Raport specjalny Horyzonty Bankowości 2016: Telefon jak karta

BANK 2016/03

Płacenie telefonem tak jak kartą zbliżeniową staje się coraz popularniejsze. W tym roku tę usługę wdrożą kolejne czołowe banki w Polsce. Niektóre w tym wyścigu daleko wyprzedziły konkurentów, inne dopiero stawiają pierwsze kroki. Faktem jest jednak, że za sprawą HCE (Host Card Emulation) płatności mobilne ruszyły ostro do przodu. Czy nowa technologia spełni pokładane w niej nadzieje bankowców i klientów?

Płacenie telefonem tak jak kartą zbliżeniową staje się coraz popularniejsze. W tym roku tę usługę wdrożą kolejne czołowe banki w Polsce. Niektóre w tym wyścigu daleko wyprzedziły konkurentów, inne dopiero stawiają pierwsze kroki. Faktem jest jednak, że za sprawą HCE (Host Card Emulation) płatności mobilne ruszyły ostro do przodu. Czy nowa technologia spełni pokładane w niej nadzieje bankowców i klientów?

Artur Król

Odpowiedź na to pytanie poznamy za jakiś czas. Wtedy bowiem okaże się, czy HCE spełniło oczekiwania klientów i czy będą chcieli korzystać powszechniej z tego rozwiązania. Dziś wydaje się, że to jedno z najbardziej dojrzałych rozwiązań w płatnościach mobilnych.

Na miarę możliwości

Praktycznie już w trakcie wprowadzania na rynek pierwszych smartfonów szukano dla nich zastosowań zgodnych z możliwościami, a te daleko wychodziły poza szeroko rozumianą komunikację. Zastanawiano się także, czy da się urządzenie wykorzystać do dokonywania płatności bezgotówkowych. Stało się to możliwe wraz z rozwojem technologii i systemów operacyjnych, kiedy to smartfon stał się de facto miniaturowym komputerem i powstały odpowiednie terminale.

Dziś praktycznie nie wyobrażamy sobie życia bez smartfonów. Według raportu "Marketing mobilny w Polsce", nasycenie nimi rynku sięga 44 proc., a z każdym kolejnym rokiem poziom ten będzie wzrastał. O dynamicznym rozwoju rynku mobile w Polsce świadczą także badania TNS, według których blisko połowa Polaków powyżej 15. roku życia (44 proc.) posiada przynajmniej jeden telefon z ekranem dotykowym, systemem operacyjnym oraz możliwością instalowania aplikacji. Co dziesiąta osoba używa tabletu (10 proc. prywatnego, 1 proc. udostępnianego przez pracodawcę). Nie sposób zatem nie zgodzić się z twierdzeniem, że pora na to, by rola smartfonu w naszym życiu osiągnęła kolejny etap - by stał się urządzeniem umożliwiającym płacenie za zakupy lub usługi.

Na zakupy ze smartfonem

Płatności mobilne to możliwość płacenia nie tylko za zakupy. - Już teraz kartę zbliżeniową w telefonie możemy wykorzystać w wielu innych miejscach niż tylko tradycyjne kasy sklepowe - mówi Aleksander Naganowski, Business Leader Business Development, Master- Card Europe. - Wspomnijmy choćby o płatnościach w taksówkach, biletomatach, parkomatach czy maszynach vendingowych. Miejsc takich w Polsce stale przybywa, a dzięki temu, że obsługa gotówki jest tam wyjątkowo droga, wielu dostawców już teraz decyduje się na realizowanie płatności tylko i wyłącznie za pomocą transakcji zbliżeniowych, co pozwala zapłacić tam zarówno kartą plastikową, jak i telefonem - dodaje.

Technologia HCE, w porównaniu do poprzednich rozwiązań, nie wymaga stosowania specjalnych wersji karty SIM. To odejście od myślenia SIM-centrycznego na rzecz uniezależnienia się od operatora telefonii komórkowej i posiadania specjalnej karty jest tym przełomem, na który zwracają uwagę eksperci. Tej możliwości brakowało we wcześniejszych rozwiązaniach płatności mobilnych w modelu zbliżeniowym, np. NFC. Wciąż jednak telefon musi posiadać technologie bezprzewodowej komunikacji zbliżeniowej, aby mogło dojść do transmisji terminal płatniczy - telefon. Zachwyt nad HCE jest uzasadniony - nie trzeba odwiedzać operatora, wszystkie dane niezbędne do autoryzacji transakcji są przechowywane poza telefonem etc. Jednak jak każde rozwiązanie oparte na oprogramowaniu i ono obarczone jest ryzykiem, np. włamania i nieuprawnionego dostępu do informacji. Należy tu dodać, że rozwiązania software- ’owe są nadal uważane za mniej bezpieczne od sprzętowych, które trudniej jest obejść różnej maści cyberprzestępcom.

Co to takiego?

Czym jest HCE oprócz tego, że nie posiada dedykowanej karty SIM? Jest rozwiązaniem opartym na chmurze obliczeniowej, gdzie przechowywane są dane klienta potrzebne do autoryzacji. Umieszczenie tych informacji w niej jest dużo bezpieczniejsze niż w telefonie. Chmura obliczeniowa powstała już bowiem jakiś czas temu i stworzono dla niej zabezpieczenia o wysokiej klasy niezawodności. Najsłabszym ogniwem w łańcuchu bezpieczeństwa nie jest możliwość wycieku danych, ale zagubienie bądź kradzież telefonu.

- Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby nie zdarzyły się nam takie nieprzyjemne przygody - mówi Aleksander Naganowski z MasterCard.

- Na szczęście utratę smartfonu zauważymy szybciej niż zgubienie czy kradzież karty zbliżeniowej. A na dodatek istnieje wiele zabezpieczeń płatności zbliżeniowych w telefonach. Przede wszystkim, podobnie jak w przypadku transakcji kartami plastikowymi, jeżeli ma być dokonana wypłata z bankomatu lub zakup towaru czy usługi o wartości przekraczającej 50 zł, niezbędna będzie znajomość kodu PIN lub hasła do aplikacji płatności bankowej. - Poza tym, w zależności od banku, dostępne są opcje dodatkowych haseł i wyłączania funkcji płatności telefonem, kiedy z niej już nie korzystamy. Jeżeli jeszcze sami zadbamy o bezpieczeństwo swojego telefonu, zabezpieczając go hasłem lub odciskiem palca, praktycznie zamykamy złodziejowi pole manewru. Oczywiście w przypadku straty smartfonu bardzo ważny jest kontakt z bankiem i zgłoszenie zgubienia karty w telefonie - dodaje Aleksander Naganowski.

Na drodze do wdrożenia

Swój udany debiut HCE odnotował po koniec 2014 r., kiedy to Getin Bank jako pierwszy, przy współpracy z First Data Polska, Oberthur i Visa Europe, z sukcesem przeprowadził premierową mobilną transakcję zbliżeniową przy wykorzystaniu tej technologii. Technologię tę zastosowały także Bank Pekao S.A. i Bank Zachodni WBK. W tym roku wprowadzenie HCE zapowiadają Euro Bank, mBank oraz Alior Bank. Z pewnością można wyrokować, że jeżeli rozwiązanie się sprawdzi, zadomowi się na długo w telefonach komórkowych. W sumie do jego uruchomienia potrzebna jest odpowiednia wersja systemu Android 4.4 (KitKat). W kolejnych latach możemy się spodziewać następnych innowacji. Jedną z nich może być wykorzystanie do płatności zbliżeniowych urządzeń wearables (a więc takich, które można nosić na sobie) - choćby zamontowanie technologii np. w opasce do fitnessu bądź w butach.

TRANSAKCJA TAKA SAMA JAK INNE

Aleksander Naganowski
Business Leader Business Development,
MasterCard Europe

bank.2016.03.foto.129.b.267xJaki model zostanie zaproponowany w kontekście rozliczeń transakcji zbliżeniowych za pośrednictwem HCE. Jakie będą podobieństwa i różnice w stosunku do kart?

- Transakcje zbliżeniowe telefonami oparte na kartach Master- Card to już dzisiaj rzeczywistość. To jak działają, można prześledzić na bazie istniejących wdrożeń w polskich bankach. Z rozliczeniowego punktu widzenia nie różnią się od transakcji kartami plastikowymi. Oczywiście banki mają dowolność w kształtowaniu swojej oferty, ale MasterCard, patrząc z punktu widzenia regulacji i rozliczeń, traktuje takie transakcje dokładnie tak samo jak w przypadku kart plastikowych. Jest to zresztą siłą naszego standardu, dzięki któremu telefonem można zapłacić w terminalach płatniczych obsługujących karty MasterCard na całym świecie.

A co z rozliczeniami płatności? Czy klienci banków będą mieli wpływ na limitowanie wysokości opłat tą metodą, tak jak ma to miejsce w przypadku kart zbliżeniowych?

- Rozliczenie karty w telefonie odbywa się na tych samych zasadach co karty plastikowej. Oczywiście bank może swobodnie kształtować różne benefity dotyczące płatności mobilnych, jednak standardowo karta debetowa w telefonie obciąża na bieżąco konto klienta, natomiast na spłatę karty kredytowej klient ma tyle samo czasu, co w przypadku kredytowej karty plastikowej wydanej przez ten sam bank.

 

 

Udostępnij artykuł: