Raport specjalny: Sprzedaż wierzytelności hipotecznych to ostateczność

BANK 2014/04

Z mec. Michałem Rączkowskim, partnerem zarządzającym oraz Szymonem Rutkowskim, dyrektorem Działu Windykacji z kancelarii Rączkowski, Kwieciński Adwokaci, rozmawia Karol Jerzy Mórawski

Z mec. Michałem Rączkowskim, partnerem zarządzającym oraz Szymonem Rutkowskim, dyrektorem Działu Windykacji z kancelarii Rączkowski, Kwieciński Adwokaci, rozmawia Karol Jerzy Mórawski

Rok 2014 to już drugi rok, kiedy na rynek trafią wierzytelności z tytułu niespłaconych kredytów hipotecznych. W ub. r. banki sprzedały portfele tych wierzytelności o wartości od 500 do 700 mln zł. Przyznają, że sprzedaż ta miała charakter pilotażowy. Równocześnie wskaźniki z początku roku 2014 pokazują stopniowe psucie się portfela kredytów hipotecznych, szczególnie zaciągniętych w latach 2008-2009. Jak to będzie wpływać na dalszą sytuację – zarówno na same kredyty hipoteczne, jak również na rynek windykacji?

Szymon Rutkowski: Rynek kredytów hipotecznych odbija się od dna. Według obecnie prezentowanych prognoz rok 2013 był rokiem, kiedy sprzedaż tych kredytów wykazywała tendencję spadkową rok do roku. Obecnie, po pewnym rozluźnieniu warunków przyznawania kredytów hipotecznych, łatwiej jest taki kredyt uzyskać. Pociągnie to oczywiście za sobą w przyszłości wzrost kredytów nieściągalnych. Poza tym na rynek wierzytelności wchodzą kredyty udzielone w latach 2007-2008, podczas boomu. Mamy zatem do czynienia z sytuacją starzenia się kredytów. O ile w pierwszych pięciu latach kredytobiorcy byli w stanie spłacać raty regularnie, to obecnie ten portfel zaczął się psuć. Stąd większa skłonność banków do rozważania sprzedaży wierzytelności

Michał Rączkowski: Dodatkowo dochodzi tu kwestia wzrastającego kursu franka. Wartość tej waluty w najlepszym okresie, czyli wspomnianego boomu na kredyty hipoteczne, oscylowała wokół 2 zł. Znaczny wzrost wartości franka pociągnął za sobą wzrost rat kredytowych dla konsumenta.

Szymon Rutkowski: Poza tym, w latach 2007-2008 funkcjonowała zupełnie inna polityka kredytowa. W tamtym okresie kredyty mogły być udzielane nawet na 120 proc. wartości nieruchomości, co jest dziś nieosiągalne. Dlatego sporo kredytów frankowych zaczyna zalegać, a w konsekwencji psuje się portfel kredytów hipotecznych.

Czy można oszacować, jaki jest przeciętny profil złego kredytobiorcy hipotecznego? Wiemy już, że ma znaczenie rodzaj kredytu – złotowy albo walutowy. Jakie jeszcze inne czynniki mają wpływ na niespłacalność kredytów?

Szymon Rutkowski: Największy problem ze spłacalnością kredytów jest w dużych miastach. Ma na to wpływ kilka czynników. Po pierwsze, relatywnie wyższe ceny nieruchomości aniżeli w mniejszych miejscowościach. Poza tym kredytobiorca mieszkający w dużym mieście ma z reguły wyższe zarobki, co zwiększa jego skłonność do zaciągania kolejnych zobowiązań – rata kredytu hipotecznego nie jest jedynym zobowiązaniem kredytowym do uregulowania w miesiącu. Jeżeli jego sytuacja finansowa pogorszy się, np. wskutek utraty pracy, automatycznie zdolność do regulowania bieżących zobowiązań drastycznie spada. Co ciekawe, mniejszy problem ze spłacalnością kredytów ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: