Regulacje na rynku bankowym: Wedle stawu Grobla

NBS 2015/04

Działania regulatora powinny być adekwatne do celu, nie należy stosować prawa jako panaceum na wszelkie problemy lub nadmiernie ingerować w swobodę działalności banków - wskazuje analiza ekspertów ALTERUM OBiASF.

Działania regulatora powinny być adekwatne do celu, nie należy stosować prawa jako panaceum na wszelkie problemy lub nadmiernie ingerować w swobodę działalności banków - wskazuje analiza ekspertów ALTERUM OBiASF.

Teoria regulacji przyjmuje dwa założenia: pierwsze, że regulator posiada dostateczne informacje i władzę sprawczą, aby skutecznie promować interes publiczny, drugie - regulator jest altruistyczny (życzliwy), a do realizacji celu publicznego dąży wszelkimi dostępnymi działaniami. Zdaniem ekspertów, założenia te całkowicie nie przystają do rzeczywistości, co potwierdza w szczególności sfera realiów funkcjonowania sektora bankowego

Znaj proporcjum, mocium panie!

Zasadę, która powinna chronić przed nadmierną, nieuzasadnioną, czy wręcz szkodliwą, regulacją nazywa się również - podobnie jak w implementacji wolności gospodarczej - zasadą umiaru lub zasadą kontroli nadużywania (niem. Verhältnismäßigkeitsprinzip - Übermaßverbot). W Polsce zasada proporcjonalności znalazła swoje odzwierciedlenie w przepisach dotyczących nadzoru. Przepisy te wskazują, że częstotliwość i intensywność przeglądów oraz ocen, zasad, strategii, procedur i mechanizmów wdrożonych przez instytucje powinny uwzględniać wielkość, znaczenie systemowe, charakter, skalę i złożoność działalności danej instytucji.

Szwajcarska Komisja Nadzoru Bankowego, projektując regulacje, zwraca baczną uwagę na wielkość, złożoność, rodzaje usług, skalę ryzyka instytucji danego rodzaju, jak również na możliwości pokrycia kosztów compliance, które - znośne dla dużych - mogą być trudne do udźwignięcia przez małe banki. Ostatnia zmiana głównych zasad nadzoru bankowego na świecie akcentuje zasadę proporcjonalności, która powinna umożliwiać podział banków na systemowo ważne i inne, wobec których można stosować łagodniejsze wymagania.

Interesujący jest przykład Luksemburga. Podjęto tam w drodze krajowych regulacji, wydanych przez urząd nadzoru nad rynkiem finansowym, próbę przybliżenia koncepcji dyrektywy CRD III oraz wytycznych Europejskiego Komitetu Nadzorców Bankowych w sprawie zastosowania zasady proporcjonalności do wynagrodzeń do ekonomicznych zasad zarządzania ryzykiem. Instytucja kredytowa może odstąpić od wymogów prawnych dotyczących dopuszczalnych ekspozycji na ryzyko, jeżeli jej suma bilansowa nie przekracza 5 mld euro, a wymogi kapitałowe są niższe iż 125 mln euro.

Spółka akcyjna Deutschland AG

Wiele krajów wybrało strategię selektywnej implementacji dyrektyw unijnych, której wprawdzie nie zawsze można wprost zarzucić łamanie prawa europejskiego, ale ewidentnie zmierza ona do ochrony interesów krajowego sektora bankowego. Stąd w Niemczech popularne stało się hasło przyrostowej czy stopniowej adaptacji prawa krajowego, a przyjmowane stanowisko stanowi do dnia dzisiejszego wyraz swoistego kartelu władz federalnych, krajowych, banku centralnego (Bundesbanku), organu nadzoru nad rynkiem finansowym (BaFin) oraz potężnych zrzeszeń banków prywatnych, publicznych i spółdzielczych. Leitmotivem dokonywanych zmian w regulacjach jest umacnianie roli Niemiec jako europejskiego i globalnego centrum finansowego, co znalazło wyraz w pojęciu "spółka akcyjna Niemcy" (Deutschland AG).

Podaj, jaka jest aktualna dotkliwość regulacji, według Twojej oceny, w nieuzasadniony sposób obciążająca działalność banku.

BANKI SPÓŁDZIELCZE. Prawie 80 proc. ankietowanych banków stwierdziło, że odczuwa silnie bądź bardzo silnie dotkliwość aktywności regulatorów. Tylko 20 proc. uznało, że dotkliwość ta jest na średnim poziomie. Nie było ani jednego banku, dla którego regulacje byłyby obojętne z punktu widzenia podstawowej działalności.

Źródło: Badanie nt. Zasada proporcjonalności. Przełom w ocenie regulacji. ALTERUM, 2014.

Polityka regulacyjna niemieckich władz nosi wyraźne znamiona polityki strukturalnej, która np. na rynku kapitałowym utrudniała przez wiele lat dostęp inwestorów z zewnątrz. Cały czas dbano o interesy sektora krajowego, np. negocjując bardzo długi okres przejściowy w przypadku rezygnacji ze 100 proc. gwarancji niemieckich krajów (landów) dla systemu kas oszczędnościowych (Sparkassen) i grupujących je banków krajowych (Landesbanken). Były też pozytywne strony tej sytuacji, gdyż kryzys 2008 r. nie dotknął tak mocno Niemiec, ze względu na niewielkie rozpowszechnienie w społeczeństwie papierów wartościowych i skromne zaangażowanie niemieckich banków w wysoce ryzykowne operacje na rynku derywatów.

nbs.2015.04.wykres.009.a.600x

Dążenie ku implementacji prawa europejskiego zgodnego z własnym interesem można też dostrzec w brytyjskim systemie prawnym. Tradycyjnie miejsce Londynu jako centrum finansowego było regulowane w ramach koncepcji Gentlemen-Capitalism, składającej się z sieci społecznej banków, ubezpieczeń, firm inwestycyjnych i giełdy, gdzie pod kierunkiem Banku Anglii dominował nieformalny nadzór w postaci samoregulacji. Dbałość o relacje między instytucjami i perswazja moralna, dobre obyczaje i reputacja przez długie lata wydawały się wystarczające. Sytuacja ta zaczęła się zmieniać po kryzysie 1983-1986, wprowadzono wówczas polityczny i administracyjny nadzór nad rynkiem finansowym. Financial Services Authority (FSA) - zintegrowany nadzorca nad rynkiem bankowym, ubezpieczeniowym i kapitałowym uzyskał bardzo mocne kompetencje dotyczące działań władczych, udzielania zezwoleń i sankcji za błędne działania uczestników rynku.

nbs.2015.04.tablela.010.a.600x

Bazylea III: opcje alternatywne

W Europie uchwalono Capital Requirements Directive (CRD IV), której wdrażanie rozpoczęło się od stycznia 2014 r. CRD IV stanowi transpozycję koncepcji Bazylei III (tj. definicja kapitału, kapitału nowego, buforów antycyklicznych, wskaźnika dźwigni finansowej, ryzyka kontrahenta, wymogów w zakresie płynności oraz buforów dla globalnych banków o znaczeniu systemowym - G-SIFI). Aby osiągnąć maksymalną harmonizację w UE i państwach członkowskich, CRD IV ponownie formułuje całe ramy ostrożnościowe dla banków zawierających przepisy Bazylei II (ryzyko kredytowe) i Bazylei II½ (nowe zasady księgi handlowej), jak również wcześniejsze zmiany w określaniu ryzyka rynkowego, odnoszące się jeszcze do Bazylei I. Wszystkie te poprzednio przyjęte teksty zostały ponownie zapisane, aby zapewnić wspólne ramy regulacyjne.

Część najważniejszych regulacji ma formę rozporządzenia CRR, są więc bezpośrednio stosowane. Kluczem do osiągnięcia porozumienia był kompromis w sprawie traktowania wynagrodzenia zmiennego związanego z podejmowaniem ryzyka w odniesieniu do szerokiego zakresu wyższych pracowników banków, który znalazł się w tekście CRD IV. Ogranicza on stosunek premii do płacy podstawowej (stałej). CRD IV wprowadza też ogólnoeuropejskie ramy sprawozdawczości nadzorczej, która jest wymagana od stycznia 2014 r. Podczas gdy Bazylea III określa wspólne zasady pokrycia kapitałowego Tier 1 (CET 1) jako obejmujący tylko zachowane dochody i wspólne akcje, UE będzie stosować zasady określenia jakości instrumentów kapitałowych. Główną różnicą w porównaniu z Bazyleą III w kwestii definicji kapitału może być umożliwienie różnym bankom liczenia cichych udziałów w kierunku CET 1, podobnie jak to się dzieje w stosunku do spółek ubezpieczeniowych, którym umożliwiono alternatywną opcję wobec Bazylei III.

Jak regulacje wpłynęły na stosowany w Twoim banku model biznesowy?

BANKI SPÓŁDZIELCZE. Ponad 50 proc. banków stwierdziło, że regulacje nie wpłynęły na ich model biznesowy, bądź zabrakło im czasu na analizę skutków regulacyjnych w tym obszarze. 20 proc. banków oceniło charakter zmian modelu biznesowego z przyczyn regulacji jako kosmetyczny, 3 banki - poszukiwały możliwości zastosowania arbitrażu regulacyjnego, a tylko 1 bank wyraził opinię, że w wyniku wdrażanych regulacji nastąpiła istotna zmiana modelu biznesowego.

Źródło: Badanie nt. Zasada proporcjonalności. Przełom w ocenie regulacji. ALTERUM, 2014

CRD IV zwiększa ryzyko prawne

Nowe regulacje stwarzają wiele wyzwań dla banków w zakresie wymogów kapitału, płynności, dźwigni i ryzyka kontrahentów. Panuje pogląd, że w wyniku wdrażania pakietu CRD IV zwiększy się ryzyko prawne, wzrosną koszty bezpieczeństwa i skomplikuje się działalność instytucji finansowych. Istniejące zagrożenia naruszenia zasady proporcjonalności należy dostrzegać przede wszystkim w niedostatecznych możliwościach uwzględniania specyfiki różnych kategorii banków (zwłaszcza małych, działających w formach spółdzielczych). Pakiet CRD IV jest bowiem niezmiernie złożonym, rozbudowanym i mało przejrzystym dokumentem, który nie tylko zwiększa wymogi kapitałowe (przy zastosowaniu górnego limitu wymogu współczynnik wypłacalności może wynosić nawet ponad 16 proc., a w przypadku banków spółdzielczych - 12,5 proc.), lecz także zmienia dotychczasowe nazewnictwo (np. zamiast współczynnika wypłacalności - łączny współczynnik kapitałowy, a zamiast funduszy podstawowych - Tier 1).

Paradoks regulacji rynku finansowego polega na tym, że normy kapitałowe czy płynności dla małych banków wyznacza regulator. Natomiast duże banki, które powodują ryzyko systemowe, w gruncie rzeczy same wyznaczają normy, stosownie do percepcji ryzyka, które ponoszą, i następnie próbują przekonać do tego regulatora, który je tylko kontroluje. Powstaje pytanie o jakość kapitału banku (Debt vs. Equity). Wybór zależy w dużej mierze od systemów podatkowych. Rodzi się kolejne pytanie, czy adekwatna informacja to tylko skojarzenie norm kapitałowych opartych na analizie ryzyka i norm dźwigni (risk-adjusted capital ratio + leverage ratio)? Czy instytucjonalizacja stress testów może w pewnej mierze zastąpić wymogi kapitałowe?

Wiele wskazuje na to, że dla tych samych portfeli aktywów modele wewnętrzne oraz ich ewaluacja przez regulatora różni się w bankach pochodzących z różnych krajów i kontynentów. Nie są więc spełnione warunki równych reguł gry (the level playing field). Istnieje wszakże pogląd, że pełna harmonizacja w tej kwestii nie jest celowa.

Ile czasu średnio w ciągu dnia poświęciłeś w pierwszym półroczu 2013 r. na prace związane z regulacjami (zapoznawanie się z nowymi lub projektowanymi przepisami, komentarzami, dyskusje na ten temat, udział w seminariach, szkoleniach, wydawanie wytycznych, osobiste pisanie lub weryfikowanie wewnętrznych regulacji)?

BANKI SPÓŁDZIELCZE. 60 proc. członków zarządów odpowiadających na ankietę poświęca codziennie na czynności związane z implementowanymi regulacjami od 1 do 2 godzin. W przypadku innych pracowników działania te zajmują więcej niż 2 godziny dziennie (30 proc.).

Źródło: Badanie nt. Zasada proporcjonalności. Przełom w ocenie regulacji. ALTERUM, 2014.

nbs.2015.04.foto.012.a.400xDyrektywa PSD - studium przypadku

Dyrektywa PSD w sprawie usług płatniczych dokonuje ujednolicenia zasad realizacji transakcji w państwach członkowskich. Projekt nowelizacji dyrektywy PSD wprowadza pojęcie "trzeciego dostawcy usług płatniczych". Pojęcie to można rozumieć dwojako. Po pierwsze, są to podmioty inicjujące płatności (Sofortüberweisung, Giropay). Firmy te cechują się tym, że umożliwiają dostęp do konta płatnika, nie prowadząc dla niego tego konta. Tworzą one pomost w formie oprogramowania między stroną WWW sprzedawcy czy usługodawcy a stroną podmiotu prowadzącego rachunek dostawcy usług płatniczych. Poprzez ten kanał komunikacyjny płatnik autoryzuje płatność bezpośrednio lub za pomocą specjalnego rachunku. Trzeci dostawca usług płatniczych nie dysponuje samodzielnie w żadnym momencie kwotą płatności. Jest on wyłącznie związany celem, czyli inicjacją płatności między płatnikiem a sprzedawcą, dokładnie tak, jak to ma miejsce w procesie przelewu. Sprzedawca ma tę korzyść, że po zakończeniu procedury przez trzeciego dostawcę nie można jej już odwrócić czy wycofać. Sprzedawca ma pewność, że płatność za towar lub usługę zostanie zrealizowana zanim wykona on świadczenie wzajemne. Dzieje się to więc podobnie jak w przypadku płatności kartą, z tym, że przy tej formie koszty są wyższe niż przy nowym trybie trzeciego dostawcy. Ponadto posiadacz karty musi ją mieć przy sobie, a także płaci opłaty związane z faktem jej posiadania.

nbs.2015.04.wykres.013.a.600xDrugie rozumienie pojęcia trzeciego dostawcy dotyczy usług informacyjnych powiązanych z kontem. Chodzi tutaj o usługi, z którymi związane są informacje o rachunku w procesie realizacji płatności, w tym także mobilnych. Podmiot trzeci uzyskuje więc dane umożliwiające dostęp do rachunku, by z kolei przez stronę WWW lub aplikację na smartfon mógł uzyskać syntetyczny raport z konta. Nie inicjuje on jednak w tym przypadku operacji płatności ani nie dysponuje środkami z rachunku płatnika. Dotychczas firmy konkurujące na dwu-(wielo-)stronnych rynkach instrumentów płatniczych oferowały często mało bezpieczne produkty, by za wszelaką cenę powiększać udziały rynkowe. Można to zauważyć w przeglądarkach internetowych, portalach społecznościowych i sieciach telefonii mobilnej. Na tym tle wiele uwag krytycznych dotyczyło niemieckiego systemu szybkich płatności (Sofortüberweisung; Instant Payment). Pośrednik, którym jest strona WWW sprzedawcy, loguje się w imieniu klienta i dokonuje transferu bezpośrednio z rachunku bankowego klienta, pozbawiając bank prowizji z tytułu używania kart płatniczych. Banki niemieckie zaskarżyły zatem system szybkich płatności, podnosząc zarzut nieuczciwej konkurencji. Wprowadzenie osoby trzeciej - pośrednika między wierzycielem a dłużnikiem wywołuje natomiast szereg problemów prawnych, na które dyrektywa PSD nie daje jasnej odpowiedzi. Chodzi np. o względy ochrony danych czy bezpieczeństwa z tytułu włączenia osoby trzeciej oraz podmiotu prowadzącego rachunek.

Jakie są konsekwencje organizacyjne, finansowe i biznesowe dla Twojego banku z tytułu niestosowania zasady proporcjonalności?

BANKI SPÓŁDZIELCZE. Banki dostrzegają liczne mankamenty procesu regulacyjnego, które powodują wzrost zatrudnienia, kosztów infrastruktury informatycznej, dodatkowej pracy przez komórki back office, spadek przychodów, wypełnianie zbędnej dokumentacji, niewnoszącej żadnej informacji decyzyjnej, spadek konkurencyjności w stosunku do podmiotów niebankowych i dużych banków.

Źródło: Badanie nt. Zasada proporcjonalności. Przełom w ocenie regulacji. ALTERUM, 2014.

W przypadku niewłaściwie dokonanej transakcji płatniczej roszczenie o odszkodowanie służy osobie korzystającej z usługi płatniczej wobec podmiotu prowadzącego konto, a nie wobec podmiotu trzeciego. Ten ostatni, umownie i za zgodą płatnika, włączony w procedurę transakcji musiałby wszelako wykazać, że wypełnił wszystkie obowiązki, czyli zainicjowaną płatność doprowadził do właściwego podmiotu i skutku. W przypadku transakcji nie autoryzowanej musiałby także wykazać spójność i techniczną sprawność własnego systemu informatycznego. Odpowiedzialność może również ponosić użytkownik usługi płatniczej, jeżeli nie dołożył należytej staranności, np. działał wbrew zasadom bezpieczeństwa systemu płatności. W Niemczech Giropay - system płatności założony przez Postbank, banki spółdzielcze oraz kasy oszczędnościowe - zaskarżył do sądu system szybkich płatności Sofortüberweisung, że narusza ogólne warunki umów (AGB). Niemiecki Urząd Antymonopolowy włączył się w ten spór, gdyż podejrzewał Giropay o działania tendencyjne w celu wyparcia Sofort z rynku, a tym samym - ograniczenia konkurencji.

Małe banki w słusznym prawie

W opinii ALTERUM, mały bank obsługujący głównie środowiska wykluczone (vulnerable consumers) powinien być równie, a może nawet bardziej bezpieczny niż bank oferujący usługi dla przeciętnych i zamożnych konsumentów (mainstream consumers). Z drugiej strony - kompozycja aktywów i pasywów instytucji mikrofinansowej i skala ryzyka jest inna niż dużego banku, gdzie często silna koncentracja produktów i rynków rodzi dodatkowe ryzyko systemowe. Brak stosowania zasady proporcjonalności oznacza negatywne skutki dla banków w postaci znaczącego wzrostu kosztów działania i pogorszenia konkurencyjności mniejszych podmiotów. Nieuwzględnianie jej istoty przez regulatorów i restrykcyjność nadzoru nad bankami nie łagodzi ryzyka wystąpienia zaburzeń na rynku finansowym. Nadzieje na implementację zasady proporcjonalności w sektorze bankowości spółdzielczej daje system ochrony instytucjonalnej (IPS), którego wdrożenie w Polsce wymusza pakiet CRD IV/CRR. W tej kwestii należy jednak skorygować istotne błędy koncepcyjne. A mianowicie, na bank zrzeszający nałożono ustawowo obowiązki kontrolne wobec banków spółdzielczych, które są zarazem jego właścicielami. W efekcie zarząd zrzeszenia został ubezwłasnowolniony: z jednej strony - KNF wymaga, żeby wykonywał on funkcje quasi-nadzorcze nad bankami zrzeszonymi, z drugiej - ich prezesi mogą ten zarząd rozliczać na walnym zgromadzeniu i radzie nadzorczej zrzeszenia.

Pakiet CRD IV/CRR wprowadza obowiązek spełniania nowych norm płynności wskaźnika LCR (Liquidity Coverage Ratio - CRR, art. 412). Ma on być stopniowo wprowadzany od 2015 r. Dotyczy to także i projektowanego wskaźnika NSFR (Net Stable Funding Ratio - CRR, art. 413, pkt 3), który ma obowiązywać najwcześniej od 2018 r. Ryzyko regulacyjne CRD IV/CRR wiąże się z potencjalnym niespełnieniem przez sektor banków spółdzielczych powyższych norm, co wynika ze zmiany definicji aktywów płynnych (wyłączenie z tego rodzaju aktywów lokat w banku zrzeszającym).

nbs.2015.04.wykres.014.a.600xEBA: po pierwsze - nie szkodzić!

Autorzy opracowania wskazują, że Europejski Urząd Nadzoru Bankowego (EBA) nie powinien stosować jednolitych reguł dla wszystkich instytucji finansowych, należy zostawić większość kwestii krajowym nadzorcom, jeżeli ich instytucje nie są systemowo ważne oraz spełniają normy wyznaczane przez regulatorów krajowych. Europejski organ nadzorczy nie dąży jednak do ujednolicenia kontroli nad wszystkimi instytucjami finansowymi i całym rynkiem finansowym w Europie, a jest tylko istotnym elementem dwustopniowego systemu nadzorczego. Kryzys pokazał, że nie można mówić jedynie o instytucjach systemowo ważnych i mniej ważnych, gdyż instytucje finansowe, tak duże, jak i małe, działają na zasadzie naczyń połączonych. Nie chodzi więc o konfrontowanie jednolitego sytemu nadzorczego z krajowymi systemami nadzorczymi, a raczej o możliwość stworzenia przestrzeni dla działania małych instytucji finansowych, umożliwienia im działalności.

EBA zasadę proporcjonalności w regulacji zastosował dotychczas w kilku sytuacjach, m.in. w przypadku norm dotyczących funduszy własnych, różnicując wymogi z uwzględnieniem specyfiki działalności banków spółdzielczych. Zadaniem nadzoru jest ocena całościowego ryzyka działalności banku. Problem nie leży w wielkości banku tylko w złożoności jego działań. Fakt, że bank jest mały nie zawsze oznacza, że generuje małe ryzyko.

W celu ewaluacji systemowego znaczenia trzeba ocenić najpierw jakość instytucji finansowej - poziom ryzyka, poziom kontroli ryzyka, zasobów kapitałowych i zarządzania. Dopiero takie kompleksowe podejście pozwala na umiejscowienie danego banku jako banku o określonym znaczeniu systemowym.

Od momentu powstania koncepcji jakościowych wymogów nadzorczych w połowie lat 90. banki i federacje bankowe opracowały szereg propozycji w celu wdrożenia tych wymagań.

Zasada proporcjonalności sprowadza się do tzw. adekwatności regulacji w relacji do skali działalności danego podmiotu, rodzaju świadczonych usług i wynikającego z tego tytułu ryzyka. Dotyczy to wszelkich praw stanowionych przez państwo, w tym uchwał i rekomendacji KNF. W zakresie regulacji ostrożnościowych nadzór kieruje się przede wszystkim bezpieczeństwem depozytów. Wewnętrzne zróżnicowanie w sektorze bankowym musi więc podlegać unifikacji ocen, ponieważ trudno stosować inną miarę oceny ryzyka w aspekcie bezpieczeństwa depozytów. Niewątpliwie jednak zasada proporcjonalności może znaleźć zastosowanie np. przy stanowieniu wymogów sprawozdawczych BION, które winny być uproszczone, mniej kosztowne i mniej pracochłonne. Niepokojące jest to, że obecnie w niektórych bankach spółdzielczych trzeba już zatrudniać całe grupy ludzi do obsługi sprawozdań dla KNF

Banki spółdzielcze: differentia specifica

Jako przykład norm, dzięki którym banki spółdzielcze będą traktowane odmiennie ze względu na prawną formę działania, raport ALTERUM wskazuje możliwość elastyczności kwalifikowania kapitałów najwyższej jakości i zaliczania ich do funduszy własnych. W rozporządzeniu CRR określono generalną zasadę, iż kapitał najwyższej jakości (np. akcyjny) musi być wieczny, co w przypadku udziałów spółdzielczych jest nie do spełniania. Regulator unijny uwzględnił specyfikę działania banków spółdzielczych funkcjonujących w wielu krajach UE i zaproponował odstępstwo. Udziały banków spółdzielczych nie muszą podlegać zasadzie wieczystości, natomiast bezwzględnym warunkiem będzie dysponowanie przez bank możliwością ograniczenia lub odmowy wypłaty udziałów. Przykładem przepisu, którego zastosowanie umożliwia uznanie za spełnione kryterium adekwatności kapitału w stosunku do wielkości oraz struktury organizacyjnej, jest art. 12 dyrektywy CRD IV, gdzie określa się poziom kapitału założycielskiego.

Implementacja tych przepisów do polskiego prawa zakładała, że banki spółdzielcze, działające w ramach zrzeszeń, obowiązane są posiadać kapitał założycielski na poziomie równowartości co najmniej 1 mln euro, a pozostałe - 5 mln euro. Kolejnym przykładem zastosowania zasady proporcjonalności w myśl postulatów banków spółdzielczych, z uwagi na specyfikę organizacyjną ich działania (differentia specifica), jest wyłączenie z limitu dużych ekspozycji, określone w art. 400 rozporządzenia CRR. Pozwala ono wyłączyć należności wobec banku zrzeszającego. Oba przepisy miały już zastosowanie w dyrektywie CRD z 2006 r.

Istotna z punktu widzenia sektora bankowego jest też możliwość zastosowania zasady proporcjonalności w dyrektywie o restrukturyzacji oraz uporządkowanej likwidacji banków (BRR107), która zgodnie z art. 4 przewiduje możliwość wymagania mniejszego zakresu planów Recovery i Resolution. W kwestii proporcjonalności w dyrektywie BRR powołana została grupa w EBA mająca na celu wypracowanie m.in. standardów technicznych definiujących podmioty objęte uproszczonymi wymogami; mogą to być np. podmioty wchodzące w skład IPS. Co więcej, plany Recovery w ramach ochrony instytucjonalnej (IPS) mogą być opracowywane na poziomie grupy, co może znacząco zmniejszyć obciążenie administracyjne banków spółdzielczych. Przy tym plany resolution są tworzone przez instytucje do tego powołane (w Polsce BFG), a nie przez same banki. Dyrektywa DGS również przewiduje możliwość zastosowania zasady proporcjonalności wobec podmiotów będących członkami IPS. Koszty opłat na fundusz gwarancyjny dla takich banków mogą być niższe, niemniej ocenie musi podlegać cały IPS i jego wpływ na obniżenie ryzyka prowadzonej działalności.


Opracowano na podstawie Zasada proporcjonalności. Przełom w ocenie regulacji. Stanisław Kasiewicz, Lech Kurkliński, Włodzimierz Szpringer, ALTERUM Ośrodek Badań i Analiz Systemu Finansowego, Zakład Warszawskiego Instytutu Bankowości, Warszawa 2014.

 

Udostępnij artykuł: