Rodzina 500+: program drogi i mało skuteczny

Gospodarka

Napis 500 plus
Fot. stock.adobe.com/Kange Studio

Jednym z deklarowanych celów programu „Rodzina 500+” był wzrost liczby urodzeń i dzietności – czytamy w raporcie „Rodzina 500+ – ocena programu i propozycje zmian”. Jego autorami są: Iga Magda, SGH, wiceprezeska Instytutu Badań Strukturalnych, Michał Brzeziński Wydział Nauk Ekonomicznych UW, Agnieszka Chłoń-Domińczak, SGH, była wiceminister spraw socjalnych, Irena E. Kotowska, SGH, Michał Myck, Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA, Mateusz Najsztub, CenEA, Joanna Tyrowicz, Wydział Zarządzania UW.

W efekcie zapowiadanego rozszerzenia uprawnień do świadczenia wychowawczego na pierwsze dziecko bez względu na dochód, najwięcej pieniędzy powędruje do rodzin średniozamożnych, nie zaś do rodzin biedniejszych #Rodzina500+

Raport kwestionuje pro-demograficzne skutki rządowego programu. „Patrząc na doświadczenia innych krajów i wyniki badań naukowych poświęcone czynnikom wpływającym na decyzje o posiadaniu dzieci, nie można w żaden sposób przypisać dzietności do świadczeń społecznych: sytuacja dochodowa jest jedną z wielu przesłanek decyzji o (kolejnym) dziecku. Poczucie bezpieczeństwa finansowego – wykraczające znacząco ponad kwotę 500 zł miesięcznie – wiąże się z postrzeganiem sytuacji na rynku pracy, w tym szans na znalezienie atrakcyjnej pracy i wysokości wynagrodzenia” – stwierdzają autorzy raportu.

Spadek ubóstwa mniejszy niż zakładano

Również drugi cel programu, jakim był spadek ubóstwa, zdaniem autorów raportu rozczarowuje. Symulacje przed wprowadzeniem programu 500+ przewidywały spadek skrajnego ubóstwa (wydatki poniżej minimum egzystencji) w całej populacji o 35 % do 47%, zaś wśród dzieci o 75–100%.

Efekt ten miał być osiągnięty wyłącznie dzięki rządowemu programowi. Tymczasem skrajne ubóstwo spadło w znacznie mniejszym stopniu i to pomimo bardzo dobrej koniunktury oraz szybkiego wzrostu płac w ostatnich latach. Stopa skrajnego ubóstwa rodzin spadła o 21%, zaś ubóstwa wśród dzieci do lat 18 o 41%.

Można było inaczej…

Co więcej – całkowite zniesienie skrajnego ubóstwa dzieci można byłoby osiągnąć, przeznaczając na to  jedynie 12 % wydatków programu 500+  przez rozszerzenie już istniejących zasiłków rodzinnych i przyznawanie ich także rodzinom mającym wyższy od ustawowego poziom dochodów na zasadzie – złotówka za złotówkę.

W efekcie zapowiadanego na lipiec 2019 r. rozszerzenia uprawnień do świadczenia wychowawczego na pierwsze dziecko bez względu na dochód, najwięcej pieniędzy powędruje do rodzin średniozamożnych (3-6 grupa decylowa), nie zaś do rodzin biedniejszych.

Co należy zmienić?

Poza niską efektywnością programu problemem jest nieprzejrzystość obecnego systemu finansowego wsparcia rodzin i współistnienie trzech tożsamych rozwiązań (ulgi podatkowe, zasiłki rodzinne, świadczenie „500+”).

Autorzy raportu uważają, że konieczna jest korekta programu 500+ i uzupełnienie go o inne elementy polityki społecznej. Konieczne są następujące działania:

– Opracowanie spójnego programu polityki rodzinnej;

– Poprawa efektywności wydatkowania środków;

– Integracja świadczeń rodzinnych, ulgi podatkowej i świadczenia „500+”;

– Wzmocnienie polityki rynku pracy;

-Wzmacnianie elastycznych rozwiązań pozwalających łączyć obowiązki rodzinne z pracą zawodową;

– Dostosowanie infrastruktury zdrowotnej do zmiany zachowań prokreacyjnych i zdrowia osób w wieku prokreacyjnym.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: