Rewolucja energetyczna stoi u progu naszych drzwi

Bankowość

Czarne scenariusze, przed którymi przestrzegali analitycy rynku energii, dziś potwierdza regulator: bezpieczeństwo dostaw prądu w naszym kraju już za kilka lat może być zagrożone. Urząd Regulacji Energetyki w swoim rocznym sprawozdaniu z działalności ocenił, że po 2015 r. nie można wykluczyć przerw w dostawach prądu z powodu niedoboru mocy.

Czarne scenariusze, przed którymi przestrzegali analitycy rynku energii, dziś potwierdza regulator: bezpieczeństwo dostaw prądu w naszym kraju już za kilka lat może być zagrożone. Urząd Regulacji Energetyki w swoim rocznym sprawozdaniu z działalności ocenił, że po 2015 r. nie można wykluczyć przerw w dostawach prądu z powodu niedoboru mocy.

Może się tak stać zwłaszcza podczas nasilonych remontów bloków energetycznych i ekstremalnych warunków pogodowych. Scenariusz się ziści, jeśli wielkie koncerny nie zdążą na czas z nowymi inwestycjami i z modernizacją sieci dystrybucyjnych. W wiemy już, że nie zdążą. Z początkiem 2016 r., zgodnie z unijnymi zobowiązaniami, trzeba wyłączyć bloki o mocy ok. 5 tys. MW. Niestety wielkie planowane przez koncerny energetyczne inwestycje pojawią się dopiero w 2018-2020 roku.

Do tego czasu może zabraknąć nam prądu, bo rocznie zapotrzebowanie na energię w Polsce wzrasta średnio o 1,5 proc. Jedynym rozwiązaniem jest uruchomienie tzw. energetyki prosumenckiej, która pozwoli na instalowanie przez odbiorców energii niewielkich źródeł zasilających domy jednorodzinne i osiedla mieszkaniowe.

Energetyka prosumencka i smart grid jako filary gospodarki niskoemisyjnej
1 czerwca 2012 (piatek), godz. 11.00,
Siedziba Polityki, ul. Słupecka 6, Warszawa

Informacji o debacie udziela: Anna Krawczyk, tel. 224248200, email: pr@proinwestycje.pl

Udostępnij artykuł: