Rekrutacja i integracja pracowników z Ukrainy bez dyskryminacji

Rynek pracy

Mężczyzna trzymający kask na tle flagi Ukrainy
Fot. stock.adobe.com/niyazz

Już ponad połowa firm w Polsce zatrudnia obcokrajowców. Są to głównie pracownicy z Ukrainy. Nie wszyscy pracodawcy wiedzą, jak radzić sobie z zarządzaniem wielokulturową organizacją. Zdarza się, że zamiast wspierać integrację zespołu, często nieświadomie dyskryminują obcokrajowców i pogłębiają podziały wśród personelu.

Rekrutacja i integracja pracowników z Ukrainy: jak wygląda sytuacja na polskim #rynekpracy?

Wielokulturowy zespół to dziś coraz powszechniejsze zjawisko. Z badań Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji wynika, że już w ponad połowie firm pracują obcokrajowcy, a 80 procent przedsiębiorców jest gotowa przyjąć więcej personelu zza granicy. To oznacza, że kadra zarządzająca i działy HR stoją przed poważnym wyzwaniem. Ich zadaniem jest zadbać o poczucie bezpieczeństwa pracowników z Ukrainy już na etapie rekrutacji, a potem onboardingu, czyli wdrożenia na zakład. Równie ważny jest proces integracji z zespołem.

Integruj zespół, a nie buduj ściany

Okazuje się jednak, że nie zawsze jest to łatwe. W zeszłym roku głośno było o zakładzie produkcyjnym, w którym ubierano pracowników z Ukrainy w żółte koszulki i niebieskie spodnie. W innej firmie obcokrajowcy mieli czerwone stroje. W intencji pracodawców chodziło o podkreślenie, że osoby w odróżniających się ubraniach nie mówią po polsku i należy na to zwrócić uwagę, choćby przy wydawaniu ważnych poleceń. W efekcie skończyło się medialną burzą i zarzutami o dyskryminację.

W jednej z firm na Podkarpaciu właściciel nie umiał sobie poradzić z narastającą wśród pracowników wrogością. Chodziło o konflikt między pracownikami z Polski i z Ukrainy, ale dodatkowo także o animozje polityczne między Ukraińcami, którzy przyjechali ze skonfliktowanych ze sobą obszarów. W efekcie linię produkcyjną przedzielono ścianą, tak aby poszczególne grupy nie miały ze sobą styczności, a dodatkowo zorganizowano im osobne stołówki.

– Głównym źródłem problemów jest brak poczucia bezpieczeństwa pracowników zwłaszcza w pierwszych tygodniach pracy i nieznajomość różnic kulturowych. Pamiętajmy, że te czynniki w prosty sposób przekładają się na efektywność i jakość pracy, a także integrację zespołu – mówi Adam Wybrańczyk, dyrektor operacyjny ThreeZones.

Pracownik, który czuje się bezpiecznie pracuje wydajnej

Firma specjalizuje się w outsourcingu usług głównie dla branży automotive, spożywczej i logistycznej. Rekrutując pracowników z Ukrainy realizuje program onboardingowy „Pierwsze kroki w ThreeZones”. Podstawą są jasne informacje o zasadach rekrutacji, wysokości wynagrodzenia i warunkach, w jakich mieszkał będzie nowy pracownik.

– Rekrutacją w naszej firmie zajmują się osoby z Ukrainy, Rosji czy Białorusi. To buduje zaufanie i poczucie bezpieczeństwa, a przede wszystkim niweluje obawy przed barierą językową. Mamy także informatory i filmy instruktażowe, o tym jak dotrzeć do siedziby naszej firmy w rodzimym języku naszych pracowników. W każdej firmie, gdzie świadczymy usługi, są liderzy zespołów i koordynatorzy, którzy obowiązkowo mówią po rosyjsku i ukraińsku. Te osoby dbają o odpowiedni przekaz informacji, a także o instrukcje w języku rosyjskim na terenie hali czy magazynu – mówi Anastazja Trofimec, która odpowiada w ThreeZones za obsługę ukraińskiego personelu.

Źródło: Projekt Marka
Udostępnij artykuł: