Rolnik nie płaci jak za zboże

Finanse i gospodarka

O polskim sukcesie w negocjacjach o unijne pieniądze mówi się, że został okupiony “odpuszczeniem" walki o większe dofinansowanie rolnictwa. Jeśli na polską wieś rzeczywiście trafi mniej pieniędzy niż się spodziewano, to czy grożą nam kłopoty? Skąd pozyskać pieniądze na maszyny i nawozy?

W Polsce, według wyników Powszechnego Spisu Rolnego, liczba gospodarstw prowadzących uprawy i hodowlę, to niemal 2 mln 300 tys. Dopływ środków pozwalających na inwestowanie w zyskowną produkcję, jest więc bardzo ważny dla ogromnej grupy ludzi. Tutaj jednak obowiązuje powiedzenie „umiesz liczyć, licz na siebie”, więc coraz częściej, poza pieniędzmi unijnymi, rolnicy radzą sobie wspierając się kredytami. Choć niewiele banków spółdzielczych ma oferty pozwalające mieszkańcom wsi otrzymać kredyty na zadowalające kwoty przy małej ilości wymaganych dokumentów, to z pomocą pospieszyły inne instytucje finansowe.

Rolnicy to dla kredytodawców specyficzna grupa. Brak stałego zatrudnienia (w rozumieniu banków) wydaje się utrudnieniem w otrzymaniu kredytów, rynek jednak ma ofertę, z której rolnicy są w stanie skorzystać bez trudu. – Do naszych biur coraz częściej rolnicy przychodzą na wiosnę, wnioskując o 200-300 tys. złotych kredytu np. na nawozy. Bardzo często już jesienią tego samego roku, po sprzedaży plonów wszystko spłacają. W takiej sytuacji koszt pożyczki nie jest duży – Marta Postek z Operatora Bankowego Fines.

Za mało hektarów? Jest inny sposób

Wymagania wbrew pozorom nie są wysokie, choć nie wszyscy wiedzą, że to takie proste. Rolnik może udokumentować dochód na 2 sposoby. Jeśli dysponuje dużą ilością hektarów, wystarczy zaświadczenie z urzędu o ilości hektarów przeliczeniowych. Bank przyjmuje wtedy, niezależnie od sytuacji faktycznej, że 1 hektar to dla rolnika 2431 zł dochodu rocznie i na tej podstawie wylicza zdolność. Na kredyt w wysokości na przykład 200 tys. złotych, trzeba przedstawić zaświadczenie o posiadaniu ok. 27 ha (ok. 5 500 zł). Gdy rolnik wnioskujący o kredyt ma jednak tylko 2 ha, ale uprawy lub hodowla przynoszą dochód, oprócz zaświadczenia o hektarach może przedstawić kopie faktur za sprzedaż płodów rolnych i zwierząt hodowlanych, które zostaną uwzględnione przy wyliczaniu dochodu do oceny zdolności kredytowej. Możliwy okres kredytowania to od 6 do 120 miesięcy (10 lat).

– Dokumenty potrzebne do skutecznego ubiegania się o kredyt zazwyczaj można uzyskać od ręki w ciągu kilku minut w Urzędzie Miasta i Gminy. Rolnicy to lubiany przez banki profil klienta i najczęściej jest tak, że rolnik, który rano przyjdzie po kredyt, już wieczorem ma na koncie pieniądze – dodaje Marta Postek. Z kredytami dla rolników jest więc na szczęście inaczej niż z przysłowiami powtarzanymi czasem na wsi. „Po Świętej Krystynie będzie padać albo i nie”. Rolnicze kredyty są zdecydowanie bardziej przewidywalne.

Rolnik ubiegający się o kredyt musi przedstawić:

  • dowód osobisty;
  • zaświadczenie o posiadanych hektarach lub nakaz płatniczy/decyzję ustalająca wysokość podatku za rok bieżący wraz z opłaconym ostatnim podatkiem rolnym;
  • zaświadczenie o niezaleganiu z podatkiem rolnym;
  • przy wyliczeniu dochodu można uwzględnić dochód z: ha przeliczeniowego, faktur za sprzedaż płodów rolnych (produkty sezonowe jak i całoroczne) oraz dotacje z Unii Europejskiej;
  • w przypadku dzierżawy gospodarstwa rolnego należy przedstawić umowę dzierżawy na okres co najmniej kolejnych 6 m-cy.

Źródło: Fines

Udostępnij artykuł:

Rolnik nie płaci jak za zboże

Bankowość

O polskim sukcesie w negocjacjach o unijne pieniądze mówi się, że został okupiony “odpuszczeniem" walki o większe dofinansowanie rolnictwa. Jeśli na polską wieś rzeczywiście trafi mniej pieniędzy niż się spodziewano, to czy grożą nam kłopoty? Skąd pozyskać pieniądze na maszyny i nawozy?

Nie wszyscy narzekają

W Polsce liczba pracujących w gospodarstwach rolnych to 2,1 mln w ciągu roku (wg powszechnego spisu rolnego z 2010 roku). Dopływ środków pozwalających na inwestowanie w zyskowną produkcję jest więc bardzo ważny dla ogromnej grupy ludzi. Na wsi obowiązuje jednak powiedzenie „umiesz liczyć, licz na siebie”, więc coraz częściej, poza pieniędzmi unijnymi, rolnicy radzą sobie wspierając się kredytami. Choć niewiele banków spółdzielczych ma oferty  pozwalające mieszkańcom wsi otrzymać kredyty na zadowalające kwoty przy małej ilości wymaganych dokumentów, to z pomocą pospieszyły inne instytucje finansowe.

Rolnicy to dla kredytodawców specyficzna grupa. Brak stałego zatrudnienia (w rozumieniu banków) wydaje się utrudnieniem w otrzymaniu kredytów, jednak rynek ma ofertę, z której rolnicy są w stanie skorzystać bez trudu. – Do naszych biur coraz częściej rolnicy przychodzą na wiosnę wnioskując o 200-300 tys. złotych kredytu np. na nawozy. Bardzo często już jesienią tego samego roku, po sprzedaży plonów wszystko spłacają. W takiej sytuacji koszt pożyczki nie jest duży – tłumaczy Piotr Przedlacki z operatora bankowego Fines.

Za mało hektarów? Jest inny sposób

Wymagania wbrew pozorom nie są wysokie, choć nie wszyscy wiedzą, że to takie proste. Rolnik może udokumentować dochód na 2 sposoby. Jeśli dysponuje dużą ilością hektarów, wystarczy zaświadczenie z urzędu o ilości hektarów przeliczeniowych. Bank przyjmuje wtedy, niezależnie od sytuacji faktycznej, że 1 hektar to dla rolnika 2713 zł dochodu rocznie i na tej podstawie wylicza zdolność. Na kredyt w wysokości na przykład 200 tys. złotych, trzeba przedstawić zaświadczenie o posiadaniu 23 ha. Gdy rolnik wnioskujący o kredyt ma jednak tylko 2 ha, ale uprawy lub hodowla przynoszą dochód (np. zwierzęta futerkowe lub szklarnie), oprócz zaświadczenia o hektarach może przedstawić kopie faktur za sprzedaż płodów rolnych i zwierząt hodowlanych oraz zaświadczenie o niezaleganiu z podatkiem rolnym. Możliwy okres kredytowania: od 6 do 120 miesięcy (10 lat).

– Dochód około 5,5 tys. zł miesięcznie pozwala na otrzymanie kredytu w wysokości 200 tys. zł. – wylicza Piotr Przedlacki z Fines. – Dokumenty potrzebne do skutecznego ubiegania się o kredyt zazwyczaj można uzyskać od ręki w ciągu kilku minut w Urzędzie Miasta i Gminy. Rolnicy to lubiany przez banki profil klienta i najczęściej jest tak, że rolnik, który rano przyjdzie po kredyt, już wieczorem pieniądze ma na koncie – dodaje Piotr Przedlacki. Z kredytami dla rolników jest więc na szczęście inaczej niż z przysłowiami powtarzanymi czasem na wsi. „Po Świętej Krystynie będzie padać albo i nie”. Rolnicze kredyty są zdecydowanie bardziej przewidywalne.

Rolnik ubiegający się o kredyt musi przedstawić*:

  • dowód osobisty
  • drugi dokument ze zdjęciem (np. prawo jazdy, legitymacja ubezpieczeniowa / karta chipowa NFZ,  paszport, książeczka wojskowa, legitymacja służbowa lub nawet nowa legitymacja studencka)
  • zaświadczenie o posiadanych hektarach lub zaświadczenie o hektarach i kopie faktur ze sprzedaży płodów rolnych lub zwierząt hodowlanych
  • zaświadczenie o niezaleganiu z podatkiem rolnym
  • nakaz płatniczy/decyzja ustalająca wysokość podatku nie starsza niż 3 miesiące + zaświadczenie o braku zaległości
  • w przypadku dzierżawy gospodarstwa rolnego umowa dzierżawy na okres co najmniej kolejnych 6 m-cy

*Wymagania sprawdzili eksperci z operatora bankowego Fines.

Udostępnij artykuł: