Refleksje inwestora: E-banking – wyzwania i co dalej

KF 2014.07-09 (lipiec - wrzesień 2014)

Jeszcze niedawno wielu bankowców i ekspertów zewnętrznych było przekonanych, że rozwój e-bankingu jest jednowektorowo zdeterminowany i jest zarazem prostym sposobem na zwiększenie sprzedaży produktów bankowych i niebankowych, a zarazem umożliwi zmniejszenie kosztów w racjonalnej perspektywie, a ślad za tym zwiększanie zysku.

Jeszcze niedawno wielu bankowców i ekspertów zewnętrznych było przekonanych, że rozwój e-bankingu jest jednowektorowo zdeterminowany i jest zarazem prostym sposobem na zwiększenie sprzedaży produktów bankowych i niebankowych, a zarazem umożliwi zmniejszenie kosztów w racjonalnej perspektywie, a ślad za tym zwiększanie zysku.

Zbigniew R. Wierzbicki

Niestety rzeczywistość stała się bardziej złożona i ten idylliczny obraz przyszłego bankowego e-raju stał się bardziej skomplikowany, mniej bezpieczny, a zarazem znacznie droższy w stosunku do pierwotnych założeń. Do tego zaczęły dochodzić obawy coraz większej części społeczeństw, które ponad pozorną prostotę i wygodę oferowanych rozwiązań wolą mniej kontroli, więcej kontaktów face to face, wolą płacić drożej, a jednocześnie cenią coraz bardziej bezpieczeństwo, indywidualne oferty i możliwość negocjacji bezpośrednich z pracownikiem banku bądź doradcą finansowym. W wielu społeczeństwach, zwłaszcza w tzw. starych krajach UE, narasta stopniowo obawa przed globalnym efektem orwellowskiego Big Brothera, czyli obawa nie tylko przed totalną inwigilacją przez rządy oraz ich służby specjalne, ale także obawa przed inwigilacją i monitorowaniem zachowań konsumentów przez duże korporacje. Do tego dochodzi, po serii hakerskich przejęć informacji o kontach (a także samych środków na części tych rachunków, co jest jedną z pilnie strzeżonych tajemnic bankowych), przejęć tożsamości itd., obawa o bezpieczeństwo środków na rachunkach bankowych. Dlatego domagają się aktywnego uczestnictwa w życiu publicznym w e-wymiarze zarówno lokalnym, jak i krajowym, i to wielopłaszczyznowym. Dążą do zmiany dotychczasowej asymetrii w zakresie pasywnego uczestnictwa w świecie zdominowanym przez internet i nowe media.

A co w Polsce?

Czy w odniesieniu do Polski tylko te powyższe kwestie determinują rozwój e-bankingu? Niestety nie, bo mamy bardziej proste uwarunkowania rozwoju nowoczesnych form bankowości i innych usług finansowych. Chcielibyśmy, żeby w Polsce tak jak w wysokorozwiniętych krajach debata o rozwoju bankowości elektronicznej, o rozwoju e-administracji etc. była przedmiotem społecznej dysputy z udziałem organizacji konsumenckich i organizacji obrony praw obywateli. Jednakże mamy w Polsce i w kilku innych krajach UE znacznie odmienną rzeczywistość wynikającą z naszego zacofania i błędów w zakresie obieranych przez kolejne rządy strategii rozwojowych w obszarze społeczeństwa informatycznego czy – jak kto woli – informacyjnego lub obywatelskiego. Równolegle w takich krajach jak Polska w konsekwencji strategicznych błędów w zakresie rozwoju infrastruktury pojawiają się problemy z rozwojem logistyki niezbędnej dla dalszego rozwoju nie tylko e-bankingu, ale i e-administracji, a także chociażby infrastruktury umożliwiającej głosowanie lokalne i ogólnokrajowe nie przy tradycyjnych urnach, lecz przy komputerze w zaciszu domowym.

Polska – kraj różnych prędkości

Dzisiaj mamy bowiem do czynienia z Polską różnych prędkości, czyli Polską wielkich aglomeracji, gdzie klienci mają już prawie powszechny dostęp do internetu LTE (zawsze jest pytanie o obustronny koszt, ale to inny problem), a także z Polską tradycyjnego dostępu do internetu, jak również z Polską, którą tylko delikatnie muska ograniczony zasięg telefonii komórkowej i jeszcze słabszy zasięg (na tzw. jednej kresce) internetu. Ponadto w Polsce mamy tyle polityk regionalnych w zakresie rozbudowy dostępu do internetu, ile jest województw. Ktoś kiedyś wpadł na kontrowersyjny pomysł, żeby budowę powszechnych sieci dostępowych oddać w ręce województw, co okazał...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: