Rosja nakłada sankcje na polskie owoce i warzywa

Komentarze ekspertów

Dziś brak kluczowych danych makro. O 14.30 pojawią się cotygodniowe dane o nowych podaniach o zasiłek dla bezrobotnych w USA (konsensus: 301 tys.), które w zeszłym tygodniu zanotowały bardzo mocny spadek. Ciekawe będzie, czy ten spadek był tylko jednorazowym zjawiskiem, czy też początkiem jakiegoś silniejszego niż dotąd trendu poprawy sytuacji na rynku pracy (konsensus sugeruje, że było to zjawisko raczej jednorazowe).

Dziś brak kluczowych danych makro. O 14.30 pojawią się cotygodniowe dane o nowych podaniach o zasiłek dla bezrobotnych w USA (konsensus: 301 tys.), które w zeszłym tygodniu zanotowały bardzo mocny spadek. Ciekawe będzie, czy ten spadek był tylko jednorazowym zjawiskiem, czy też początkiem jakiegoś silniejszego niż dotąd trendu poprawy sytuacji na rynku pracy (konsensus sugeruje, że było to zjawisko raczej jednorazowe).

Polska

Rosja nakłada sankcje na eksport polskich owoców i warzyw do tego kraju. Ta decyzja może mieć bardzo duże implikacje dla producentów z tej branży, ale jej wpływ na całą gospodarkę może być zauważalny tylko w sposób pośredni. Rosja odpowiada za ok. jedną czwartą eksportu polskich owoców i warzyw, można więc oczekiwać zarówno efektów w postaci słabszych wyników producentów i niższych cen w kraju. Ten drugi czynnik może opóźnić wzrost inflacji. Jednak eksport owoców i warzyw do Rosji stanowi ok 0,3 proc. polskiego eksportu ogółem. Embargo nie będzie ceteris paribus dużym szokiem dla całej gospodarki. Natomiast trzeba zauważyć, co widać na wykresie obok, że eksport do Rosji mocno spada już od lata 2013 r. ze względu na gorszą sytuację makro w tym kraju. Ten trend może być kontynuowany. A sankcje w jednych branżach mogą stwarzać ryzyko pogorszenia klimatu inwestycyjnego w handlu ogółem z Rosją. Wprawdzie podobne embargo z 2006 r. pokazało, że załamaniu handlu w jednej branży nie musi towarzyszyć analogiczne zjawisko w innych branżach. Ale tym razem ryzyko może być wyższe ze względu na największy od 25 lat kryzys polityczny w relacjach z Rosją.

140731.daily.01.400x

Podsumowanie: Embargo na eksport owoców i warzyw pogarsza już i tak słabe wyniki handlu z tym krajem w tym roku.

USA

Amerykańska gospodarka w drugim kwartale rosła wyraźnie szybciej od oczekiwań, co wywołało wyraźny wzrost rentowności obligacji skarbowych tego kraju, choć szczegóły publikacji nie sugerują, by w prognozach dotyczących polityki Fed trzeba było czynić jakieś istotne zmiany. Wzrost gospodarczy w drugim kwartale wyniósł 1 proc. kwartał do kwartału, czyli 4 proc. w ujęciu rocznym - wynika z pierwszego odczytu (który będzie parokrotnie rewidowany). Prognozy kształtowały się w pobliżu 3 proc., więc niespodzianka jest spora. Trzeba jednak pamiętać o dwóch faktach. Po pierwsze, w drugim kwartale istotny wkład we wzrost miały zapasy, zaś popyt finalny wzrósł o 2,8 proc., co może sugerować nieco gorszy wynik w kolejnym kwartale. Po drugie, amerykańska gospodarka wciąż tylko odrabia straty po bardzo słabym pierwszym kwartale - widać to na wykresie obok. Fed nie wysyła na razie żadnych jastrzębich sygnałów. W swoim środowym komunikacie napisał, że problemy bezrobocia i niskiej inflacji powoli znikają, ale za to podkreślił, że pozostaje problem zbyt niskiej aktywności zawodowej. Summa summarum Fed utrzymuje dość łagodne nastawienie, sugerujące, że podwyżki stóp zaczną się latem 2015 r. i będą powolne.

 140731.daily.02.400x

Podsumowanie: Amerykańska gospodarka odrabia straty po ciężkiej zimie.

Rynek

Złoty dość wyraźnie osłabił się w czwartek, rentowności obligacji zaś pozostały bez większych zmian. Trudno dopatrzeć się konkretnych przyczyn osłabienia złotego. Pozornie mogły być to lepsze dane makro z USA, które mogły osłabić złotego poprzez umocnienie dolara, ale akurat po samych danych reakcja polskiej waluty nie była znacząca. Jednak możliwość jest taka, że złoty stopniowo reaguje na ryzyko makroekonomiczne związane z nową serią sankcji na Rosję i reakcję Rosji. Nie chodzi nawet o wpływ tych
konkretnych sankcji, ale ogólne pogorszenie klimatu handlowego, które polski wzrost może dotknąć bardziej niż innych krajów. Inna możliwość jest taka, że kurs euro do złotego jest wiedziony rosnącym kursem dolara do złotego - nie z wczoraj, ale ogólnie z ostatnich kilkunastu dni.

140731.daily.03.400x

 Podsumowanie: Złoty słabszy, nie pomaga mu ani kryzys w relacjach z Rosją ani umacniający się dolar.

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
BIZ Bank

Udostępnij artykuł: