średnia (globalna) w 2019 r. wyniosła zaledwie 75.2, choć wzrosła ona od 2017 r. o 1.3 punktu. Jest to jednak wynik słaby, bo świadczy o tym, że reformy przebiegają bardzo wolno.

Od 2017 r. tylko 40 jurysdykcji podjęło reformy mające na celu wzmocnienie tzw. gender equality, choć co istotne, wiele krajów arabskich zanotowało znaczący wzrost w tym obszarze, m.in. Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, ale też Nepal czy Tunezja.

W zakresie wyrównywania szans przoduje Europa. Kraje, które osiągnęły maksymalny wynik, to Belgia, Dania, Francja, Islandia, Łotwa, Luksemburg i Szwecja oraz Kanada jako jedyny reprezentant spoza Europy.

Polska w tym zestawieniu wypadła dobrze, osiągając wynik 93.8 punktu i plasując się na 30 miejscu w rankingu. Jeżeli jednak zestawimy ten wynik z pozostałymi krajami Unii Europejskiej, to nie jest już wynik tak dobry.

Najsłabiej wypada obszar północnej Afryki oraz Środkowy i Bliski Wschód.

Gdzie potrzeba największych (i najszybszych) reform? 

Reform potrzeba w tzw. Parenthood, czyli w obszarze praw przysługujących rodzicom (tutaj średni wynik to zaledwie 53.8). Tutaj też pojawiło się najwięcej reform.

Praktycznie na całym świecie (z wyłączeniem Ameryki Łacińskiej oraz Karaibów) przeprowadzono stosowne reformy w tym obszarze. Obejmowało to m.in. wprowadzenie płatnych urlopów macierzyńskich (zazwyczaj m.in. 14 tygodni) czy zakazów wypowiedzenia umowy o pracę dla kobiet w ciąży. Niektóre państwa zdecydowały się też na wprowadzenie płatnych urlopów ojcowskich. 

Co z równymi płacami? 

Nie jest jeszcze idealnie z płacami. Zaledwie 12 gospodarek wprowadziło w tym zakresie pewne usprawnienia. Co ciekawe, w 7 jurysdykcjach zdecydowano się na wprowadzenie obowiązkowej równości płac za taką samą pracę.

Ciekawym rozwiązaniem, które zostało wprowadzone w Niemczech jest obowiązek raportowania i publikowania informacji o podejmowanych działaniach w zakresie promowania równości płac (dla podmiotów zatrudniających ponad 500 pracowników).

Z kolei Islandia wprowadziła wymóg uzyskiwania tzw. equal pay certification, wydawanych przez instytucje rządowe, dla podmiotów zatrudniających co najmniej 25 pracowników.

Ograniczenia „zawodowe”

Ograniczenia są nadal dużym problemem, choć zauważalna jest istotna zmiana. Wiele jurysdykcji zniosło ograniczenia w zakresie zatrudniania kobiet w określonych (lub w ogóle) zawodach.

Obejmuje to także inne reformy w zakresie przeciwdziałania dyskryminacji ze względu na płeć. Widoczny jest przy tym wzrost liczby zatrudnionych kobiet. 

Przemoc

Od 2017 r. osiem jurysdykcji wprowadziło prawo chroniące kobiety przed przemocą domową po raz pierwszy w historii (m.in. Maroko czy Tunezja). W ujęciu globalnym zaledwie 155 państw wprowadziło przepisy w tym obszarze.

Warto zwrócić uwagę, że ten problem dotyczy również bardzo rozwiniętych gospodarek. W raporcie wskazano przykład Nowej Zelandii, w której jest wysoki poziom przemocy domowej, która skutkuje również problemami pracodawców (utrata pracowników, dłuższe i niezapowiedziane absencje w pracy).

W celu przeciwdziałania temu zjawisku Nowa Zelandia wprowadziła w 2018 r. Family Violence Act , zapewniający m.in. płatny 10-dniowy urlop dla ofiar przemocy domowej.

Podejmowane są również liczne inicjatywy w zakresie przeciwdziałania molestowaniu seksualnemu. To, co zwraca uwagę, to fakt, że aż 50 jurysdykcji nadal nie posiada ustawodawstwa w tym obszarze.

Co dalej? 

Potrzebne są dalsze reformy. Raport będzie też regularnie aktualizowany, planowane jest również wprowadzenie nowych elementów stanowiących podstawę oceny, m.in. w zakresie ochrony praw dziecka.

Wyrównywanie szans kobiet ma znaczenie nie tylko z punktu widzenia kobiet właśnie, ale i ich małżonków oraz dzieci. W Raporcie wskazano, że wszelkie formy dyskryminacji wpływają na ogólny poziom stresu i samopoczucia, co również przekłada się na jakość życia.

Z ekonomicznego punktu widzenia, gender equality ma również duże znaczenie. Nie tylko podwyższa poziom życia kobiet i ich rodzin, ale również przyczynia się do rozwoju gospodarczego, szczególnie wobec rozrastającego się rynku pracy i jednoczesnego zmniejszania się dostępnej siły roboczej.

Reformy są więc niezbędne, aby zapewnić rozwój na globalnym poziomie.

Michał Nowakowski, https://pl.linkedin.com/in/michal-nowakowski-phd-35930315, Counsel w Citi Handlowy, założyciel www.finregtech.pl.

Opinie wyrażone w artykule są osobistymi opiniami Autora i nie mogą być utożsamiane z jakąkolwiek instytucją, z którą Autor jest lub był związany.

Udostępnij artykuł: