Restrukturyzacja firm: zmiana przepisów coraz bliżej

Firma

Młotek sędziowski na biurku w firmie
Fot. stock.adobe.com/Proxima Studio

Nowa dyrektywa unijna dotycząca prawa restrukturyzacyjnego została zaakceptowana przez Parlament Europejski i już w czerwcu ma zostać przyjęta przez Radę Unii Europejskiej. Jeszcze w tym roku zacznie obowiązywać we wszystkich krajach Unii.

Nowa dyrektywa w sprawie ram prawnych restrukturyzacji zapobiegawczej ma zharmonizować we wszystkich państwach UE przepisy dotyczące uzdrawiania firm #restrukturyzacja #firmy

Nowa dyrektywa w sprawie ram prawnych restrukturyzacji zapobiegawczej ma zharmonizować we wszystkich państwach UE przepisy dotyczące uzdrawiania firm.

– Dyrektywa zostanie przyjęta przez radę Unii Europejskiej 6 czerwca i opublikowana w Dzienniku Oficjalnym Unii Europejskiej przed końcem czerwca – powiedziała nam Maria Tomasik, rzeczniczka prasowa Rady ds. gospodarczo-finansowych.

Co roku 1,7 mln osób traci pracę z powodu upadłości firm, w których są zatrudnieni. Dlatego UE musi dysponować solidnymi przepisami o upadłości, aby zmniejszać liczbę takich zdarzeń i dać drugą szansę przedsiębiorcom mającym dobrą opinię. Cieszę się, że tak szybko osiągnęliśmy porozumienie z Parlamentem i że nowe przepisy zostaną przyjęte przed wyborami europejskimi – powiedział Josef Moser, austriacki minister sprawiedliwości.

Państwa członkowskie będą miały dwa lata na wdrożenie nowych przepisów do swojego prawodawstwa krajowego, jednak mogą zwrócić się do Komisji Europejskiej o dodatkowy rok na ich wprowadzenie.

Zdaniem doradców od restrukturyzacji firm Polska nie ma się czego wstydzić i nasze przepisy należą do jednych z najnowocześniejszych w Europie.

Polskie przepisy wyprzedziły dyrektywę

Wśród rozwiązań, które eksperci od przekształcania firm uważają za korzystne dla przedsiębiorstw, można wymienić preferowanie restrukturyzacji przed jego upadłością.

– W tym wypadku możemy się pochwalić, bo nasze prawo chroni przedsiębiorców przed upadłością, wręcz wstrzymuje możliwość rozpoznania wniosku upadłościowego, w razie gdy wpłynie jednocześnie ten o restrukturyzację – powiedziała Małgorzata Anisimowicz, prezes PRM Restrukturyzacje SA.

Egzekucja to nie rozwiązanie

Podobnie sytuacja przedstawia się z egzekucjami komorniczymi wobec firmy w trakcie restrukturyzacji. W niektórych krajach Unii nie ma możliwości ich wstrzymania, bo celem jest ochrona praw wierzycieli. Czy faktycznie to chroni pożyczkodawców? Nie zgadzają się z tym eksperci.

– Według naszego prawa dla osiągnięcia celu, jakim jest możliwość restrukturyzacji firmy, egzekucje są zawieszane. Przepisy powinny chronić przedsiębiorców, co jest równoznaczne z ochroną wierzycieli. Przywrócenie firmie możliwości działania na rynku wpłynie na możliwość spłaty wierzycieli – uważa Anisimowicz.

Zdaniem doradcy restrukturyzacyjnego wieloletnia praktyka pokazuje, że stopień zaspokojenia wierzycieli w postępowaniu upadłościowym jest niski.

– Tylko wypracowanie propozycji układowych pozwoli na ochronę zarówno słusznych praw wierzycieli, jak i bytu przedsiębiorcy, jego pracowników, kontrahentów i skarbu państwa – uważa prezes PMR Restrukturyzacje.

Ekspertka zwraca też uwagę na to, że z majątku przedsiębiorców w pierwszej kolejności są zaspokajane banki, ze względu na hipoteki i zastawy.

– W procesie upadłościowym zaspokojenie skarbu państwa jest znikome. Jeżeli przedsiębiorca wychodzi z sytuacji kryzysowej, to zaczyna płacić podatki bieżące I zaległe, zgodnie z obowiązującym układem z wierzycielami – mówi Anisimowicz.

Co trzeba poprawić?

Jednak w Polsce nie jest tak wspaniale, jak mogłoby się wydawać. Pomimo reformy sądownictwa wprowadzonej przez rząd PiS nie poprawiła się jakość pracy sądów. Jak pokazują dane z Ministerstwa Sprawiedliwości, w 2015 r. proces w sądzie rejonowym trwał średnio cztery miesiące, a w 2017 r. – 5,4 miesiąca. Wierzyciele coraz częściej skarżą się na przewlekłość postępowań restrukturyzacyjnych. Małgorzata Anisimowicz uważa, że nie w pracy sądów tkwi problem.

– Prawo restrukturyzacyjne zaczęło funkcjonować w Polsce dopiero w 2016 r. Rok później jeszcze niewielu pełnomocników procesowych potrafiło przygotować właściciela firmy do procesu restrukturyzacji. I nadal tak jest. Przewlekłość często nie wynika ze złej pracy sądów, lecz z niezrozumienia procesu przez wierzycieli – uważa doradczyni restrukturyzacyjna.

– Proces restrukturyzacji wymaga czasu, czasu i jeszcze raz czasu. Przedsiębiorca, decydując się na to rozwiązanie, musi przygotować swoje otoczenie biznesowe do nowej rzeczywistości, a ono musi to zaakceptować. Niewiele jest kancelarii, które potrafią przygotować przedsiębiorcę do tego procesu, żeby osiągnąć cel, jakim jest spłata zobowiązań przy zachowaniu stabilności firmy na rynku – dodaje ekspertka.

Dostrzec początki kryzysu

Specjaliści od restrukturyzacji firm uważają, że proces przekształcenia pozwala firmie wyjść z kryzysu szczególnie na jego wczesnym etapie. Powodzenie zależy od tego, czy przedsiębiorca zauważy problem, nie będzie go ignorował i w odpowiednim momencie skorzysta ze wsparcia.

– Zawsze powtarzam swoim klientom, że czas jest bardzo ważny. Zarówno ten potrzebny na skuteczne przeprowadzenie restrukturyzacji, jak i ten, w którym przychodzą, czyli najlepiej jak najszybciej. Odpowiedni czas pozwala na stworzenie odpowiedniej architektury restrukturyzacji – mówi doradca ds. restrukturyzacji.

Często zdarza się, że pełnomocnik firmy składa do sądu wniosek o restrukturyzację i biernie czeka na orzeczenie sądu. To poważny błąd, który może zaszkodzić firmie.

– A gdzie wsparcie przedsiębiorcy w wielu obszarach jego działalności? Gdzie praca nad strategią działania w nowej rzeczywistości? Restrukturyzacja to proces trudny, ale profesjonalnie przeprowadzona daje pozytywne efekty dla wszystkich stron postępowania i chroni interesy wierzycieli – konkluduje Anisimowicz.

Będą zmiany

Nowa dyrektywa unijna ma na celu usprawnienie procedur w zakresie restrukturyzacji, niewypłacalności i umarzania długów. Chodzi przede wszystkim o ograniczenie wynikających z różnic w przepisach państw członkowskich barier dla inwestowania w krajach UE. Różnorodność przepisów w poszczególnych państwach powoduje, że wielu przedsiębiorców nie chce inwestować poza swoim krajem.

Dyrektywa unijna przewiduje harmonizację przepisów, ale w stopniu minimalnym. Wprowadza zestaw zasad, w ramach których państwa członkowskie mogą wprowadzać dalej idące przepisy. Harmonizacja ram prawnych ma za zadanie zwiększenie liczby inwestycji i powstawanie nowych miejsc pracy.

Ponadto Unia Europejska chce ograniczenia kosztów procedur sądowych i zwiększenia skuteczności restrukturyzacji poprzez wstrzymanie czynności egzekucyjnych, co w Polsce już obowiązuje. Zgodnie z projektowanymi przepisami umorzenie zobowiązań po wykonaniu planu spłaty powinno nastąpić maksymalnie po upływie 3 lat.

 

Udostępnij artykuł: