Reforma OFE uporządkuje system emerytalny i skłoni Polaków do refleksji nad potrzebami emerytalnymi?

Mój plan emerytalny

Procedowana w sejmie reforma OFE i wiążący się z nią wybór między IKE a ZUS, powinny skłonić Polaków do przemyślenia swoich potrzeb emerytalnych, z pominięciem przy tym zbędnych emocji - oceniła w rozmowie prezes IGTE i IZFiA Małgorzata Rusewicz. Dodała, że choć wiele kwestii może budzić wątpliwości, kluczowa jest finalizacja zmian w systemie emerytalnym i uporządkowanie go.

Małgorzata Rusewicz
Fot. Materiały prasowe

Procedowana w sejmie reforma OFE i wiążący się z nią wybór między IKE a ZUS, powinny skłonić Polaków do przemyślenia swoich potrzeb emerytalnych, z pominięciem przy tym zbędnych emocji - oceniła w rozmowie prezes IGTE i IZFiA Małgorzata Rusewicz. Dodała, że choć wiele kwestii może budzić wątpliwości, kluczowa jest finalizacja zmian w systemie emerytalnym i uporządkowanie go.

Procedowana w sejmie reforma OFE ma dwa ważne wymiary. Po pierwsze, mam nadzieję, że uporządkuje system emerytalny. Wraz ze zmianami wprowadzonymi przy wdrażaniu PPK stworzy podstawę, na której będziemy mogli próbować budować stabilność i zaufanie do systemu emerytalnego w Polsce.

– powiedziała prezes IGTE i IZFiA Małgorzata Rusewicz.

Po drugie, ta reforma może skłonić osoby stojące przed wyborem pomiędzy IKE i ZUS do refleksji nad swoimi potrzebami emerytalnymi.

"Warto zadać sobie pytanie – co dla nas ma znaczenie. Czy prywatność, dziedziczenie środków i jednorazowy zastrzyk finansowy, czy może nieco wyższa dożywotnia emerytura. Wyboru należy jednak dokonać w oparciu o rzetelne informacje i kalkulacje, odkładając na bok pojawiające się skrajne emocje" – wskazała.

Opłata przekształceniowa budzi emocje

Rusewicz zauważyła, że wiele emocji w dyskusji publicznej budzi konieczność potrącenia opłaty przekształceniowej, w przypadku przeniesienia przez oszczędzającego środków do IKE.

"Rzeczywiście opłata przekształceniowa budzi wiele kontrowersji. Na wcześniejszych etapach konsultowania reformy zgłaszaliśmy szereg argumentów, że być może bardziej spójnym rozwiązaniem byłoby przekształcenie OFE w IKZE, a wówczas podatek płacony byłby dopiero przy wypłacie środków. Przekształcenie w IKE może nie jest najlepszą z możliwych opcji, ale wśród rozwiązań prezentowanych na przestrzeni lat jest na pewno lepszym rozwiązaniem niż całkowita nacjonalizacja OFE" - powiedziała.

"Niewątpliwie pozytywnie należy ocenić zakończenie trwającej od wielu lat dyskusji na temat przyszłości OFE i finalizację zmian w systemie emerytalnym – prywatyzację środków i likwidację +suwaka+. Na ten moment wydaje się, że zarówno dla członków OFE, jak i dla rynku kapitałowego, te kwestie powinny być ważniejsze" - dodała.

Opłata pod znakiem zapytania?

Rusewicz zwróciła uwagę, że dodatkowym czynnikiem, który może mieć wpływ na decyzje oszczędzających w OFE, jest mający zostać niebawem ogłoszony Nowy Ład.

Media donoszą, że nowa strategia Prawa i Sprawiedliwości może obejmować m.in. zwolnienie części emerytur z podatku dochodowego. Zdaniem ekspertki, taka zmiana może zburzyć argumenty, które stoją za pobraniem opłaty przekształceniowej.

"Na pełną ocenę sytuacji trzeba poczekać, aż poznamy wszystkie propozycje. Na ten moment wydaje się, że może to spowodować kolejne zamieszanie w systemie emerytalnym, a takie nie jest nam teraz potrzebne. Pod znakiem zapytania stanęłaby choćby opłata przekształceniowa i jej zasadność. Ta opłata ma być bieżącym ekwiwalentem podatku, który w innym przypadku byłby zapłacony w przyszłości. Jeżeli w przyszłości podatku miałoby nie być, argument za utrzymaniem opłaty traci znaczenie. Mam nadzieję, że reforma OFE odbędzie się uczciwie wobec uczestników systemu" - powiedziała Rusewicz.

Najniższe opłaty na rynku

Kolejną kwestią budzącą wiele dyskusji jest poziom opłat za zarządzanie pobieranych przez IKE, powstałe w wyniku przekształcenia z OFE - w dyskusji komisji sejmowych pojawiały się głosy, że są one zbyt wysokie. Rusewicz zwróciła jednak uwagę, że wynagrodzenie za zarządzanie zostało zmniejszone w stosunku do opłat pobieranych przez OFE. Przy aktywach netto o owartości do 8 mld zł stawkę miesięczną obniżono do 0,0315 proc. z 0,045 proc. w OFE. W skali rocznej to zmiana do ok. 0,38 proc. z 0,54 proc.

Poziom opłat stopniowo zmienia się wraz ze wzrostem wartości aktywów netto. Im ten poziom wyższy, tym opłata od nadwyżki ponad dany próg jest niższa i dla aktywów między 35 a 45 mld zł wynosi 0,0161 proc. w skali miesiąca. Od aktywów powyżej 45 mld zł opłaty nie są już pobierane.

Jak oceniła Rusewicz, w połączeniu z niższym poziomem aktywów po przeniesieniu części środków do ZUS, niektóre instytucje mogą znaleźć się w trudnej sytuacji.

"Kwestia opłat jest oczywiście bardzo wrażliwa. Poziom opłat jest bardzo niski i w przyszłości może doprowadzić do trudności w funkcjonowaniu TFI powstałych z przekształcenia. Spodziewam się, że po transformacji, naturalną konsekwencją tej zmiany będzie konsolidacja rynku" - wskazała.

"Oczywiście z perspektywy klienta, ten poziom opłat jest niezwykle atrakcyjny i powinien zachęcać do dalszego oszczędzania. Jak wynika z danych Mercer, będą to najniższe stawki, nawet w stosunku do państwowych instytucji w Europie. Dla nowopowstałych krajowych TFI będzie jednak to oznaczało spadek przychodów o 30 proc., a w przypadku przejścia 20 proc. osób do ZUS, łączny spadek o ok. 43 proc. Z kolei zakres wymogów związanych z obsługą funduszu i jego uczestników nie został ograniczony" - dodała.

Po doświadczeniach związanych z PPK na rynku pojawiają się obawy, że duża część uczestników OFE zdecyduje się przenieść swoje środki do ZUS. Zgodnie z projektem ustawy, opcją domyślną, przy której nie trzeba podejmować żadnych działań, jest pozostanie w IKE. Rusewicz spodziewa się, że tak jak oszacowano w założeniach do projektu, 20 proc. osób wybierze ZUS, a pozostała część oszczędności trafi do IKE.

W lutym wznowione zostały prace nad ustawą o przeniesieniu środków z otwartych funduszy emerytalnych (OFE) na indywidualne konta emerytalne (IKE).

Rada Ministrów przyjęła w marcu projekt ustawy, zgodnie z którym OFE zostaną przekształcone w specjalistyczne fundusze inwestycyjne otwarte, prowadzące IKE. Każdy ubezpieczony będzie miał prawo wyboru – domyślną opcją będzie przeniesienie środków z OFE na IKE, co wiąże się z koniecznością poniesienia opłaty przekształceniowej. Uczestnik będzie mógł złożyć deklarację o przeniesienie środków do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Zgodnie z projektem, przekształcenie miałoby nastąpić z dniem 28 stycznia 2022 r. Wtedy też minimalna alokacja w krajowe akcje ma wynieść 75 proc. W projekcie podano, że przekazanie pierwszej transzy opłaty przekształceniowej do FUS ma nastąpić do 11 lutego 2022 r., a drugiej do 28 października 2022 r. Projekt zakłada wejście ustawy w życie 1 czerwca 2021 r.

Udostępnij artykuł: