Redaktor Naczelny miesięcznika Nowoczesny Bank Spółdzielczy: Między ustami a brzegiem pucharu 2015

NBS 2015/11

To tytuł zapomnianej już powieści Marii Rodziewiczówny, w której miłosne perypetie głównego bohatera prowadzą go do rodzinnych korzeni w wielkopolskim mająteczku, w czasach, kiedy Polski nie było, a polskiej własności broniły banki spółdzielcze. Skojarzenie o tyle na miejscu, że w dobie, kiedy - wdrażając nowe regulacje - szukamy optymalnych pomysłów na biznes, że zacytuję dalej - wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych.

Maciej Małek
Redaktor Naczelny

Dziś w przestrzeni składającej się na wszystko to, co określamy mianem kapitału społecznego, tylko banki spółdzielcze, czy jak chcą inni lokalne, pozostają wierne swojej misji. Szczególny charakter relacji znajduje odniesienie nie tylko w obszarze dążeń i aspiracji mieszkańców. Przekłada się bowiem na miejsca pracy, wdrażanie nowych rozwiązań z zakresu organizacji, doradztwo inwestycyjne, wreszcie szeroki wachlarz usług finansowych, coraz częściej z zastosowaniem nowoczesnych rozwiązań technologicznych, w tym bankowości mobilnej. Kto zatem chce, udaje się do oddziału, podczas gdy inni korzystają z dobrodziejstw internetu, a nawet ograniczają się do funkcjonalności, jakie zapewnia smartfon.

Skąd zatem tak wiele pytań, a nawet obaw o przyszłość sektora i jego możliwości rozwoju. Zmieniający się rynek sprawia, że obszary przez lata stanowiące domenę banków spółdzielczych stały się atrakcyjne dla dużych organizacji, gdzie efekt skali decyduje o możliwościach oferowania usług na poziomie marży nieosiągalnym w obecnej dobie dla banków spółdzielczych. Stąd pytania o podział zadań pomiędzy banki i zrzeszenia, a w nowym ładzie regulacyjnym zwłaszcza o rolę zarządów systemu ochrony instytucjonalnej, gdzie kształt rozwiązań, również w sferze organizacji czeka na ostateczne rozstrzygnięcia. To tylko niektóre z kwestii, które wydają się bliskie rozwiązania, przy czym do czasu aż zapadną decyzje nic do końca nie jest przesądzone. Przesądzone zdaje się jedynie to, że nie ma czasu do stracenia, czego najlepiej dowodzą wypowiedzi praktyków, że przywołam artykuł autorstwa prezesa Ryszarda Lorka – 3 listopada KNF wydała decyzję umożliwiającą wdrożenie jeszcze w listopadzie IPS-u, gratulujemy, czy wypowiedź, jakiej niżej podpisanemu udzieliła prezes Teresa Kudlicka.

Zgodnie z obietnicą dokonujemy merytorycznego podsumowania wrześniowego Forum Liderów Banków Spółdzielczych, którego główne wątki znalazły wyraz na niedawnym posiedzeniu Sekcji banków spółdzielczych i zrzeszeń ZBP. Kontynuujemy tematy podjęte w kontekście wyzwań i szans wynikających z nowego ładu regulacyjnego i zmieniającego się dynamicznie otoczenia rynkowego. Czynnik czasu w każdej z podnoszonych kwestii wydaje się o tyle istotny, że najlepsze pomysły o tyle mają rację bytu, o ile zdołają się zmaterializować, zanim kto inny wdroży je do praktyki.

Nie zabrakło akcentów europejskich, jako że warto podpatrywać rozwiązania sprawdzone gdzie indziej, w tej liczbie wdrażane w bieżącym okresie programowania Unii Europejskiej. Odmienność warunków działania podpowiada, że prosta adaptacja nie zawsze jest możliwa, czy celowa, bowiem każdy pomysł weryfikują konkretne realia rynkowe. Zróżnicowanie może być atutem pod warunkiem wdrażania jednolitych, wysokich standardów jakościowych i przejrzystych efektywnych procedur. Warto o tym pamiętać.

 

Udostępnij artykuł: