Raport z BIK uzyskamy czterokrotnie szybciej: Biuro wdraża nowe technologie przechowywania danych

Tylko u nas

Rosnące zainteresowanie wymianą informacji gospodarczej niesie za sobą szereg wyzwań nie tylko natury prawnej. Dla instytucji odpowiedzialnych za gromadzenie i udostępnianie informacji o zobowiązaniach oznacza to przede wszystkim stałe podnoszenie poziomu świadczonych usług - za co niemałą odpowiedzialność ponoszą systemy informatyczne tych placówek.

To właśnie rosnące oczekiwania banków przyczyniły się do gruntownej zmiany technologii przechowywania danych w Biurze Informacji Kredytowej. O nowym storage, bazującym na technologii flash, i głównych zaletach zastosowania tej technologii mówili podczas ostatniej edycji Hitachi Information Forum przedstawiciele BIK oraz firmy Comp – dostawcy technologii IT.

Artur Drobiecki, odpowiedzialny w spółce za sprzedaż rozwiązań IT dla sektora finansowego, zaznaczył już na wstępie: informatyzacja takiej placówki jak BIK stanowiła nie lada wyzwanie nawet dla największych dostawców technologii cyfrowych na terenie Polski:

– Nie do końca zdajemy sobie sprawę, że pod hasłem “największy zbiór informacji o zobowiązaniach  w Polsce” należy rozumieć informacje o ponad 100 mln otwartych umów kredytowych, informacje te obejmują już ponad 2/3 populacji Polski. Proszę to sobie teraz przełożyć na regularne raportowanie na temat rachunków, na temat sytuacji poszczególnych osób. To daje orientację na temat ilości danych, jakie mają być przetwarzane.

Konsekwencją tej wyjątkowej rangi BIK jest nie tylko poziom zaawansowanie technologicznego infrastruktury Biura, ale przede wszystkim wyśrubowane wymogi odnośnie Business Continuity Management:

– Sam BIK jest może nie za dużą instytucją – jednak współpracując ze wszystkimi bankami w Polsce posiada tych informacji dużo więcej aniżeli znajduje się w samej centrali. Dodatkowo Biuro musi cały czas nimi obracać – ponieważ uzyskuje przychody właśnie dzięki przetwarzaniu tych informacji, dzięki sporządzaniu raportów. W konsekwencji infrastruktura w BIK jest bardzo rozrośnięta, znajduje się tam ogromna ilość różnego rodzaju urządzeń, dużo różnego rodzaju systemów – co generuje rosnące wymagania. Wymagania, żeby sprostać temu, czego już dziś oczekuje biznes, a także być gotowym na nowe wyzwania, w razie potrzeby móc zmodernizować system – i jednocześnie zrobić to tak, żeby można było stale utrzymać odpowiedni poziom świadczonych usług.

Rozwiązaniem jest radykalne podwyższenie wymagań odnośnie niezawodności – jak powiedział Artur Drobiecki: umowy umowami, kary karami – jednak najważniejsze jest to, żeby to wszystko po prostu funkcjonowało. Co z tego wynika? Serwis  musi działać bez utraty dostępu do danych. To, że w ramach serwisu będziemy wymieniać dwa dyski dziennie i zrobimy to w ramach gwarancji, to nie satysfakcjonuje żadnego klienta – a w szczególności nie takiego jak Biuro Informacji Kredytowej. Takiemu klientowi będzie się podobało, jeżeli przez lata korzystania z konkretnego urządzenia będziemy przyjeżdżać głównie po to, by obejrzeć jak wszystko działa, czy ewentualnie dokonać okresowego przeglądu, a z dyskiem pojawimy się co najwyżej raz na jakiś czas.
141015.nowe.technologie.01

Rozwiązaniem spełniającym wymogi BIK okazała się technologia flashowa – konkretnie rozwiązanie HUS VM:

Kiedy usłyszeliśmy, że stawką jest zoptymalizowanie bazy danych, która ma bardzo wiele terabajtów,  i w której zapytania zaczynają się trochę za długo wykonywać, a równocześnie trzeba wykonywać coraz bardziej złożone analizy, to decyzja była jedna: to musi być flash – i nie powinny być to zwyczajne dyski SSD, tylko nowe moduły all flash-owe. Z naszych testów wynikało, że rozwiązanie takie będzie rewolucyjne. Co najciekawsze, ze względu na wymagania instytucji dorzuciliśmy również kontrolery w wersji szyfrującej – tak, żeby wszystkie dane na macierzy były zaszyfrowane – tłumaczy Drobiecki, zaznaczając również iż wybór technologii przez BIK nastąpił po gruntownej i dogłębnej analizie rynku:

– Trzeba przyznać, że tak wymagającego klienta od strony testowej to naprawdę nieczęsto się spotyka. Klient ten testował nie tylko nasze rozwiązania, przetestował wszystkie dostępne na rynku rozwiązania oferowane w wersji all flash i dostarczające pojemności takie, które pozwoliłyby na pomieszczenie kliku terabajtowej bazy danych.

Po zastosowaniu nowych technologii opóźnienia notowane na raportach zmniejszyły się z mili do mikrosekund – zaznaczył przedstawiciel dostawcy usług. Wyniki te potwierdził także  Tomasz Lipiński, kierownik działu storage w BIK:

– To są wyniki właśnie po migracji naszych danych na produkt Hitachi. Używamy bazy Oracle do przechowywania bazy z danymi wszystkich kredytobiorców. Głównym wyzwaniem dla nas był problem klientów, mających bardzo bogatą historię kredytową. Raporty dla takich osób potrafiły budować się nawet kilkadziesiąt sekund. Tu napotkaliśmy na problemy we współpracy z niektórymi systemami bankowymi – wielu klientów oczekiwało mniejszych opóźnień w odbieraniu pełnych raportów z danymi poszczególnych klientów.

Zdaniem przedstawiciela Biura, tak radykalne przyspieszenie funkcjonowania całej bazy konieczne było również z uwagi na dodatkową specyfikę funkcjonowania rejestru BIK:

– Nie mamy w tej tabeli danych “gorących” i “zimnych” Nie wiemy o co bank zapyta, statystycznie jest to losowe. Często tabela jest przeszukiwana cała.

Jak wyniki liczone w mili-i mikrosekundach wpłynęły na widoczną poprawę obsługi klienta? Zdaniem Tomasza Lipińskiego, nowe rozwiązania technologiczne pozwoliły uzyskać czterokrotny wzrost wydajności na całej procedurze przygotowania raportu. To spowodowało znaczące skrócenie – nawet pięciokrotne – przygotowania raportu kredytowego dla banku o kliencie. Warto przypomnieć, że wzmożone wykorzystanie bazy BIK dopiero się zaczyna – nowe rozwiązania w bankowości, takie jak czynny 24 godziny na dobę VTM czy możliwość zaciągania kredytu online sprawiają, że technologia musi być perspektywiczna i otwarta na rozwój. Zdaniem reprezentanta BIK, te elementy przesądziły o wyborze rozwiązania opartego na kartach flash:

– Czemu zdecydowaliśmy się na karty zamiast dysków? Karty są po prostu bardziej zaawansowane technologicznie, mają kilka cech. Wbudowana kompresja – przetestowaliśmy, mieliśmy Oracle-a zaszyfrowanego – i wbudowana kompresja dała oszczędności na zaszyfrowanej bazie 40%. (…) Kolejnym argumentem było dostarczenie przez partnerów nie tylko samego urządzenia, ale również software, pozwalającego na zarządzanie i monitorowanie całej ścieżki – wszystkich podsystemów łącznie ze switchami.

Wdrożenie nowego rozwiązania pozwoliło również na radykalne obniżenie kosztów utylizacji poprzedniego systemu – przy równoczesnym zachowaniu wysokich standardów poufności danych. Przypomniał o tym przedstawiciel Biura Informacji Kredytowej:

– Bonusem okazała się funkcja shreddingu – bezpieczne zamazywanie danych nie tylko na dyskach, ale na wszystkich urządzeniach, które zostały podpięte. Umożliwiło to obniżenie kosztów złomowania poprzedniej maszyny.

Karol Jerzy Mórawski

Udostępnij artykuł: