Raport Specjalny | Transformacja Cyfrowa w Banku | Wearables w natarciu

BANK 2020/05

Urządzenia ubieralne, to jedna z najszybciej rozwijających się kategorii akcesoriów mobilnych. Rynek jest nimi mocno nasycony, w imponującym tempie zwiększa się też gama przedmiotów, w które producenci upchnęli nowoczesne technologie w rodzaju płatności zbliżeniowych. Według raportu, opublikowanego w styczniu br. na portalu marketresearchengine.com, globalny rynek wearables do 2025 r. osiągnie wartość blisko 77,30 mld USD.

Z definicji wearables to urządzenia lub produkty wspomagane technologią elektroniczną, „upakowane” w odzież, zegarki, biżuterię itp. Taki sprzęt można nosić na ciele, a równocześnie korzystać z rozlicznych możliwości, jakie daje zainstalowany chip. Ważną, choć nie jedyną funkcją urządzeń ubieralnych są płatności bezstykowe, dotychczas realizowane przy użyciu karty bądź smartfonu. Można się spodziewać, że w dobie rozwoju internetu rzeczy (IoT) za pośrednictwem wearables będziemy korzystać z coraz liczniejszych usług dostępnych w sieci.

Eksperci wskazują, że kolejne pokolenia konsumentów pragną mieć dostęp do oferty online już nie tylko w czasie rzeczywistym, ale również przy użyciu jednego kliknięcia. Odpowiedzią na te oczekiwania może być rosnąca gama wearables, obejmująca nawet takie produkty, jak czapki, opaski, inteligentne tkaniny, okulary, zegarki, pierścionki, bransoletki, a nawet aparaty słuchowe. Mogą one być szeroko wykorzystywane w następujących dziedzinach życia: fitness i sport (w tym samoobrona), rozrywka, opieka zdrowotna, przedsiębiorczość i przemysł. Powoli wkraczają także do bankowości.

Brytyjska firma badawcza ­IDTechEx, która bada rynek urządzeń ubieralnych, zwróciła uwagę na niezwykle intensywne zmiany, jakie ta branża przeszła na przestrzeni ostatnich pięciu lat. Na wdrażanie nowych rozwiązań przeznaczono w tym czasie miliardy dolarów, zgłoszono dziesiątki tysięcy nowych patentów, powstały setki nowych firm i tysiące innowacyjnych produktów, a sam sektor wygenerował dziesiątki miliardów dolarów nowych przychodów. Co więcej, produkty te nadal rozwijają się niezwykle szybko, a ich całkowity rynek w 2019 r. wart był ponad 50 mld USD. To dwa razy więcej niż w roku 2014.

Ten historyczny wzrost jest napędzany przez różnorodność produktów, w tym bardzo popularne smartwatche, smartbandy, urządzenia do ciągłego monitorowania glukozy, aparaty słuchowe, słuchawki oraz wiele innych. Ponadto pojawiło się wiele nowych rodzajów produktów – od „inteligentnych” ubrań na bazie elektronicznych tekstyliów, przez obuwie i pierścionki aż po opaski. Analitycy zauważają jednak, że pomimo tak dynamicznego wzrostu, przed branżą w dalszym ciągu stoi wiele wyzwań. Szczyt popularności wearables przypadł bowiem na lata 2014–2015, a nie wszystkim graczom udało się utrzymać pozycję rynkową. Wiele firm, które wówczas przedstawiło innowacyjne produkty i usiłowało zbudować wartość marki, z czasem albo zniknęło, albo zmieniło strategię. Sukces inteligentnych zegarków nie przyniósł wiele pionierom i twórcom standardów w tym segmencie. Wyjątek stanowi Apple, a także niektórzy z producentów elektroniki sportowej.

Płatności w czołówce

W Europie systematycznie rośnie jednak liczba osób, które płacą za zakupy za pomocą urządzeń ubieralnych, najczęściej inteligentnych zegarków czy opasek fitness. W ciągu ostatniego roku liczba takich transakcji wzrosła ośmiokrotnie. Trend ten jest coraz popularniejszy także w Polsce, od lat znajdującej się wśród europejskich i światowych liderów płatności zbliżeniowych.

W Europie pierwsze miejsce pod względem płatności realizowanych za pomocą wearables zajmuje Holandia – dokonano tam 33% wszystkich transakcji zawartych w 2019 r. Kolejne pozycje zajęły Wielka Brytania (18%), Szwajcaria (8%) i Rosja (7%). Wskaźniki te obejmują zarówno urządzenia aktywne (z baterią), jak i pasywne (bez baterii), w tym zegarki, bransoletki i pierścionki. W skali całego świata najwięcej takich płatności zrealizowano w Australii, za nią uplasowała się Holandia. Stany Zjednoczone zajęły ósme miejsce, a pozostałe miejsca w pierwszej dziesiątce obsadziły kraje europejskie. Polska w globalnym zestawieniu krajów z największą liczbą transakcji dokonanych urządzeniami typu wearables zajęła wysoką, szóstą pozycję.

Łączna liczba tego typu płatności w Europie jest niemal 20 razy (dokładniej 19,4) większa niż w Ameryce Północnej. Konsumenci mogą płacić urządzeniami ubieralnymi wszędzie tam, gdzie akceptowane są transakcje zbliżeniowe. W Polsce, co jest rzadko spotykane w innych krajach, już wszystkie terminale płatnicze posiadają taką funkcję. Płatności zbliżeniowe to obecnie 61% transakcji realizowanych w całej Europie, co oznacza wzrost o 23% od początku 2018 r. W Polsce te wyniki są jeszcze lepsze. Według najnowszych danych NBP, już ponad 86% wszystkich transakcji kartami jest dokonywanych zbliżeniowo.

– Nowe formy płatności, takie jak wearables, trafiają na podatny grunt, ponieważ konsumenci cenią szybkość i wygodę, muszą jednak mieć zaufanie do dostawcy takich rozwiązań. Polacy chętnie przyswajają innowacyjne technologie, które pasują do ich cyfrowego stylu życia. Urządzenia ubieralne z funkcją płatności oznaczają większą wygodę, a jednocześnie zapewniają wymagany poziom bezpieczeństwa – podkreśla Bartosz Ciołkowski, dyrektor generalny na Polskę, Czechy i Słowację w Mastercard Europe.

Mariaż technologii z modą

Upowszechnianie się urządzeń ubieralnych nie uszło uwadze potentatów z branży odzieżowej. Najbardziej renomowane marki modowe tworzą inteligentne akcesoria z górnej półki, które łączą w sobie funkcjonalność z eleganckim wzornictwem. Urządzenia ubieralne są wyposażone w funkcję komunikacji bliskiego zasięgu (ang. Near-Field Communication – NFC). Po zapisaniu w nich cyfrowej formy karty debetowej lub kredytowej możemy płacić nimi zbliżeniowo.

Wearables dzielą się na pasywne i aktywne. Te pierwsze, np. pierścionki, wymagają zatwierdzenia transakcji kodem PIN w terminalu płatniczym. W przypadku akcesoriów aktywnych możemy mieć do czynienia z biometrią ciągłą (ang. persistent biometrics).

Płatności zbliżeniowe są możliwe dzięki stosowaniu tokenizacji kart płatniczych, co umożliwia połączenie wearables z kontem bankowym posiadacza karty. To zarazem najskuteczniejsze spośród dostępnych obecnie rozwiązań zwiększających ochronę danych kart i bezpieczeństwo płatności cyfrowych, niezależnie od sposobu ich dokonywania. Tak wysoki poziom bezpieczeństwa udało się osiągnąć dzięki zastąpieniu wrażliwych danych, np. numeru karty, innym ciągiem cyfr – bezpiecznym tokenem płatniczym.

Jednymi z bardziej popularnych urządzeń są smartwatche. Taki sprzęt coraz częściej zastępuje tradycyjny zegarek. Smartwatche i opaski fitness mają w sobie wiele funkcji dostępnych w smartfonach, umożliwiają zatem wyświetlenie wiadomości, odbieranie rozmów telefonicznych, wyświetlenie przypomnień o zbliżającym się spotkaniu czy braku aktywności. Obecnie nosi je co piąta dorosła osoba. Na rynku dostępnych jest kilka rozwiązań, które umożliwiają wykorzystanie smartwatchy także do płatności zbliżeniowych. W ich produkcji przodują Chiny, skąd pochodzi zdecydowana większość tych urządzeń na naszym rynku.

Technologia wyznacza możliwości implementacji elektronicznych chipów w ubraniach lub narzędziach. Przykładem mogą być rozwiązania firmy Thales Gemalto, które można zintegrować z dowolną opaską z tworzywa sztucznego, tkaniny lub innego materiału. Firma ta proponuje wiele rozwiązań, określanych jako Macro i Micro Tag (wodoodporne w formacie karty SIM), FlexiTag lub naklejki. FlexiTag jest miniaturową pasywną kartą zbliżeniową certyfikowaną przez Visa i Mastercard. Można ją dosłownie przykleić do paska zegarka lub umieścić na ubraniu. Naklejki są jeszcze bardziej uniwersalne. To rodzaj chipu dostarczany w formie samoprzylepnej karty, którą można umieścić z tyłu urządzeń elektronicznych, np. telefonów komórkowych.

Płatności zbliżeniowe są możliwe dzięki stosowaniu tokenizacji kart płatniczych, co umożliwia połączenie wearables z kontem bankowym posiadacza karty. To zarazem najskuteczniejsze spośród dostępnych obecnie rozwiązań zwiększających ochronę danych kart i bezpieczeństwo płatności cyfrowych, niezależnie od sposobu ich dokonywania. Tak wysoki poziom bezpieczeństwa udało się osiągnąć dzięki zastąpieniu wrażliwych danych, np. numeru karty, innym ciągiem cyfr – bezpiecznym tokenem płatniczym – w wyniku czego dane rachunku karty pozostają niedostępne. Tokeny płatnicze mogą być przypisane do konkretnego urządzenia z dostępem do internetu – począwszy od smartfonu, przez konsolę do gier aż po wearables.

Udostępnij artykuł: