Redaktor Naczelny: Drzwi szeroko otwarte

NBS 2018/05

Zamykając ubiegłoroczną edycję naszego Krajowego Rankingu „Wyróżniające się banki spółdzielcze”, zapowiedzieliśmy zmianę jego formuły. Również za sprawą głosów samego środowiska. W końcu od roku 2006, a więc od pierwszej jego edycji sporo wydarzyło się w samym sektorze oraz w otoczeniu rynkowym i regulacyjnym. To zresztą temat na osobne rozważania przekraczające ramy właściwe dla artykułu wstępnego.

Maciej Małek
Redaktor naczelny

Nie ulega wszakże kwestii, że wydarzeniem, które stworzyło w ostatnich latach nową jakość w sektorze było powołanie w obu zrzeszeniach spółdzielni systemu ochrony. Już sam fakt, że w ostatecznym wyborze przyjęły one organizacyjny kształt spółdzielni właśnie, wiele mówi o zaletach tego rozwiązania. Dziś obejmują one swoim zasięgiem 500 banków, a przecież do końca roku, bo taki horyzont czasowy założył nadzorca i regulator, stan ten może ulec zmianie.

Tak czy inaczej w nowej formule Krajowego Rankingu „Wyróżniające się banki spółdzielcze”, to właśnie audyty IPS, oparte na porównywalnych, ale inaczej wycenianych w odniesieniu do każdego ze zrzeszeń – stąd podział na odrębne klasyfikacje dla obu grup – elementy stanowiły podstawę ustalenia zwycięzców w każdej z kategorii. I tu rzecz znamienna. Wieloletni obserwatorzy na pewno pamiętają, że pierwszą z kategorii w poprzedniej formule stanowiły banki o sumie bilansowej do 50 mln zł. Otóż, ich jest w tej chwili tak niewiele, że decyzją kapituły – i to zgodnie w obu zrzeszeniach – zostały one włączone do banków o sumie bilansowej do 100 mln zł.

Czy to przypadek, że liczba najmniejszych kapitałowo podmiotów ulega zmniejszeniu? To wynik działań i rekomendacji samych spółdzielni systemu ochrony, co tylko potwierdza, że warto było podjąć niełatwe przecież zadanie. Należy oczekiwać, że w miarę jak będzie się umacniał system ochrony, wzrosną jego kompetencje, o czym jakże niedawno mówił w wywiadzie niżej podpisanemu prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz.

Wróćmy jednak do rankingu. Skoro objął zasięgiem 500 banków, wydawałoby się, że organizatorzy i pomysłodawcy mają powody do zadowolenia. Cóż – nie do końca. W efekcie zmiany formuły poza klasyfikacją znalazły się takie tuzy, jak choćby Krakowski Bank Spółdzielczy, Bank Spółdzielczy w Brodnicy (przy okazji polecam na rozkładówce impresję z pożegnania prezesa Józefa Mitury), w Ostrowi Mazowieckiej czy Białej Rawskiej. Wiemy jednak, że na łączną liczbę 62 banków pozostających poza IPS-ami, część rozważa możliwość przystąpienia, zaś kolejne tworzą inne rozwiązanie – za zgodą i aprobatą Komisji Nadzoru Finansowego zresztą. Pozostaje nam wyrazić przekonanie, że prace te zakończą się sukcesem, co oznacza także możliwość uzyskania obiektywizowanych danych o kondycji tych banków. Stwarza to realną perspektywę objęcia rankingiem w nieodległej przyszłości wszystkich członków naszej spółdzielczej rodziny.

Na koniec wyjaśnienie dla tych, którzy przez lata zaczynali lekturę tego wydania od studiowania wielu stron tabel z zestawieniami poszczególnych kategorii rankingu. Liczba uczestników oraz fakt, że co kwartał wszyscy skupieni w SSO otrzymują takie dane sprawiła, że tym razem wskazujemy jedynie zwycięzców oraz przybliżamy ich charakterystykę. Nie oznacza to, że nowa formuła pozostaje ostateczna i zamknięta – czekamy na Państwa uwagi i sugestie w tej mierze.

Udostępnij artykuł: