Raport: Specjalistyczne usługi doradcze – Zwalniają – kto zatrudni?

BANK 2009/03

Perspektywa zwolnień wisi nad sektorem bankowym, także w Polsce, która samotną wyspą nie jest. Część zwalnianych zapewne trafi do innej pracy w sektorze finansowym. A części może wcale nie ma co żałować?

Perspektywa zwolnień wisi nad sektorem bankowym, także w Polsce, która samotną wyspą nie jest. Część zwalnianych zapewne trafi do innej pracy w sektorze finansowym. A części może wcale nie ma co żałować?

Anna Lach

Zwalniani bankowcy mogą ponuro żartować, że stanowią część gigantycznej armii, o której w dobrych czasach mało się mówi, choć dopiero w złych widać, jaką są siłą. Według lutowych danych Międzynarodowej Organizacji Pracy, od sierpnia 2007 r. pracę w sektorze finansowym straciło ponad 325 tys. pracowników na całym świecie, z ponad 2 milionów.

Ofiary kryzysu

Prawie 130 tys. zwolnionych z sektora finansowego to ofiary wojny z kryzysem, od października 2008 r. 40 proc. straciło pracę zaledwie w cztery miesiące. Większość zwolnień, według danych MOP, dotyczyło banków inwestycyjnych. MOP uważa, że te liczby są niedoszacowane, a obecnie – w miarę pogłębiania się recesji – będzie coraz gorzej i nie wiadomo jak długo. Jak relacjonowała prasa, Elizabeth Tinoco, dyrektor programu MOP ds. sytuacji w branżach, sądzi, że w miarę jak recesja na świecie będzie się pogłębiać, można spodziewać się przyspieszenia zwolnień w sektorze finansowym.

W Polsce prognoza mówi o kilkunastu tysiącach osób z ponad 181 tys. zatrudnionych. Banki nie zamierzają przedłużać umów o pracę osobom zatrudnionym na czas określony, liczą na naturalne odejścia, ale tak do końca nie wykluczają zwolnień, na przykład analityków kredytowych, skoro kryteria przyznawania kredytów zostały bardzo zaostrzone. Choć jeszcze nie tak dawno plany zatrudnienia wynosiły kilka tysięcy osób.

W ostatnich tygodniach pojawiło się sporo ekspertyz podkreślających, że jednym z najczęściej popełnianych błędów instytucji finansowych jest zwalnianie w ramach oszczędności. – ¬Zwykle koszt odejścia pracownika to około 150-200 proc. płacy. A nawet do 500 proc. rocznej płacy w wypadku pracownika obsługującego dobrych klientów – ocenia dyrektor Artur Kaźmierczak z Deloitte. Zwraca też uwagę, że zwolnienia wpływają na – paradoksalnie – efektywność pozostałych pracowników, którzy mogą zacząć się zastanawiać nad sensem intensywnego angażowania się w działalność organizacji.

Zwolnienia to w tej chwili nie tylko problem kosztów, ale także kłopot wizerunkowy. Pod koniec lutego portale internetowe obiegła informacja, że amerykański Northern Trust, bank, który dostał 1,6 mld dolarów wsparcia od rządu, wydał sporo pieniędzy na przyjęcia i koncerty. W tym samym czasie zwalniał z pracy 450 osób, zaś prezes mówił o „nadzwyczajnie trudnych” warunkach rynkowych.

Relacje bank-pracownik-klient mocno się degenerują w kryzysie. Francuski „Le Monde” opisał pod koniec lutego przypadki słownej agresji klientów i histerycznej presji na wyniki sprzedaży ze strony szefów oddziałów. Lektura barwnych wyzwisk byłaby nawet zabawna, bo język francuski pod tym względem przypomina raczej zapomnianą już fantazję językową warszawskiej ulicy, uwiecznioną przez Wiecha, ale pracownicy banków idą dalej w swoich analizach agresji klientów. Mówią otwarcie, że jej przyczyną są zawiedzione nadzieje klientów i zawiedziona wiara w profesjonalizm bankowców oraz wcześniejsza agresywna sprzedaż.

Ma być jakość, a nie jakoś

Eksperci swoje, a odruchowe zachowania HR-owców i osób odpowiedzialnych za koszty – swoje. Zwolnienia będą, należy tylko zadać pytanie – co z tego wyniknie. – Zarządy twierdzą, że rozumieją jak ważni są ludzie, ale z tym jest trochę jak z poprawnością polityczną – podsumowuje Artur Kaźmierczak. Dziś jest czas prawdy. Te banki, które dziś dobrze potraktują pracowników wygrają, gdy kryzys się skończy – ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: