Redaktor naczelny Miesięcznika Finansowego BANK: Cyfryzacja bronią na fintechy?

BANK 2017/05

Ubiegły rok można zaliczyć do tych udanych dla polskiego sektora bankowego. Według analiz KNF zysk netto wyniósł 13,91 mld zł, czyli o 24,3% więcej niż w roku 2015. Aż dwie trzecie dochodów banków dawały zyski z odsetek (wzrost o 7,6% , czyli o 38,06 mld zł). Ale o 5,4% spadły przychody z tytułu prowizji i opłat (do poziomu 12,6 mld zł), co było spowodowane głównie wymogami regulacyjnymi, księgowymi itp. Warto zauważyć, że te dobre wyniki polskie banki osiągnęły pomimo nałożonego w lutym ub.r. przez rząd podatku bankowego, który je kosztował 3,2 mld zł (około 290 mln zł miesięcznie). Ale co będzie w kolejnych latach?

Stanisław Brzeg-Wieluński

Aby spróbować odpowiedzieć na to pytanie, warto poznać ciekawy raport: „Banking Outlook. Winning in the Digital Arms Race” firmy doradczej Deloitte. Zdaniem jej analityków, banki w Polsce muszą przyspieszyć wewnętrzne procesy cyfryzacji ich funkcjonowania, aby utrzymać odpowiednią rentowność zwrotu z kapitału. A to już zaczyna być problemem, skoro w roku 2014 wynosiła ona10%, ale już rok później 6,6%. Na szczęście według danych z firmy Deloitte pod względem „dojrzałości cyfrowej w kanale internetowym i mobilnym” polskie banki mają się całkiem dobrze.

Do poprawienia pozostaje możliwość cyfrowego prowadzenia przez klientów codziennych operacji dotyczących ich bankowego konta (np. przelewy, płatności, zarządzanie kontem i kartami). Na pochwałę zasługuje fakt, że są już nad Wisłą banki, które oferują kredyty gotówkowe i te w rachunku bieżącym w sposób w pełni zautomatyzowany. Ale wszystkie muszą budować coraz bliższe więzi z klientami, aby utrzymać pozycję lidera usług finansowych. To niezbędne przy stale rosnącej presji ze strony nieregulowanych firm z kategorii fintech, które dzięki dyrektywie PSD2 wkrótce rozpoczną jeszcze szybszą ekspansję na unijnym rynku.

To właśnie transparentność banków w świetle polskiego prawa, ich ścisła kontrola ze strony państwa, stosowanie w praktyce unijnych regulacji będą fundamentem do utrzymania ich obecnej pozycji. Nikt nie ma złudzeń, że nowe startupowe firmy mogą uszczknąć wiele smakowitych kawałków z bankowego rynku płatności. Ale sam model biznesowy większości fintechów wieszczy wiele zagrożeń dla portfeli ich klientów. I to właśnie tego typu nieuchronne wpadki fintechów spowodują inne spojrzenie młodej kategorii klientów na staroświeckie banki, dające poczucie przestrzegania reguł w otaczającej nas i wciąż postępującej społecznej entropii.

Udostępnij artykuł: