Raport specjalny: Dla sektora assistance bank jest partnerem optymalnym

BANK 2014/10

Z Tomaszem Frączkiem, prezesem Mondial Assistance, rozmawiał Karol Jerzy Mórawski.

Z Tomaszem Frączkiem, prezesem Mondial Assistance, rozmawiał Karol Jerzy Mórawski.

Za pół roku czeka nas wielka rewolucja w dziedzinie bancassurance – Rekomendacja U, która od samego początku wzbudzała liczne wątpliwości oraz kontrowersje, wykreuje rzeczywistość. Czy państwo, jako operator assistance, jesteście gotowi na jej wdrożenie?

– Jak najbardziej. Model współpracy pomiędzy bankiem a firmą assistance jest w świetle rekomendacji na tyle bezbolesny, że dostosowania po naszej stronie są relatywnie niewielkie – assistance to głównie dodatek do produktu bankowego, przez co nie było elementem agresywnej sprzedaży, tylko czynnikiem wykorzystywanym w działaniach komunikacyjnych i wzbogacającym ofertę. Koszt dodania usług assistance do portfela bankowego był niejednokrotnie kosztem marketingowym. Długo trwaliśmy w niepewności, zresztą podobnie jak cała branża. Trzeba przyznać, że na polskim rynku bancassurance były produkty, które nie wnosiły zbyt wiele wartości dla klienta: były powszechnie oferowane, wysoko marżowane, sprzedawane zbyt agresywnie, niekiedy sprzedaż nosiła znamiona missellingu – ale w przypadku assistance nie jestem w stanie przywołać ani jednego podobnego przypadku takiego modelu oferowania usług pomocowych.

Jaką rolę w działalności Mondial Assistance odgrywa współpraca z sektorem bankowym?

– Dla nas współpraca z sektorem bankowym była i jest niezwykle cenna, instytucje bankowe są jednymi z najważniejszych odbiorców naszych usług. Co więcej, należą do najlepszych promotorów usług assistance, niosąc wraz z nami swoisty kaganek oświaty usług pomocowych. Banki odgrywają tu kluczową rolę – mają miliony klientów, przez co dysponują możliwością obejmowania ochroną assistance olbrzymich portfeli. Skala powoduje, że cena jednostkowa jest niewielka i na tle innych wydatków promocyjnych czy tych związanych z rozwojem produktu bankowego assistance wypada znakomicie. Wiemy, że ponad milion osób w Polsce w skali roku korzysta z jakichś usług assistance – ale nie zapominajmy o tym, że mamy 38 mln Polaków. Zależy nam, żeby assistance było takim standardem, jakim jest np. we Francji, gdzie nikt nie porywa się na własnoręczne naprawy instalacji elektrycznej, nie naprawia samodzielnie kranu, nie próbuje reperować zamka w drzwiach – tylko wzywa specjalistów. Bank jest instytucją, która pomaga nam w popularyzacji assistance, również innego rodzaju niż samochodowe, które broni się samo i jest świetnie znane. Przy okazji może na tym dużo zyskać, bo pakiet assistance był i jest wyróżnikiem, wartością dodaną do podstawowej usługi bankowej. Z naszych badań wynika, że 68 proc. posiadaczy usługi bankowej uważa, że dodatkowy pakiet assistance podnosi atrakcyjność tej usługi.1

Najwięcej kontrowersji wzbudza rekomendacja ograniczająca swobodę kształtowania wynagrodzenia pomiędzy bankiem a ubezpieczycielem. Czy dla sektora assistance ta regulacja wiąże się z dodatkowym ryzykiem?

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: