Raport Specjalny | Forum Technologii Bankowych | Live commerce podbija świat

BANK 2021/04

Handel od lat systematycznie przenosi się do sieci, obostrzenia związane z pandemią jedynie przyspieszają i potęgują rewolucję e-commerce. Zdecydowanie zmienia się przy tym sposób „obsługi klienta” i sam proces zakupowy. Od ubiegłego roku Azję i Amerykę Północną podbija bowiem live commerce, czyli handel na żywo. Czy zapoczątkowana w Chinach nowa forma marketingu i sprzedaży podbije również Europę? Nic nie wskazuje na to, żeby miało być inaczej, jesteśmy przecież integralną częścią globalnej sieciowej społeczności.

Fot. Patcharapon/stock.adobe.com

Handel od lat systematycznie przenosi się do sieci, obostrzenia związane z pandemią jedynie przyspieszają i potęgują rewolucję e-commerce. Zdecydowanie zmienia się przy tym sposób „obsługi klienta” i sam proces zakupowy. Od ubiegłego roku Azję i Amerykę Północną podbija bowiem live commerce, czyli handel na żywo. Czy zapoczątkowana w Chinach nowa forma marketingu i sprzedaży podbije również Europę? Nic nie wskazuje na to, żeby miało być inaczej, jesteśmy przecież integralną częścią globalnej sieciowej społeczności.

Live commerce, czyli handel na żywo, to termin używany do opisania połączenia transmisji strumieniowej wideo i sprzedaży internetowej. W opinii ekspertów to rewolucja w e-commerce, która ma zaledwie kilka lat, ale jeszcze do niedawna niewyobrażalne zmiany, jakie nastąpiły w gospodarkach całego świata, stworzyły wręcz idealną sytuację dla rozwoju tej techniki sprzedaży.

Wszystko zaczęło się w Chinach, w roku 2014, gdy platforma modowa Moguji rozpoczęła eksperymentalną sprzedaż swoich towarów podczas transmisji na żywo. Nie czekając na efekty i podsumowania, z takiej formy sprzedaży bardzo szybko zaczął również korzystać gigant handlu internetowego – Alibaba, a dokładniej należąca do tej grupy kapitałowej chińska platforma zakupów online Taobao. Kilka miesięcy później po rewolucyjne rozwiązanie sięgnęli Amerykanie. Transmitując na żywo w sieci pokaz LC Lauren Conrad Runway, podczas New York Fashion Week 2015, amerykańska sieć sklepów detalicznych Kohl’s umożliwiła widzom zakup dowolnej odzieży oglądanej na wybiegu za pośrednictwem specjalnego portalu internetowego.

Dzisiaj, nawet tradycyjnie branże offline, takie jak sprzęt AGD czy samochody, również zaczynają znajdować swoje miejsce w sieci. Nawet rolnicy z obszarów wiejskich korzystają z transmisji na żywo, aby promować swoje towary.

Transmisje ogląda ponad 100 mln osób

Sklepy stacjonarne – podobnie zresztą jak placówki bankowe – powoli oddają pole aktywności internetowej. Sprzyja jej także – zwiększająca się lawinowo w pandemii – niedostępność lokali handlowych. Widać to szczególnie dobrze w krajach azjatyckich. Już nie tylko Chiny, ale również Korea Południowa odnotowuje gigantyczny wzrost zainteresowania handlem na żywo. Transmisja z czatem w czasie rzeczywistym i zakupami za jednym kliknięciem, zwiększyła od 2015 r. swój udział w rynku do 30%. TMON – koreańska spółka zależna Groupon – która kontroluje branżę produktową, spożywczą i turystyczną, w ciągu ostatnich pięciu lat swoje przychody ze sprzedaży online zwiększyła wręcz wykładniczo.

Zdaniem analityków nie można przecenić roli, jaką transmisje na żywo odgrywają w krajach Azji i Pacyfiku. Tylko w Chinach co miesiąc transmisje handlowe wideo w internecie ogląda ponad 100 mln osób. Według wstępnych szacunków przychody z rynku wideo online wzrosły z 3,5 mld USD w 2015 r. do 17,6 mld USD w roku ubiegłym. Według przewidywań, dość szybko rynek ten może w osiągnąć wartość biliona juanów (ponad 157 mld USD).

Korea Południowa i Chiny rozwijają się szybciej niż jakikolwiek inny kraj na azjatyckim rynku transmisji na żywo, roczną stopę wzrostu na tym obszarze (obejmującym Chiny, Indie, Indonezję, Japonię, Malezję, Filipiny, Singapur, Koreę Południową, Tajwan, Tajlandię i Wietnam) prognozuje się na poziomie 46,4%.

Ameryka pozostaje w tyle

Północnoamerykańscy przedsiębiorcy wciąż pozostają w tyle, jeśli chodzi o połączenie technologii i handlu detalicznego, ale szybko nadrabiają zaległości. Pionierem wideo za oceanem była JTV (Jewelry Television). Już 10 lat temu firma miała dobrze rozwinięty model sprzedaży za pośrednictwem telewizji kablowej, jednak ograniczało to widownię do osób korzystających z określonych programów telewizyjnych. Podjęto zatem decyzję o przejściu do internetu, który umożliwia oglądanie przekazu na całym świecie. To z kolei przyciągnęło młodszą grupę demograficzną. Mimo to JTV pozostała jednym z nielicznych sprzedawców detalicznych, którzy przez dł...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: