Raport Specjalny | BANCASSURANCE | Rynek bancassurance w cieniu wirusa

BANK 2020/10

Wartość składki przypisanej brutto, pozyskanej przez polskich ubezpieczycieli w kanale bancassurance, obniża się systematycznie już od kilku lat. Pandemia koronawirusa nie odwróciła zasadniczo tego trendu – w II kw. br. banki sprzedały polisy o łącznej wartości 2,57 mld zł, co stanowiło zaledwie 72% rezultatu uzyskanego rok wcześniej.

Fot. Blue Planet Studio/stock.adobe.com

Wartość składki przypisanej brutto, pozyskanej przez polskich ubezpieczycieli w kanale bancassurance, obniża się systematycznie już od kilku lat. Pandemia koronawirusa nie odwróciła zasadniczo tego trendu – w II kw. br. banki sprzedały polisy o łącznej wartości 2,57 mld zł, co stanowiło zaledwie 72% rezultatu uzyskanego rok wcześniej.

Sytuację na rynku bancassurance od wielu już lat monitoruje Polska Izba Ubezpieczeń, a efekty tych analiz prezentowane są w kwartalnych raportach. Najświeższe opracowanie obejmuje dane za II kw. br., zatem uwzględnia już okres pierwszych, najsilniejszych obostrzeń, wprowadzonych w związku z rozprzestrzenianiem się infekcji. Podstawą dla sporządzenia raportu były dane pozyskane z 20 zakładów ubezpieczeń na życie, reprezentujących 96,1% branży, oraz 18 podmiotów reprezentujących Dział II (polisy majątkowe i osobowe), z udziałem w rynku na poziomie 87,8%.

Polisy inwestycyjne w odwrocie

Rola kanału bancassurance w dystrybucji produktów życiowych zmniejsza się co najmniej od czterech lat – to jeden z najważniejszych wniosków płynących z lektury najnowszego zestawienia PIU. Trzy lata temu, w II kw. 2017 r., banki dostarczyły zakładom ubezpieczeń 4,3 mld zł składki przypisanej brutto, co stanowiło ponad 35% przychodów ubezpieczycieli z tego segmentu rynku. Tak doskonałe rezultaty, zarówno pod względem kwotowym, jak i procentowym, to już przeszłość. Rok później w kanale bancassurance zebrano jedynie 28,5% składki przypisanej brutto w Dziale I, a okres kolejnych 12 miesięcy zamknął się kwotą 2,5 mld zł, stanowiącą 23,7% całego przychodu z polis na życie. W roku bieżącym spadkowy trend zauważalnie przyspieszył, na co najpewniej miała wpływ sytuacja epidemiczna. Dość, że w okresie pomiędzy kwietniem a czerwcem br. sprzedaż ubezpieczeń na życie przez banki zamknęła się rezultatem 1,7 mld zł, co oznaczało niespełna 17-procentowy udział w łącznej kwocie 10,1 mld zł, pozyskanej przez ubezpieczycieli z tytułu produktów z Działu I. Za tak duży regres odpowiadają przede wszystkim polisy inwestycyjne. Ich sprzedaż w II kw. br. przyniosła 846 mln zł, co stanowiło zaledwie 61% wyniku uzyskanego rok wcześniej (1 mld 380 mln zł).

Jeśli zestawimy aktualny rezultat z efektem uzyskanym w analogicznym okresie roku 2018 (2 mld 71 mln zł), okaże się, że wartość składki przypisanej brutto uzyskanej ze sprzedaży produktów inwestycyjnych za pośrednictwem banków zmniejszyła się 2,5 razy. Nieco inaczej prezentuje się sytuacja w ubezpieczeniach na życie o charakterze ochronnym. Tutaj II kw. ub.r. przyniósł wzrost pozyskanej składki w stosunku do analogicznego okresu rok wcześniej o 20 mln zł (odpowiednio 1 mld 106 mln zł i 1 mld 126 mln zł), natomiast w okresie kwiecień–czerwiec br. banki sprzedały polisy za łączną kwotę 854 mln zł, co oznacza jedynie ¾ rezultatu wypracowanego 12 miesięcy wcześniej. Z uwagi na tendencję wzrostową, obserwowaną w tym akurat segmencie przez ostatnie cztery lata, należy sądzić, iż obecna odmiana trendu jest efektem ograniczeń związanych z pandemią.

Składkę wolimy płacić ratalnie

Rolę ubezpieczeń inwestycyjnych, dominujących do niedawna w kanale bancassurance, przejmują tymczasem polisy na życie powiązane z produktem bankowym. W II kw. 2017 r. ich sprzedaż przyniosła zaledwie co piątą złotówkę z tytułu składki, pozyskanej przez banki w Dziale I, przy 77-procentowym udziale ubezpieczeń inwestycyjnych. Dwanaście miesięcy później te ostatnie produkty w dalszym ciągu odpowiadały za ⅔ przychodów w tym segmencie, jednak polisy powiązane z produktem bankowym wypracowały już 31% wyniku. II kw.  br. przyniósł tymczasem kres dominacji polis inwestycyjnych, które zapewniły jedynie 50% wyniku. Po piętach depczą im ubezpieczenia powiązane z produktem bankowym (43% udziału w składce) i można przypuszczać, że jeśli ten trend się utrzyma, to za rok będą one głównym źródłem przychodów banków z tytułu dystrybucji polis na życie.

Innego rodzaju ubezpieczenia z Działu I, niepowiązane z produktem bankowym, cały czas stanowią margines sprzedaży, choć i ich udział konsekwentnie się zwiększa, z 3% w II kw. roku 2017 do 7% obecnie. Zmiana struktury sprzedawanych polis to nie jedyny stały trend, jaki obserwujemy w dystrybucji produktów życiowych za pośrednictwem banków. W przypadku polis inwestycyjnych dynamicznie maleje zainteresowanie ofertą ze składką płaconą jednorazowo. Wartość sprzedaży tego typu ubezpieczeń na przestrzeni ostatnich dwóch lat zmniejszyła się niemal trzykrotnie, z 1 mld 767 mln zł do 632 mln zł. Na tym tle wyniki w obszarze ubezpieczeń inwestycyjnych ze składką płaconą regularnie prezentują się stabilnie, choć i tu zarysowuje się pewna, acz niewielka, tendencja spadkowa -215 mln zł pozyskanych w II kw. br. w stosunku do 249 mln zł w analogicznym okresie minionego roku). Interesująco przedstawiają się statystyki dla polis ochronnych powiązanych z produktem bankowym. W ich przypadku okres pandemii zbiegł się z istotnym spadkiem zainteresowania ubezpieczeniami oferowanymi w modelu jednorazowym.

O ile w okresie kwiecień–czerwiec ub.r. wartość składki przypisanej brutto wyniosła w tym segmencie rynku 745 mln zł, to dwanaście miesięcy później było to zaledwie 427 mln zł, a zatem 57% wyniku sprzed roku. Równocześnie obserwowane jest rosnące zainteresowanie polisami ze składką opłacaną regularnie, których sprzedaż na przestrzeni ostatnich dwóch lat zwiększyła się o 1/6, przynosząc składkę na poziomie 299 mln zł w II kw. br. wobec 241 mln zł za analogiczny okres 2018 r. Podobna tendencja obejmuje też ubezpieczenia ochronne niepowiązane z produktem bankowym. W ich przypadku widać jeszcze szybszy spadek zainteresowania ofertą ze składką płaconą jednorazowo, skoro na przestrzeni ostatnich 24 miesięcy przychody z tego tytułu wygenerowane przez banki zmniejszyły się niemal czterokrotnie. Także i tutaj obserwowany jest stały, choć relatywnie niewielki, wzrost sprzedaży polis ze składką płaconą cyklicznie – ze 107 do 121 mld zł w ciągu ostatniego roku.

Piotr Wrzesiński
ekspert Polskiej Izby Ubezpieczeń


Wyniki za II kw. 2020 r. nie są optymistyczne dla rynku bancassurance. Na skutek pandemii i związanego z nią lockdownu w naturalny sposób została zahamowana sprzedaż nowych produktów. Klienci ze zrozumiałych względów ograniczyli korzystanie z usług bankowych do podstawowych. Warto jednocześnie zaznaczyć, że kluczowy dla całej gospodarki będzie nie sam okres pandemii, a spowolnienie gospodarcze, jakie po nim nastąpi. Od tego jak długo będzie trwało i jak bardzo będzie głębokie, zależy kondycja bancassurance. Banki są istotnym partnerem dla ubezpieczycieli, a obecnie już widać zmiany na rynku bankowym, m.in. w postaci ograniczenia akcji kredytowej. Głęboki kryzys w naturalny sposób jeszcze bardziej wyhamowałby liczbę udzielanych kredytów, a to przekłada się wprost na liczbę ubezpieczeń sprzedawanych w kanale bancassurance.

Wirus sprzyja ubezpieczeniom majątkowym

Efekt koronawirusa zaznaczył się wyraźnie w sprzedaży polis majątkowych i osobowych (Dział II) przez banki. O ile w latach 2017–2019 wyniki w tym segmencie rynku rosły z roku na rok, to okres pomiędzy kwietniem a czerwcem br. przyniósł gwałtowny spadek, z 1 mld 40 mln zł rok wcześniej do jedynie 867 mln zł obecnie. W tym samym czasie zwiększyła się natomiast liczba sprzedanych polis, z 18 263 do 18 818 tys. szt. Tendencja spadkowa objęła przede wszystkim polisy wypadkowe, gdzie w tym roku udało się osiągnąć zaledwie 84% rezultatu z II kw. roku ubiegłego, nieznacznie zmniejszyła się także liczba sprzedanych polis. Nieco mniejszy regres objął ubezpieczenia casco oraz transportowe, gdzie w II kw. br. uzyskano jedynie 88% ubiegłorocznego wyniku, oraz polisy OC z grup od 10 do 13 Działu II. Można jednak wskazać i takie segmenty, gdzie wiosna tego roku przyniosła ewidentne ożywienie. Przykładem są ubezpieczenia majątkowe, w których poziom składki przypisanej brutto w II kw. br. zwiększył się w porównaniu z analogicznym okresem roku minionego o 11%, i zamknął się kwotą 222 mln zł. Nieco inaczej przedstawiała się sytuacja w segmencie ubezpieczeń finansowych – tu dynamicznemu wzrostowi liczby zawartych umów towarzyszył spadek pozyskanej składki o ponad 40% w zestawieniu z wiosną roku ubiegłego. Być może przyczyną takiej sytuacji jest rosnące zapotrzebowanie niewielkich firm na dodatkowe zabezpieczenie ich funkcjonowania w niepewnych czasach, przy jednoczesnym przejęciu podmiotów potrzebujących większego wsparcia przez instrumenty finansowane ze środków publicznych (tarcze antykryzysowe). Tak jak i w ubiegłym roku, tak i obecnie śladowym zainteresowaniem cieszyły się ubezpieczenia ochrony prawnej. Na ten fakt zwracała uwagę już podczas ubiegłorocznego Kongresu Bancassurance Agnieszka Gocałek, przewodnicząca Zespołu ds. Bancassurance i Sprzedaży Affinity PIU, mówiąc, iż to jedna z tych niespełnionych nadziei branży bancassurance. Faktycznie, po dynamicznym wzroście sprzedaży tego typu polis w roku 2017 zainteresowanie tym segmentem praktycznie zamarło, a II kw. br. przyniósł bankom przychody z tego tytułu na poziomie około 1 mln zł.

Udostpnij artyku: