Raport specjalny: E-bubel?

BANK 2013/02

"Są jeszcze sądy w Berlinie" - tymi słowami skromny brandenburski młynarz skwitował zapędy samego króla Prus, Fryderyka Wielkiego. Dumny monarcha, pragnący za wszelką cenę przejąć młynarskie włości, zrozumiał wtedy, że nie ma żadnych szans. Stojące na straży praworządności pruskie sądy gotowe były chronić praw nabytych przed każdym nadużyciem - nie wyłączając kaprysów absolutnego władcy. Dziś w Polsce hasło "sąd w Lublinie" kojarzy się raczej z maszynką ułatwiającą pracę windykatorom najróżniejszej maści, aniżeli z praworządnością. Czy słusznie?

"Są jeszcze sądy w Berlinie" - tymi słowami skromny brandenburski młynarz skwitował zapędy samego króla Prus, Fryderyka Wielkiego. Dumny monarcha, pragnący za wszelką cenę przejąć młynarskie włości, zrozumiał wtedy, że nie ma żadnych szans. Stojące na straży praworządności pruskie sądy gotowe były chronić praw nabytych przed każdym nadużyciem - nie wyłączając kaprysów absolutnego władcy. Dziś w Polsce hasło "sąd w Lublinie" kojarzy się raczej z maszynką ułatwiającą pracę windykatorom najróżniejszej maści, aniżeli z praworządnością. Czy słusznie?

Karol Jerzy Mórawski

Statystyki są wręcz imponujące. VI Wydział Cywilny Sądu Rejonowego Lublin-Zachód – bo tak brzmi pełna nazwa e-sądu – każdego miesiąca rozpatruje około 170 tys. spraw. Czyżby znaleziono panaceum na znaną wszystkim opieszałość polskiego sądownictwa? Niekoniecznie. Kolejny – tym razem znacznie bardziej niechlubny – rekord e-sądu wiąże się z liczbą skarg i zażaleń na wydawane przezeń postanowienia. Jednym z częściej podnoszonych zarzutów jest masowe wydawanie nakazów zapłaty w sprawach dotyczących długów przedawnionych.

W odpowiedzi na falę krytyki Ministerstwo Sprawiedliwości wydało oficjalne oświadczenie. Jego zdaniem „dochodzenie przedawnionych roszczeń, podawanie nieaktualnego adresu pozwanego, powodujące, że ten dowiaduje się o sprawie dopiero od komornika występują w każdym postępowaniu przed tradycyjnym sądem. W EPU (elektronicznym postępowaniu upominawczym) jedynie kwestie te są bardziej widoczne, z uwagi na liczbę rozpoznawanych spraw. Przy takim bowiem ogromie spraw nietrudno znaleźć też takie, które budzą kontrowersje z punktu widzenia pozwanego. Gdyby sprawy te trafiły do tradycyjnego, niestosującego elektroniki sądu, wcale pozwany nie miałby więcej uprawnień i nie byłby w innej sytuacji.(…) Zarzuty nagminnie kierowane w stronę EPU, a dotyczące kwestii przedawnienia roszczeń są niezasadne, bowiem sytuacja nie jest tu w żaden sposób odmienna od innych postępowań. Roszczenie przedawnione istnieje i może być dochodzone przez wierzyciela, a jedynie w wyniku złożenia przez pozwanego stosowanego zarzutu, nie może być dochodzenia w drodze przymusu państwowego”.

Temida w służbie hochsztaplerów?

Trudno nie przyznać racji ministerialnym ekspertom – i właśnie dlatego ich wyjaśnienia nie sposób uznać za satysfakcjonujące. W całej medialnej wrzawie wokół e-sądu nie chodzi bowiem o konkretną placówkę w Lublinie, ani w ogóle o elektroniczną formę postępowania w sprawach o długi. Problemem zasadniczym jest niekonsekwentne podejście ustawodawcy do instytucji przedawnienia roszczeń cywilnoprawnych. W swym założeniu przedawnienie roszczeń służyć ma zapewnieniu sprawiedliwej ochrony obu stron transakcji. Nie sposób wymagać przechowywania potwierdzeń zapłaty przez całe życie, dlatego roszczenia o charakterze finansowym po wielu latach podlegać powinny znacznie słabszej ochronie prawnej. W praktyce sprawa wygląda mniej optymistycznie. Roszczenie przedawnione może być rozpatrzone w postępowaniu bezprocesowym: nakazowym bądź upominawczym, gdzie możliwość skutecznej ochrony pozwanego – choćby przez skorzystanie z prawa do sprzeciwu – jest znacznie trudniejsza aniżeli podczas tradycyjnej rozprawy sądowej. Wystarczy dłuższy wyjazd na urlop, nieodebranie nakazowego wyroku z poczty – i już komornik moż...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: