Redaktor Naczelny: Nowa jakość

NBS 2016/11

To jakże modne współcześnie określenie znajduje wiele odniesień; do naszych codziennych wyborów, relacji, wreszcie aktywności zawodowych, w tym, zwłaszcza, w sferze szeroko pojętego biznesu. Desygnaty tego pojęcia są zresztą wieloznaczne.

Maciej Małek
Redaktor Naczelny

Jakość z założenia kojarzy się bowiem z synonimem czegoś pożądanego, korzystnego, oznaczającego komfort, efektywność, wreszcie standard ponadprzeciętny. Gdy dodać do tego nowość, sugeruje to postęp w stosunku do stanu poprzedniego. Dlaczego tyle uwagi poświęcam rozważaniom leksykalnym? Ano dlatego, że w obliczu zmian dokonujących się w sektorze bankowym, w tej liczbie w bankach spółdzielczych, stoimy w obliczu nowych wyzwań regulacyjnych, rynkowych, organizacyjnych, wymieniać można by jeszcze długo.

 

Owe wyzwania staną się szansa, o ile potrafimy im sprostać. Wszyscy razem i każdy z osobna. Z wypowiedzi, jakiej niżej podpisanemu udzielił dr­ Ryszard Zarudzki – podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi jasno wynika, ze otwiera się realna perspektywa dla uzyskania takiej nowej jakości przy okazji wdrażania PROW oraz – a może nawet przede wszystkim – w związku z finalizowaniem Paktu dla obszarów wiejskich, stanowiącego integralna cześć Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. W pierwszym rzędzie idzie o włączenie banków spółdzielczych do Krajowej Sieci Rozwoju Obszarów Wiejskich. Jego konsekwencja może być zmapowanie wytypowanych 322 lokalnych grup działania z terenu całego kraju z właściwymi miejscowo bankami, tak aby w ramach projektu Leader uzyskać efekt, który nasz rozmówca określił jako lewarowanie. Czy jest coś, co może milej zabrzmieć w uszach finansisty?

 

Chyba tylko zapowiedziany przez ministra pilotaż dystrybuowania zwrotnych instrumentów finansowych w ramach funduszy wspólnotowych. Drugi aspekt tak pojętej współpracy to budowa kapitału społecznego, a wiec działanie trwale wpisane w misje bankowości spółdzielczej, nie bez przyczyny zwanej również lokalna. W tym przypadku trudno zresztą pominąć wieloletnie relacje, które budują zaufanie pomiędzy stronami. Z tym ostatnim nie jest najlepiej, skoro jeden z banków spółdzielczych pomimo jasnego przekazu ze strony KNF, a nawet prezesa banku centralnego, zderzył się z ewidentnym brakiem zaufania. Spektakularnym tego dowodem było wycofanie depozytów przez lokalne samorządy, w tym przez włodarza miejscowości, od której swoja nazwę bierze wspomniany bank. Cóż zatem są warte symbiotyczne relacje pomiędzy samorządami a bankami spółdzielczymi? Mówi się, że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie. Kryterium dobra wspólnego wydaje się mieć w tym przypadku kluczowe znaczenie. I to ono właśnie zdecyduje, czy wybijemy się na przywołana w tytule nowa jakość, czy zaczniemy z wolna dryfować w kierunku obszarów, które dla każdej ze stron mogą oznaczać zaprzeczenie pomyślnego, stabilnego rozwoju i powszechności dostępu do usług finansowych, które stanowią wszak warunek realizacji naszych indywidualnych i zbiorowych potrzeb i dążeń. Warto o tym pamiętać, również podczas lektury numeru, który oddajemy w Państwa ręce.

Udostępnij artykuł: