Raport Specjalny. Horyzonty Bankowości 2020. Finanse: Konsolidacja tylko na receptę

BANK 2020/03

Jeżeli zdecydujemy się ściągnąć polityczną otulinę, może okazać się po pierwsze, że konsolidacja sektora bankowego postępuje nie tylko nad Wisłą i po drugie, że w tym procesie nie zawsze trzeba dopatrywać się samych złych intencji. Chyba że sama konsolidacja przybiera wyłącznie narodowy kierunek, zmierzając tym samym do skupienia instytucji finansowych w rękach państwa.

Fot. alphaspirit/stock.adobe.com

Jeżeli zdecydujemy się ściągnąć polityczną otulinę, może okazać się po pierwsze, że konsolidacja sektora bankowego postępuje nie tylko nad Wisłą i po drugie, że w tym procesie nie zawsze trzeba dopatrywać się samych złych intencji. Chyba że sama konsolidacja przybiera wyłącznie narodowy kierunek, zmierzając tym samym do skupienia instytucji finansowych w rękach państwa.

Zacznijmy od tego, że dzisiaj sektor bankowy na całym świecie jest zdecydowanie w lepszej kondycji, niż miało to miejsce po kryzysie ekonomicznym z 2008 r. Według The Banker’s Top 1000 World Banks Ranking dekadę po tym załamaniu gospodarczym łączne światowe aktywa wzrosły do 124 bln dolarów. To jednak wcale nie oznacza, że sektor pławi się w bezmiarze luksusów i jak okiem sięgnąć nie ma nawet cienia zagrożenia. Sytuacja z pewnością do różowych nie należy. Po pierwsze, stare demony wcale nie poszły spać i co chwila się budzą, a po drugie, w sukurs stają im też nowe zagrożenia i niebezpieczeństwa związane z coraz bardziej rozpychającymi się na wspólnej scenie startupami i neobankami, które swoje funkcjonowanie opierają w całości na najnowszych technologiach. I tak jak w bankowości w ogóle najnowsze trendy podpowiadają przejście na bankowość cyfrową, zwłaszcza mobilną i internetową – bo dzisiaj szybkość i wygoda zawsze są na pierwszym miejscu, tak z kolei dla całego sektora wydaje się, że ratunkiem są fuzje lub ogólna konsolidacja. W końcu razem jakoś raźniej i można lepiej przygotować się na kolejne niebezpieczeństwa.

Przykładem są chociażby banki w regionie Azji i Pacyfiku. Jak wskazuje ostatni raport McKinseya, tamtejszy sektor zmaga się z obniżeniem marż, spadkiem jakości aktywów i rosnącymi kosztami kapitałowymi. Z kolei zyski przed opodatkowaniem, które rosły o 12% rocznie w latach 2010–14, spadły do 3% w latach 2014–18, czyli o 4 pkt. proc. mniej niż średnia światowa. Do tego wszystkiego rentowność kapitału własnego maleje, podczas gdy koszty operacyjne rosną. I właśnie tam, w takich warunkach skuteczną receptą wydaje się być konsolidacja, co nie znaczy wcale, że ów proces nie wzbudza obaw i wątpliwości. Pierwsze z brzegu mówią o zakresie wzrostu organicznego (większość połączonych banków osiągała dobre wyniki w przeszłości i nadal posiada potencjał do odbicia się) oraz o kosztach alternatywnych inwestycji zagranicznych. A korzyści? Fuzja banków to korzyści kosztowe, takie jak chociażby korzyści skali, efektywność czy dywersyfikacja ryzyka; korzyści dochodowe (płynące z możliwości zawierania dużych transakcji); warunki ekonomiczne (wzrost i spadek w cyklach koniunkturalnych); oraz inne motywy (wycena, zapobieganie ewentualnym przejęciom itp.).

Nacjonalizacja, zła siostra konsolidacji

O ile konsolidacja sektora bankowego wydaje się w niektórych warunkach naturalną koleją rzeczy, tak skupianie większości instytucji finansowych w konkretnych, bo państwowych rękach, już tak samo nie jest oceniane. I absolutnie nie dzieje się tak przez takie czy inne emocje, a raczej rzetelne wyliczenia. Obecnie największy udział banków kontrolowanych przez państwo w aktywach bankowych ogółem w danym kraju – w granicach nawet do 40% – można obserwować w krajach południowej Azji. Najmniejszy z kolei – ok. 10% – jest w krajach Afryki Subsaharyjskiej. Ów wskaźnik dla Starego Kontynentu wynosi 21%, przy czym dane z 2017 r. mówią, że dla Europy Środkowo-Wschodniej to 23%. Zagarniający coraz większy kawałek bankowego tortu politycy mają swoje argumenty. Wtrącając się, najczęściej państwo rękami polityków chce naprawić ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: