Rejonowy Bank Spółdzielczy w Lututowie chce być dużym bankiem regionalnym

Bankowość spółdzielcza

Co czwarty klient banku jest jego członkiem, bank za klika lat powinien być bankiem regionalnym, i wkrótce będzie możliwe otworzenie rachunku zdalnie, za pomocą aplikacji - mówi Tomasz Klimecki, nowy prezes Rejonowego Banku Spółdzielczego w Lututowie.

Co czwarty klient banku jest jego członkiem, bank za klika lat powinien być bankiem regionalnym, i wkrótce będzie możliwe otworzenie rachunku zdalnie, za pomocą aplikacji - mówi Tomasz Klimecki, nowy prezes Rejonowego Banku Spółdzielczego w Lututowie.

Robert Lidke: Komisja Nadzoru Finansowego pod koniec maja 2021 r. wyraziła zgodę na powołanie Pana na stanowisko Prezesa Zarządu Rejonowego Banku Spółdzielczego w Lututowie. Jaki Bank Pan zastaje, a jaki chciałby Pan, aby był w następnych latach?

Tomasz Klimecki: Zastaję Bank w dobrej kondycji finansowej. Bank, który zajmuje obecnie trzecie miejsce w Zrzeszeniu SGB pod względem sumy bilansowej, bo przekroczyliśmy w październiku 2020 roku ponad miliard złotych; z załogą liczącą 166 osób; jest to Rejonowy Bank Spółdzielczy, działający na terenie czterech powiatów. Taki Bank zastałem.

Za trzy lata chciałbym być Bankiem z sumą bilansową co najmniej 1,5 mld złotych, Bankiem nowoczesnym, bardziej nastawionym na klienta, który obsługuje się zdalnie, z placówkami dostosowanymi do nowych czasów, które przyszły.

I chciałbym, co już powiedziałem podczas omawiania Kierunkach Rozwoju na lata 2021-2023 , kiedy mieliśmy Zebranie Przedstawicieli 10 czerwca 2021 r., za kilka lat stać się z rejonowego banku ‒ dużym bankiem regionalnym. To jest moje marzenie i cel, do którego dążę.

Na Państwa stronach internetowych zauważyłem wyróżnienie dwóch grup klientów: rolników i młodych. Czy to są te grupy, na które Bank teraz stawia? Czy zamierza Pan wprowadzić tu jakąś zmianę?

‒ Patrząc na naszą nową stronę internetową, którą mamy od marca, to są cztery grupy klientów: młodzi, osoby indywidualne, rolnicy, firmy. Każda z tych grup na stronie internetowej ma przypisany swój kolor, bo chcemy też być marketingowo bardzo spójni.

To, ile mamy dzisiaj rachunków młodzieżowych, oznacza ile będziemy mieli za 10 lat klientów w wieku dorosłym

I to też pokazuje, że nie chcemy być Bankiem jednego rodzaju klienta, tylko chcemy być bankiem bardzo mocno uniwersalnym. Ponieważ na naszym terenie, a to już się wydarzyło w 2020 roku, Bank udzielił więcej kredytów klientom indywidualnym niż rolnikom i firmom razem.

To pokazuje, jak bardzo jesteśmy Bankiem uniwersalnym i dlatego musimy mieć ofertę dla wszystkich mieszkańców z terenu naszego działania. A nie ukrywam, że te nowinki, które już wdrażamy i zamierzamy jeszcze wdrożyć są po to, żebyśmy mocno przyciągnęli ludzi młodych i o nich powalczyli.

Bo to, ile mamy dzisiaj rachunków młodzieżowych, oznacza ile będziemy mieli za 10 lat klientów w wieku dorosłym. To jest duża praca do wykonania, poprzez działania edukacyjne, poprzez dobrą ofertę, poprzez obecność na różnego rodzaju akcjach tak, żeby ci młodzi z nami byli.

Będziemy Bankiem uniwersalnym, bo każdy bank spółdzielczy musi być bankiem uniwersalnym, ponieważ jesteśmy dla lokalnych społeczności i musimy z pełnym profesjonalizmem spełniać ich potrzeby finansowe.

Prawie wszystkie Państwa bankomaty mają funkcję biometryczną, zdaje się, że tylko kilka sztuk tej funkcji nie ma. To chyba jest rzadkość w sektorze spółdzielczym?

‒  Mamy 20 bankomatów i biometria jest już wykorzystywana od kilku lat, a w 2020 roku zostały wymienione kolejne 4  bankomaty, więc praktycznie nie ma bankomatu bez biometrii. Jest ona bezpieczna i nie wymaga opłat od klienta. A przede wszystkim, jeśli  klient nie ma karty przy sobie, to dzięki biometrii może zawsze skorzystać z bankomatu. Pokazujemy więc, że lokalne rozwiązania mogą być alternatywą dla tych globalnych.

I to się sprawdza, bo na koniec roku, klientów którzy zaufali biometrii w naszym Banku mieliśmy 6874. Przewidujemy, że za 5 lat każdy klient, który ma kartę, a mamy ich ponad 22 tys. będzie mógł korzystać z rozwiązań biometrycznych.

Czy bankomaty, o których rozmawiamy, to również wpłatomaty, recyklery? Czy jednak tylko urządzenia do wypłat?

‒ Połowa z nich ma też funkcję recyklerów i to jest bardzo dobra funkcja. Podam przykład. Mam podgląd do informacji o stanie bankomatów w danej chwili i czasami widzę, że np. w sobotę brakuje gotówki w bankomatach i nagle przychodzi SMS, że stan powrócił do normy.

I to jest rewelacyjna sytuacja, bo dzięki temu, że klienci dokonywali wpłat z utargów, bankomaty zostały doładowane i klienci mogą cały czas z nich korzystać. A firmy się przyzwyczaiły, że nie czekają w kolejce do kasy, żeby tradycyjnie wpłacać gotówkę, tylko w wpłacają w bankomacie.

Pieniędzy nie musi wpłacać właściciel, może upoważnić pracownika, który nie widzi salda na rachunku, a mimo to może dokonać wpłaty. To też znacząco usprawnia obsługę.

Czy już wszystkie sprawy w Banku można załatwić zdalnie, nie przychodząc do oddziału ?

‒ Jeszcze nie wszystkie, ale np. od 1 czerwca 2021 r. mamy pierwszy kredyt gotówkowy, bez przychodzenia do Banku. Za chwilę będzie możliwe zdalne otwarcie rachunku z użyciem aplikacji.

Zdalność jest bardzo mocno rozwijana, ale też klienci w dużej mierze oczekują fachowego doradztwa, rozmowy z naszym pracownikiem. Ponieważ w sprawach najprostszych, nie budzących wątpliwości zdalność się sprawdza, ale w bardziej skomplikowanych ‒ to jednak jest potrzebny profesjonalny doradca, który przeprowadzi klienta przez wszystkie tajniki aspektów oferty bankowej . Po to są pracownicy, aby klientowi doradzili i przez proces rachunkowy czy kredytowy płynnie go przeprowadzili. 

Jak przedstawia się stan bazy członkowskiej Banku? Czy ma Pan zamiar rozszerzać tę bazę?

‒ To bardzo ważny temat. Ponieważ obecnie mamy 9 950 członków i w tej chwili już z niecierpliwością czekamy na  liczbę 10 000. Mamy spory przyrost członków, w 2020 roku przybyło 183.

Jesteśmy dobrze postrzegani jako lokalne „przedsiębiorstwo”, lokalny pracodawca, to buduje lokalną markę

Sądzę, że pod koniec czerwca lub na początku lipca będziemy świętować przyjęcie 10000-cznego członka . O członków, nowych właścicieli banku nie martwimy się, a taka 10-tysięczna armia pokazuje, że co czwarty klient banku jest jego członkiem. I to jest bardzo budujące.

Co przekonuje ludzi do tego, że chcą być członkami Rejonowego Banku Spółdzielczego w Lututowie?

‒ Lokalność, to że wspieramy lokalne inicjatywy, to że jesteśmy blisko spraw mieszkańców, to że Zarząd Banku jest otwarty na rozmowę z klientami. Niejednokrotnie, podczas różnych rozmów biznesowych i nieoficjalnych, osoby, które poznają nasz bank, deklarują chęć zostania członkami, właścicielami Banku.

Jesteśmy dobrze postrzegani jako  lokalne „przedsiębiorstwo”, lokalny pracodawca, to buduje lokalną markę. I dzięki temu nie musimy się martwić o klientów i o naszych członków. 

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: