Raport Capgemini i EFMA o przyszłości fintechów i cyfrowych banków

Komentarze ekspertów / Raporty

Raport Capgemini oraz EFMA pt. „World Fintech Report 2021” przeleżał u mnie trochę w biurku (raport jest z maja br.), ale było to świadome działanie. Chciałem zobaczyć, jak zakończy się pierwsze półrocze 2021 r. i na ile sprawdzają się wnioski z tego dokumentu, pisze w komentarzu Michał Nowakowski.

Michał Nowakowski, Head of NewTech w NGL Advisory oraz Counsel w NGL Legal, założyciel www.finregtech.pl, wykładowca studiów podyplomowych SGH: FinTech ‒ nowe zjawiska i technologie na rynku finansowym.
Michał Nowakowski. Źródło: NGL Advisory, NGL Legal

Raport Capgemini oraz EFMA pt. „World Fintech Report 2021” przeleżał u mnie trochę w biurku (raport jest z maja br.), ale było to świadome działanie. Chciałem zobaczyć, jak zakończy się pierwsze półrocze 2021 r. i na ile sprawdzają się wnioski z tego dokumentu, pisze w komentarzu Michał Nowakowski.

Opracowanie jest o tyle ciekawe, że pokazuje jak fintechy oraz banki poradziły sobie z wyzwaniami pandemii Covid-19 i z jaką energią wchodzą w kolejny rok i postępującą cyfryzację.

Wiele miejsca poświęcono cyfrowej odporności operacyjnej, która wraz z wejściem w życie (najpierw uchwaleniem) nowych aktów jak Digital Operational Resilience Act czy dyrektywa NIS2, stanie się kluczowym obszarem stanowiącym o atrakcyjności biznesu. Zachęcam do przeczytania najważniejszych, ale nie jedynych, wniosków płynących z raportu.

Z chaosu wyłania się zysk

Jednym z ciekawszych wniosków jest to, że powolutku przechodzimy od ery „disruption” i zyskiwania na popularności do ery zyskowności, która ma pozwolić też na zbudowanie prawdziwie globalnego zasięgu. To, że przez ostatnie lata mieliśmy (mamy?) prawdziwą rewolucję w świecie cyfrowych finansów chyba nie podlega wątpliwości.

Fintechy i co bardziej dynamiczne banki zaczęły oferować bardziej cyfrowe i przyjazne produkty oraz usługi, które spełniały (nadal spełniają) oczekiwania klientów. Rynek usług finansowych zmienił się radykalnie, choć ja nie do końca zgadzam się ze stwierdzeniem, że mieliśmy prawdziwe „disruption”. Na to chyba przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Znalezienie unikalnej wartości we własnym biznesie będzie niewątpliwie jednym z kluczowych – choć nie jedynym – z czynników sukcesu na tym trudnym rynku

Spora część fintechów dzięki pandemii stała się przez to bardziej dojrzała, zarówno w sensie technologicznym czy produktowym, ale także biznesowym. Jest to dla tych podmiotów szansa na pozyskanie dodatkowych funduszy, ale zarazem zagrożenie dla mniej zaawansowanych graczy. Eksperci EFMA i Capgemini stawiają – skądinąd słuszne – pytanie:

Dlaczego inwestor miałby ryzykować swoje pieniądze w niepewny start-up, jeżeli ma przed sobą dojrzały fintech, który za chwilę może generować zyski?

To jest pytanie, które powinni zadać sobie twórcy fintechów, ale i regtechów, bowiem znalezienie unikalnej wartości we własnym biznesie będzie niewątpliwie jednym z kluczowych – choć nie jedynym – z czynników sukcesu na tym trudnym rynku. I to niezależnie od modelu – B2B czy B2C.

Czytaj także: Konsultacje Komisji Europejskiej dotyczące koncepcji nadzoru nad rynkiem cyfrowych usług finansowych

Stabilnie, ale nie bez potknięć

Autorzy raportu wskazują, że choć fintechom udało się wejść w 2021 r. z wysokim poziomem odporności (cyfrowej czy operacyjnej), to jednak nadal pojawiają się wpadki, np. związane z niemożliwością wykonania transakcji czy awarią po stronie własnych platform lub usługodawców, np. w ramach outsourcingu.

Przyszłość fintechu będzie opierać się o szybki i bezproblemowy onboarding klienta oraz produkty i usługi oparte o dane

Te potknięcia skutkowały dość dotkliwymi konsekwencjami finansowymi, zarówno w kontekście posiadanych kapitałów (zapasowych, które trzeba było uszczuplić), ale także bieżącej wycenie i ocenie inwestorów na przyszłość. Wśród znaczących kosztów operacyjnych w raporcie wskazano koszt onboardingu klientów oraz koszty związane z przechowywaniem danych.

Pokazuje to, że proponowane przez Komisję (UE) rozwiązania w zakresie identyfikacji cyfrowej oraz realizacja strategii dla danych i ich bezpieczeństwa są potrzebne. Jednocześnie jest to dowód na to, że przyszłość fintechu będzie opierać się o szybki i bezproblemowy onboarding klienta oraz produkty i usługi oparte o dane.

Ciekawie o drodze do zyskowności

Bardzo ciekawa część raportu poświęcona została drodze fintechów do uzyskania upragnionej „profitability”. Tutaj eksperci mają – słuszną zresztą – radę:

W perspektywie pięciu lat stańcie się głównym dostawcą usług finansowych nakierowanym na tzw. lifestyle offerings (kluczowe dla danej grupy produkty i usługi) i ewoluujcie w tzw. marketplace’y.

Przyszłość sektora to personalizacja i „zawężanie” działalności. Czasy oferowania wszystkiego powoli dobiegają końca

Nic dodać, nic ująć. Wielu uważa, że taka jest przyszłość branży finansowej. Żeby to osiągnąć fintechy mają zasadniczo dwa rozwiązania – wejść do już istniejącego ekosystemu, który może być tworzony przez banki i nie-banki lub stworzyć własny ekosystem.

Ten ekosystem musi być oparty o najnowsze rozwiązania technologiczne, w tym interfejsy dostępowe (API), które umożliwiają integrację w bardzo krótkim czasie. Eksperci podkreślają też, że przyszłość sektora to personalizacja i „zawężanie” działalności. Czasy oferowania wszystkiego powoli dobiegają końca.

Czytaj także: BankTech 2021: Banki na cyfrowej autostradzie

Równie ciekawe jest to, co piszą w raporcie o monetyzacji

Fintechy powinny wykorzystywać „wszystko co mają”. Co to oznacza? Po pierwsze model subskrypcyjny. Po drugie monetyzacja infrastruktury czy głównych komponentów działalności biznesowej (np. banking as a service), w tym również udostępnianie platform, a na koniec – monetyzacja danych (o ile będzie to oczywiście możliwe).

W przyszłości o przewadze świadczyć będzie nie zabójcza konkurencja, a umiejętność współpracy i oferowanie wysokiej jakości i bezpiecznych features

W pewnym uproszczeniu można napisać, że fintechy nie powinny ograniczać się wyłącznie do świadczenia swoich „core’owych” usług i produktów, a myśleć o nich jako o elemencie pewnego ekosystemu i wartości dodanej, które mogą wytworzyć również dla swoich partnerów biznesowych.

W przyszłości o przewadze świadczyć będzie nie zabójcza konkurencja, a umiejętność współpracy i oferowanie wysokiej jakości i bezpiecznych features, które przyniosą benefity zarówno odbiorcom końcowym, jak całemu sektorowi.

Jest też coś dla banków

Raport Capgemini oraz EFMA pt. „World Fintech Report 2021”

Bardzo ciekawą część raportu stanowi „instrukcja”, jak można zacząć tworzenie prawdziwie cyfrowego banku. Przedstawione tutaj zostały trzy koncepcje, które zakładają:

1.    Utworzenie całkowicie nowego podmiotu,

2.    Utworzenie nowej marki z użyciem istniejących rozwiązań (własnych i zewnętrznych) lub połączenia nowych i starych oraz

3.    Stworzenie spółki zależnej w oparciu o wewnętrzne kompetencje i zasoby.

Dobre rozeznanie rynku, potrzeb i możliwości będzie kluczowe

O tych modelach pisałem już kiedyś na blogu (klik), więc nie będę się tutaj zbytnio rozpisywał. Każde z podejść ma swoje plusy i minusy, ale przede wszystkim jest zależne od wewnętrznej sytuacji, w tym kultury korporacyjnej. Dobre rozeznanie rynku, potrzeb i możliwości będzie kluczowe.

I to na dzisiaj tyle

Do tematów przedstawionych w raporcie z pewnością będziemy wracać, bo to obszar dynamicznie ewoluujący. A ja ze swojej strony zachęcam do rozmowy i dyskusji, bo temat nie jest łatwy.

Michał Nowakowski,

https://pl.linkedin.com/in/michal-nowakowski-phd-35930315, Head of NewTech w NGL Advisory oraz Counsel w NGL Legal, założyciel www.finregtech.pl, wykładowca studiów podyplomowych SGH: FinTech ‒ nowe zjawiska i technologie na rynku finansowym. Adres e-mail: michal.nowakowski@ngladvisory.com
Opinie wyrażone w artykule są osobistymi opiniami Autora i nie mogą być utożsamiane z jakąkolwiek instytucją, z którą Autor jest lub był związany.

Udostępnij artykuł: