Raport Specjalny: Wizerunek kontra warunki makroekonomiczne

BANK 2015/04

Rynek windykacyjny w Polsce jest stosunkowo młody, rozwija się bowiem dopiero od dwóch i pół dekady. Mimo to uważa się, że jest to rynek dojrzały, o dużej liczbie profesjonalnych podmiotów oferujących swoje usługi. Niestety doświadczenia początku lat dziewięćdziesiątych powodują, iż społeczny wizerunek branży windykacyjnej wciąż jest negatywny, ale w opinii badaczy zapotrzebowanie na usługi tego typu będzie rosło.

Rynek windykacyjny w Polsce jest stosunkowo młody, rozwija się bowiem dopiero od dwóch i pół dekady. Mimo to uważa się, że jest to rynek dojrzały, o dużej liczbie profesjonalnych podmiotów oferujących swoje usługi. Niestety doświadczenia początku lat dziewięćdziesiątych powodują, iż społeczny wizerunek branży windykacyjnej wciąż jest negatywny, ale w opinii badaczy zapotrzebowanie na usługi tego typu będzie rosło.

Grzegorz Sławiński

Niewiele jest pogłębionych badań społecznych na temat rynku windykacji w Polsce. Nieliczne opisują bardzo szczegółowo wybrane aspekty dotyczące branży i są bardzo często przeprowadzane przez same firmy windykacyjne. Jedną z ciekawszych prac, jaką można znaleźć w ramach ogólnodostępnych publikacji, są badania przeprowadzone kilkanaście miesięcy temu przez firmę SAF S.A. wśród przedsiębiorstw z terenu całej Polski, niebędących jej klientami. Badania pokazują, co myślą polscy przedsiębiorcy o dłużnikach i windykacji, a także, jak polscy przedsiębiorcy postrzegają firmy windykacyjne.

Opóźnienia płatnicze

Z analizy wynika, że problem opóźnień płatniczych dotyczy niemal trzech czwartych (73 proc.) polskich przedsiębiorców. Spośród 545 respondentów aż 396 zadeklarowało posiadanie obecnie lub w przeszłości dłużników. Jednocześnie do współpracy z windykatorem przyznaje się ponad połowa firm mających nierzetelnych kontrahentów. Najczęściej wybierają oni usługę windykacji - zleciło ją 92 proc. klientów firm windykacyjnych, natomiast 13 proc. skorzystało z możliwości sprzedaży wierzytelności. Co ciekawe, co czwarty przedsiębiorca posiadający dłużnika nie zastanawiał się nad współpracą z firmą windykacyjną, natomiast 19 proc. rozważało taką możliwość, ale nie zdecydowało się na nią.

Spośród tych, którzy jednak zlecili windykację wyspecjalizowanej firmie, zaledwie co czwarty przedsiębiorca (27 proc.) zdecydował się na taką współpracę na wczesnym etapie przeterminowania należności, w okresie do 3 miesięcy od zaistnienia zadłużenia. 59 proc. firm przekazuje sprawę specjalistom między 3 a 12 miesiącem po terminie płatności, a 14 proc. dopiero po upłynięciu roku od daty płatności. Główny powodem odwlekania decyzji o przekazaniu sprawy firmie windykacyjnej było samodzielne prowadzenie działań (72 proc.), natomiast co czwarty respondent nic nie robił wierząc, że dłużnik sam zapłaci. Dzieje się tak, choć z badań jednoznacznie wynika, że wierzyciele znają możliwości działania (komornik - 72 proc., firma windykacyjna - 69 proc., sąd - 59 proc.), to jednak wciąż najbardziej popularne są próby odzyskania długu podejmowane samodzielnie (72 proc.). Mimo to niemal 8 na 10 ankietowanych osób potwierdziło swoje doświadczenia we współpracy z zewnętrznymi podmiotami w zakresie windykacji. Niemal połowa z nich WINDYKACJAzaufała firmie windykacyjnej, natomiast 34 proc. podjęło współpracę z prawnikiem.

Ciekawym wynikiem ankiety jest motywacja do podjęcia współpracy z konkretną firmą windykacyjną. Cena obsługi jest istotna tylko dla 18 proc. przedsiębiorców. Największą wartość stanowią natomiast opinie o firmie (31 proc.) oraz przejrzyste warunki współpracy (25 proc.).

Postrzeganie rynku

Drugą wartą odnotowania pracą, tym razem stricte badawczą (choć nieco starszą), są Perspektywy rynku windykacyjnego w Polsce. Badania zostały przeprowadzone w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie pod kierunkiem dr Katarzyny Kreczmańskiej-Gigol z Kolegium Zarządzania i Finansów tej uczelni. Celem pracy była ocena perspektyw rozwoju rynku windykacyjnego w Polsce z uwzględnieniem uwarunkowań społecznych, prawnych i biznesowych. Badania zostały przeprowadzone metodą wywiadów pogłębionych z grupą 13 ekspertów. Respondenci byli menedżerami biorącymi udział w procesie windykacji na różnych jego etapach. Przy ich doborze starano się, aby reprezentowali wszystkie grupy podmiotów na rynku windykacyjnym.

Respondenci zwracali uwagę na to, że wizerunek branży windykacyjnej w społeczeństwie jest raczej zły. Skojarzenia związane z windykacją są negatywne. Niewielka jest świadomość prawna społeczeństwa i niska kultura płatności, co razem sprawia, że działania wierzycieli pierwotnych i windykatorów, mające na celu odzyskiwanie pieniędzy, nie spotykają się ze zrozumieniem w społeczeństwie. Utrwalony jest negatywny stereotyp branży z początku jej rozwoju w Polsce, kiedy windykator był postrzegany jako osoba stosująca rozwiązania siłowe, na granicy prawa, żywcem wzięte z filmów sensacyjnych. Respondenci zauważali jednak, że w ostatnich latach wizerunek branży powoli ulega zmianie. Jest to związane z samoregulacją tego rynku, aktywnością podmiotów zrzeszających firmy windykacyjne (bardzo duża zasługa Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych oraz Polskiego Związku Windykacji), ale także z kampaniami reklamowymi oraz wypowiedziami w mediach przedstawicieli firm windykacyjnych.

Jednak w dalszym ciągu na rynku funkcjonuje wiele małych instytucji, które nie przestrzegają zasad etyki i prowadzą działania w sposób kontrowersyjny. Nie dbają ani o swój wizerunek, ani o wizerunek swoich klientów. W związku z tym duża część społeczeństwa odruchowo solidaryzuje się z dłużnikami, a nie z wierzycielami. Z drugiej jednak strony zapotrzebowanie na usługi windykacyjne, zdaniem respondentów, będzie rosło. Powodem jest struktura przedsiębiorstw działających na naszym rynku - większość podmiotów gospodarczych to mikroprzedsiębiorstwa i małe przedsiębiorstwa. W przypadku niewielkiej skali działalności samodzielne prowadzenie działań windykacyjnych napotyka na poważne bariery (przede wszystkim zasobowe). Co roku wzrasta liczba przeterminowanych należności i ich wartość. Wzrasta liczba dłużników, którzy mają problemy z obsługą zadłużenia. Poza tym wzrostowi zapotrzebowania na usługi windykacyjne sprzyja okres dekoniunktury, zatory płatnicze w gospodarce, wzrastające bezrobocie i zaostrzanie kryteriów udzielania kredytów i pożyczek przez banki. Wierzyciele muszą kontrolować koszty, dbać o płynność, aby przetrwać okres dekoniunktury.

Dlatego, mimo iż wizerunek branży windykacyjnej w społeczeństwie nie sprzyja jej rozwojowi, warunki makroekonomiczne powodują wzrost zapotrzebowania na usługi tego rodzaju. Statystyki pokazują, że w okresie dekoniunktury z usług windykacyjnych korzystają nie tylko mali wierzyciele, ale także duże podmioty, dla których nieopłacalne jest zwiększanie zatrudnienia w działach windykacji.

Perspektywy rozwojowe rynku windykacyjnego w Polsce Respondenci badania przeprowadzonego przez Szkołę Główną Handlową w Warszawie spodziewają się:

  • dalszego rozwoju usług windykacyjnych na naszym rynku,
  • procesu konsolidacji w branży windykacyjnej i zmniejszenia liczby przedsiębiorstw windykacyjnych,
  • większej specjalizacji wśród przedsiębiorstw windykacyjnych,
  • zmian prawnych dotyczących rynku windykacyjnego - uporządkowania przepisów i większej ochrony prawnej wierzycieli,
  • poprawy przepisów podatkowych dotyczących działalności windykacyjnej,
  • wzrostu nakładów na edukację w społeczeństwie i zmianę wizerunku branży,
  • wzrostu zapotrzebowania na usługi windykacyjne,
  • stabilizacji cen na rynku windykacyjnym,
  • zastosowania nowych rozwiązań technologicznych usprawniających działanie przedsiębiorstw windykacyjnych,
  • wzrostu znaczenia sprzedaży wierzytelności i spadku znaczenia windykacji na zlecenie w przypadku dużych podmiotów,
  • zwiększenia wykorzystania windykacji zewnętrznej wśród przedsiębiorstw z sektora MSP.

Źródło: Perspektywy rynku windykacyjnego w Polsce, dr Katarzyna Kreczmańska-Gigol, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie.

Moralność płatnicza mikro i małych przedsiębiorców i ich akceptacja opóźnień w płatnościach

Co czwarty ankietowany przedsiębiorca deklaruje, że moment zapłaty za fakturę nie jest związany z wyznaczonym na niej terminem, a z takimi czynnikami, jak np. posiadanie gotówki, uregulowanie swoich pilnych zobowiązań (wobec skarbu państwa, pracowników, banków itd.) lub kontaktem ze strony dostawcy upominającego się o należność.

W porównaniu do mikroprzedsiębiorców małe firmy są bardziej tolerancyjne w stosunku do tych kontrahentów, którzy nie dotrzymują terminów płatności i chętniej podejmują działania w ciągu 14 dni po ich upływie (robi tak blisko 60 proc. małych firm).

Co trzeci przedsiębiorca akceptuje dłuższe niż 14 dni opóźnienia w opłacaniu faktur przez swoich kontrahentów. Jednocześnie co trzeci płaci za usługi i produkty dostarczane przez dostawców w ciągu dwóch tygodni po terminie płatności wyznaczonym na fakturze.

Badanie zostało przeprowadzone na zlecenie EGB Finanse sp. z o.o. przez Interaktywny Instytut Badań Rynkowych sp. z o.o.

 

Udostępnij artykuł: