Raport Specjalny. Obsługa Gotówki: Pieniądz musi kosztować

BANK 2019/09

Fot. dusanpetkovic1/stock.adobe.com

Obrót gotówkowy kosztuje, i to wcale niemałe pieniądze. Według analiz Narodowego Banku Polskiego to 1,34% PKB, czyli ponad 24 mld zł. I chociaż gotówka praktycznie na całym świecie stanowi malejącą część płatności, to koszty jej obsługi rosną. Mimo dynamicznie zwiększającego się zainteresowania bezgotówkowymi formami płatności analitycy nie mają wątpliwości – monety i banknoty nie znikną tak szybko.

Narodowy Bank Polski przeprowadził w latach 2015–2018 badanie kosztów instrumentów płatniczych w Polsce. Zarówno społecznych, ponoszonych przez wszystkich uczestników rynku, jak i prywatnych, związanych z opłatami i prowizjami. Koszty społeczne w 2015 r. ogółem oszacowano na 1,34% PKB, czyli 24,1 mld zł, z czego gotówka stanowiła 0,98% PKB, a więc 17,6 mld zł. Tak wysoki koszt jej obsługi wynika przede wszystkim z wciąż dużego udziału tej formy płatności w obrocie gospodarczym. Najwyższy udział w tych kosztach mają banki (49%), następnie przedsiębiorstwa handlowo-usługowe (34%). Znacznie mniej istotny udział oszacowano dla konsumentów (5,34%) czy banku centralnego (2,35%).

Z kolei całkowite koszty prywatne wyliczono na 31,2 mld zł. Najwyższe koszty prywatne uczestnicy systemu płatniczego ponieśli w związku z gotówką (21,1 mld zł). Wynikało to z dominującego udziału liczby transakcji gotówkowych (11,8 mld) w ogólnej liczbie płatności w Polsce (17 mld). Najwyższy udział w prywatnych kosztach płatności miały banki (40%) oraz przedsiębiorstwa handlowo-usługowe (36%). Te sektory gospodarki były zatem w podobnym stopniu obciążone kosztami prywatnymi płatności. Nieco ponad 13% kosztów prywatnych płatności ponieśli konsumenci.

Było to pierwsze tego typu badanie w naszym kraju, NBP podkreśla jednak, że publikowane dane dotyczą 2015 r., a od tego czasu znacząco uległy zmianie udziały poszczególnych instrumentów płatniczych w całkowitej liczbie transakcji, co przekłada się również na zmianę struktury kosztów. Powtórzenie badania dla późniejszego roku bazowego pozwoli na poznanie kierunków rozwoju systemu płatniczego w obszarze kosztów płatności, w tym uwzględnienie rozwoju innowacji płatniczych oraz wpływu regulacji prawnych na ten rynek.

Poczucie bezpieczeństwa

Niewiele jednak wskazuje, żeby sytuacja w najbliższym czasie radykalnie się poprawiła, biorąc chociażby pod uwagę fakt, że wartość gotówki dostępnej na rynku sukcesywnie rośnie. Według Narodowego Banku Polskiego od 2013 r. zwiększyła się ona średnio o 14,1% rok do roku i na początku 2018 r. wynosiła niemal 200 mld zł, czyli o ponad 11 mld zł więcej niż rok wcześniej.

Zmianom nie służy także nastawienie społeczne. Kilkanaście miesięcy temu ING Bank zlecił przeprowadzenie badania na temat popularności gotówki w 13 krajach Europy, respondentów zapytano m.in., czy i jak często noszą przy sobie gotówkę. Aż 74% Turków, 71% Rumunów i 70% Hiszpanów przyznało, że regulowali płatność gotówką w ciągu minionej doby. Wśród Polaków odsetek ten wyniósł 45%. Co ciekawe, dużym zaskoczeniem okazali się Niemcy, spośród których aż 90% ma zawsze przy sobie pieniądze. Z badań tych wynika, że nawet w krajach o największym potencjalne płatności elektronicznych niemal co druga osoba od czasu do czasu płaci pieniędzmi. Trzeba tu podkreślić, że badania nie objęły krajów skandynawskich.

Z innych badań wynika, że aż co trzeci Polak, robiąc zakupy w internecie, płaci wyłącznie lub głównie gotówką. Z badań przeprowadzonych przez IBRIS na zlecenie firmy Twisto wynika, że aż 54% ankietowanych, którzy płacą po odbiorze przesyłki, przyznaje, że zwiększa to ich poczucie bezpieczeństwa. Według 25,5% kupujących płatność po otrzymaniu przesyłki daje pewność, że kurier dostarczy ją pod właściwy adres. 18,3% respondentów wybiera płatności za pobraniem ze względu na przywiązanie do gotówki, a 16,8% badanych uważa, że proces zamówienia online jest wtedy wygodniejszy.

Z innych badań NBP wynika również, że przy transakcjach o małej wartości – do 10 zł – Polacy w większości wybierają gotówkę, 57% badanych w taki sposób płaci za naprawy domowe, a 38% za gotówkę kupuje bilety transportu publicznego.

Koszty rosną

Mimo to – zdaniem analityków firmy McKinsey, którzy przygotowali opracowanie „Attacking the cost of cash” – karty i płatności mobilne stopniowo zmniejszają wykorzystanie gotówki na całym świecie. Tylko w latach 2006–2016 jej udział zmalał z 92 do 84%. Ale gotówka nie zniknie tak szybko, a koszty jej obsługi będą rosły. Wynika to chociażby z faktu, iż większa część ludzkości mieszka w krajach, w których co najmniej 90% transakcji odbywa się gotówką. Jednak nawet na tych rynkach środki pieniężne stopniowo tracą pozycję w stosunku do innych instrumentów płatniczych. Co więcej, koszty gotówkowe, stanowiące od 5 do 10% kosztów operacyjnych banków, rosną w wartościach bezwzględnych na większości rynków, nawet gdy ich wykorzystanie spada. Wynika to z trzech głównych powodów:

W miarę wzrostu światowego PKB wartość gotówki w obiegu rośnie, aby zaspokoić popyt. Na rynkach szybko rozwijających się banki ponoszą dodatkowe koszty, ponieważ rozszerzają swoją sieć na regiony dotychczas zapóźnione ekonomicznie. Do wyjątków należą kraje skandynawskie, Holandia, Wielka Brytania, Estonia i Australia, gdzie stopa redukcji gotówki przekracza wzrost PKB.

Na rynkach dojrzałych, na których spadek gotówki jest wolniejszy niż na rynkach rozwijających się, ale szybszy niż w większości krajów na świecie, koszty stałe, które stanowią dużą część całkowitych kosztów operacji gotówkowych, są trudne do wyeliminowania.
Gotówka pozostaje obszarem operacji bankowych o konieczności znacznego zaangażowania ludzi w procesy dystrybucji, utrzymania i przetwarzania. W regionach o rosnących kosztach pracy oraz w kontekście szybkiej cyfryzacji operacji bankowych, udział kosztów gotówkowych staje się coraz bardziej istotny.

Zasadniczo konsumenci w zamożniejszych gospodarkach preferują alternatywy bezgotówkowe. Wykorzystanie gotówki w Szwecji, Finlandii, Wielkiej Brytanii, Holandii, Kanadzie, Francji i Stanach Zjednoczonych spadło znacznie poniżej 50% całkowitego wolumenu transakcji. W samej Skandynawii jedynie ok. 10% płatności stanowi gotówka, a mówi się, że bank centralny już podejmuje ostrożne działania na rzecz zwiększenia obrotu gotówki w gospodarce ze względu na spore koszty związane z niematerialnym obrotem pieniądza. Z kolei Niemcy, Japonia i Austria wyróżniają się jako kraje zamożne, w których konsumenci zdecydowanie preferują gotówkę w punktach sprzedaży, pomimo powszechnej dostępności instrumentów płatności elektronicznych i szerokiej akceptacji przelewów elektronicznych w płatnościach cyklicznych.

Niezawodny sposób zapłaty

Pomimo ogólnego spadku korzystania z gotówki i przeniesienia przyzwyczajeń płatniczych na formy elektroniczne, konsumenci w wielu krajach wciąż będą bardzo często wykorzystywać gotówkę w transakcjach. Część z nich ze względu na prywatność i bezpieczeństwo, inni – ponieważ mieszkają na obszarach, w których słaby zasięg telefonu komórkowego i częste przerwy w dostawie prądu sprawiają, że gotówka jest najbardziej niezawodnym sposobem zapłaty. W związku z tym banki muszą utrzymać swoje usługi gotówkowe, ale jeśli ich koszty nie spadną, obciążenie na transakcję będzie nadal rosło, przez co usługa będzie na dłuższą metę mniej dostępna dla użytkowników.
Dlatego – w opinii analityków firmy McKinsey – banki muszą planować zdecydowaną redukcję kosztów swoich operacji gotówkowych: usprawniać procesy, eliminować nadmierne zapasy gotówki i optymalizować sieci dystrybucji. Wiele banków podjęło już kroki w celu zwiększenia wydajności swoich operacji gotówkowych, ale operacje te nadal stanowią od 5 do 10% całkowitych kosztów operacyjnych banku.

Udostępnij artykuł: