Raport Specjalny Bancassurance: Wprowadzenie IDD może się opóźnić

BANK 2017/10

Co dalej z dyrektywą IDD? Do wprowadzenia jej zapisów pozostało jeszcze kilka miesięcy. To wcale nie tak wiele czasu. Tym bardziej że zainteresowane tym organizacje napotykają istotne przeszkody. Na dodatek nie zakończył się jeszcze proces legislacyjny. Ubezpieczyciele przewidują, że ustawę w finalnym kształcie poznają w okolicach listopada 2017 r., a mają być gotowi, wraz ze zmianami w systemach, już kilka miesięcy później.

Co dalej z dyrektywą IDD? Do wprowadzenia jej zapisów pozostało jeszcze kilka miesięcy. To wcale nie tak wiele czasu. Tym bardziej że zainteresowane tym organizacje napotykają istotne przeszkody. Na dodatek nie zakończył się jeszcze proces legislacyjny. Ubezpieczyciele przewidują, że ustawę w finalnym kształcie poznają w okolicach listopada 2017 r., a mają być gotowi, wraz ze zmianami w systemach, już kilka miesięcy później.

Marcin Złoch

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego dotycząca dystrybucji ubezpieczeń oznacza kolejne zmiany w funkcjonowaniu tego rynku w Polsce. Obecnie trwają prace przygotowawcze – rząd przyjął projekt ustawy o dystrybucji ubezpieczeń, implementującej postanowienia dyrektywy na polskim rynku. Nowy akt prawny ma obowiązywać od 23 lutego 2018 r. Wprowadzi kolejne regulacje mające na celu dalsze wzmocnienie pozycji klientów zawierających umowy ubezpieczenia. Kładzie się m. in. nacisk na transparentność zawieranych umów, jeszcze lepsze dopasowanie produktów do potrzeb klientów, zarządzanie konfliktem interesów, a także na kwalifikacje zawodowe sprzedawców i systematyczny (coroczny) obowiązek ich podnoszenia. Ustawa przewiduje wprowadzenie m. in. dodatkowego, wystandaryzowanego dokumentu zawierającego kluczowe informacje o umowie ubezpieczenia. W projekcie uregulowano również kwestie ujawniania przez dystrybutorów ubezpieczeń charakteru ich wynagrodzenia, a w przypadku ubezpieczeń inwestycyjnych informacji o wysokości wskaźnika kosztów dystrybucji i wskaźnika kosztów prowizji związanych z proponowaną umową ubezpieczenia.

– Z perspektywy bancassurance zmiana ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym to kolejny akt „doszczelniający” tę działalność, po Rekomendacji U dotyczącej dobrych praktyk w zakresie bancassurance, wydanej przez Komisję Nadzoru Finansowego i wdrożonej w 2015 r. oraz zmianie Ustawy z dnia 11 września 2015 r. o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej. Wiele zmian w zakresie oferowania i zarządzania produktami ubezpieczeniowymi oraz modeli współpracy z zakładami ubezpieczeń zostało już w Polsce wdrożonych. Obecna regulacja idzie jednak dalej i szerzej – obejmuje wszystkie osoby i podmioty zaangażowane w sprzedaż produktów ubezpieczeniowych, a więc zarówno pośredników, jak i pracowników zakładów ubezpieczeń. W tych obszarach z pewnością jej wdrożenie będzie wiązało się z wieloma zmianami, a wraz z nimi zmieniał się będzie cały rynek ubezpieczeniowy – informuje Urszula Łuszczewska, kierująca Wydziałem Produktów Ubezpieczeniowych w Banku Millennium.

Uczestnicy rynku ciągle mają więcej pytań niż odpowiedzi. Dziś wszyscy jesteśmy na etapie analizy i szacowania. Przepisy zaimplemen-towane do polskiej ustawy wymagają dość precyzyjnej wykładni. Efektem tego będzie bowiem redefiniowanie obecnych oraz tworzenie nowych procedur postępowania vide bada­nie potrzeb klienta, karta infor­macyjna o produkcie.

Wzmocnienie ochrony

Głównym celem wprowadzenia przepisów jest wzmocnienie ochrony klientów dokonujących zakupu ubezpieczeń i zrównanie jej poziomu w każdym kanale dystrybucji. IDD nakłada szerokie obowiązki na pośredników ubezpieczeniowych. Dystrybutor będzie musiał m.in. szczegółowo zbadać potrzeby klienta, a następnie przedstawić mu i porównać całą dostępną ofertę produktową.

– W tym zakresie niezwykle pomocne okazują się systemy sprzedażowe – wdrożenie takiego systemu jest jednak bardzo kosztowne i czasochłonne. Bez odpowiednich narzędzi IT spełnienie nowych przepisów może okazać się bardzo trudne i stanowić dla małych pośredników bardzo trudną do pokonania barierę. Łatwiej na pewno będzie firmom posiadającym solidne zaplecze technologiczne, kapitał i doświadczenie w dostosowywaniu się do poważnych zmian prawnych, których ustawodawcy nie szczędzą nam już od dłuższego czasu. Tym samym pozycja rynkowa mniejszych pośredników ubezpieczeniowych może ulec osłabieniu – zauważa Jacek Byliński, prezes zarządu CUK Ubezpieczenia.

Dodatkowo, zgodnie z projektem ustawy, na agentów, brokerów i zakłady ubezpieczeń zostaną nałożone kolejne obowiązki informacyjne. Konsument będzie mógł m. in. dowiedzieć się, jak wygląda wynagrodzenie dystrybutora – czy otrzymuje honorarium czy prowizję zawartą w składce płaconej przez klienta. Na początkowym etapie planowania implementacji pojawiały się pomysły, aby w ogóle zrezygnować z prowizji. Gdyby przyjęto takie rozwiązanie, funkcjonowanie agentów na rynku stałoby się praktycznie niemożliwe. Jednak, zdaniem wielu ekspertów, nie byłoby to korzystne ani dla przedsiębiorców ani dla klientów, którzy straciliby dostęp do szerokiego wyboru produktów i stracili możliwość porównywania ofert.

Ustawa dotyczącą dystrybucji ubezpieczeń wprowadza m.in. nowe wymogi dotyczące materiałów marketingowych oraz konieczność wprowadzenia kart IPID (ang. Insurance Product Information Document), które powinny zawierać jasne i przejrzyste informacje dotyczące umowy ubezpieczeniowej.

– Właśnie karty IPID mają pomóc klientom w zrozumieniu produktów ubezpieczeniowych oraz podjęciu świadomej decyzji. Obecnie jesteśmy na etapie ich przygotowywania. Najtrudniejszym elementem w tym zadaniu wydaje się streszczenie wszystkich ważnych informacji znajdujących się w OWU. Zazwyczaj liczy ono kilka stron, stąd trudno je skrócić do objętości jednej kartki, przy jednoczesnym zachowaniu przejrzystości – podkreśla Tomasz Kowalski, dyrektor zarządzający Departamentem Bancassurance TUiR i TUnŻ Warta S.A.

Jak przekonuje Mieczysław Putkowski, dyrektor departamentu Bancassurance i Funduszy Inwestycyjnych w banku Credit Agricole, praca nad uproszczeniem dokumentacji to nie jest zadanie jednorazowe. – We współpracy z towarzystwami ubezpieczeniowymi staramy się poprawiać dokumentację dla klienta przy każdej zmianie produktowej. Wspólnie podejmujemy też wysiłek uproszczenia zapisów dokumentacji ubezpieczeniowej dla klienta. To nie jest łatwe, ale przynosi korzyści w postaci mniejszej liczby reklamacji i lepszych wyników w badaniach satysfakcji klientów – zauważa.

– Dyrektywa IDD jeszcze nie została wdrożona na polskim gruncie prawnym, projekt jest jeszcze na ścieżce legislacyjnej i może ulec zmianie. Same wymogi płynące z IDD dotyczą bardziej konstrukcji produktu, wymogów informacyjnych, niż umowy jako takiej. Ogólne Warunki Ubezpieczenia dalej zapewne pozostaną lekturą, od której klienci będą stronić. Ubezpieczyciele jeszcze bardziej szczegółowo będą musieli tłumaczyć każdy niuans umowy na etapie analizy potrzeb klienta – doprecyzowuje Piotr Ruszowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Mondial Assistance.

Karty IPID mają pomóc klientom w zrozumieniu pro­duktów ubezpieczenio-wych oraz podjęciu świadomej decyzji. Obecnie jesteśmy na etapie ich przygoto-wywania. Najtrudniej­szym elementem w tym zadaniu wydaje się streszczenie wszystkich ważnych informacji znajdują­cych się w OWU. Zazwyczaj liczy ono kilka stron, stąd trudno je skrócić do objętości jednej kartki.

Gorące miesiące

Dostosowanie się do wymogów ustawy nie będzie miało wpływu na wyniki sprzedażowe firm ubezpieczeniowych. Natomiast ich przedstawiciele oczekują, że dzięki jej zapisom wzrośnie w społeczeństwie ogólny poziom wiedzy o ubezpieczeniach.

– Głównym powodem zwiększenia świadomości na ten temat powinno być wprowadzenie ustawowego obowiązku badania potrzeb klienta. Ich rzetelna analiza pomoże konsumentom zdefiniować rzeczywiste oczekiwania dotyczące ubezpieczenia, a agentom ułatwi pracę z klientem i proponowanie mu odpowiednich rozwiązań. Biorąc pod uwagę obecną sytuację, w której zdecydowana większość Polaków jest niedoubezpieczona, wprowadzenie analizy powinno przyczynić się do wybierania przez klientów szerszego zakresu ochrony – przekonuje Tomasz Kowalski.

Do wprowadzenia zapisów IDD pozostało jeszcze kilka miesięcy. To wcale nie tak wiele czasu. Tym bardziej, że ubezpieczyciele przewidują, iż ustawę w finalnym kształcie poznają w okolicach listopada 2017 r., a mają być gotowi już kilka miesięcy później.

– Obecnie chyba wszyscy uczestnicy rynku ciągle mają więcej pytań niż odpowiedzi. Dziś wszyscy jesteśmy na etapie analizy i szacowania. Przepisy zaimplementowane do polskiej ustawy wymagają dość precyzyjnej wykładni. Efektem tego będzie bowiem redefiniowanie obecnych oraz tworzenie nowych procedur postępowania vide badanie potrzeb klienta, karta informacyjna o produkcie – podkreśla Paweł Ochmański, dyrektor ds. zarządzania ofertą sprzedażową w PZU S.A.

– Jeszcze nie znamy ostatecznego kształtu dyrektywy o dystrybucji. Projekt ustawy trafił do Sejmu, gdzie będzie procedowany. Instrukcyjny termin implementacji to styczeń 2018 r., ale może się zdarzyć, że cała ścieżka legislacyjna zakończy się później – dodaje Piotr Ruszowski.

Jednak według Tomasza Belki, dyrektora Departamentu Zarządzania Bankowością Ubezpieczeniową PKO Banku Polskiego, ogólnie banki są dobrze przygotowane do wdrożenia IDD. – Wcielenie w życie Rekomendacji U powoduje, iż obecne zmiany wywołane IDD są znacznie łatwiejsze do wdrożenia niż była w 2015 r. sama rekomendacja. Korzyści z wdrożenia IDD poza klientami odniosą przede wszystkim towarzystwa ubezpieczeniowe i duzi pośrednicy, a to ze względu na fakt, iż nałożonych zostaje wiele wymogów w zakresie kontroli jakości produktów, których mali niezależni pośrednicy nie są w stanie spełnić. Bardzo prawdopodobne jest przyspieszenie procesu konsolidacji rynku pośrednictwa ubezpieczeniowego – informuje.

Korzyści dla klientów

Co zmieni się na rynku po wprowadzeniu w życie dyrektywy IDD? Jak zauważa Paweł Ochmański jednolite jej wdrożenie na całym polskim rynku sprawi, że rzeczywistym beneficjentem korzyści będzie klient. Definicja tego pojęcia jest zresztą bardzo szeroka – szukający ochrony ubezpieczeniowej, ubezpieczający lub ubezpieczony. Z drugiej strony dystrybutorzy muszą liczyć się z tym, że nowa regulacja zwiększy koszty prowadzenia działalności. Wynikać to będzie przede wszystkich z obowiązków informacyjnych względem klienta, w realizacji których forma papierowa jest przedstawiana jako obowiązkowa – z wymagającą interpretacji opcją stosowania trwałego nośnika. Dojdą też obowiązki szkoleniowe dla dziś niedookreślonej grupy osób (projekt ustawy wskazuje, oprócz tych wykonujących czynności agencyjne i brokerskie, osoby wykonujące czynności dystrybucyjne zakładu ubezpieczeń – tyle, że definicja czynności dystrybucyjnych jest bardzo szeroka, obejmuje również pomoc w administrowaniu i wykonywaniu umów – zatem decyzje kogo z pracowników szkolić, ubezpieczyciele będą musieli podejmować sami) oraz ewentualne zmiany w systemach informatycznych.

– Na wprowadzeniu ustawy skorzystają przede wszystkim klienci, ponieważ jasno określa ona zakres informacji, który powinien być im przedstawiony przed zawarciem umowy ubezpieczenia bądź gwarancji. Nakłada też na agentów ubezpieczeniowych obowiązek przeprowadzenia analizy potrzeb klienta. W efekcie zmiany te zminimalizują problem wyboru przez klienta produktów, które nie będą spełniały jego oczekiwań – twierdzi Tomasz Kowalski.

Na ocenę tego, jak w praktyce cele ustawy będą realizowane i jaki wpływ będą miały na funkcjonowanie rynku ubezpieczeń przyjdzie nam trochę poczekać.

Udostępnij artykuł: