Rosja zbankrutowała, choć ma pieniądze na spłatę długu

Gospodarka

Rosja po raz pierwszy od stu lat nie wywiązała się ze swoich zobowiązań w walucie obcej. W niedzielę 26 czerwca wygasł okres karencji na spłatę około 100 mln USD odsetek od obligacji, nominowanych w amerykańskiej walucie. Niewypłacalność jest na razie głównie symboliczna i nie ma większego znaczenia dla Rosjan, którzy borykają się z wieloma gospodarczymi kłopotami, wywołanymi przez zachodnie sankcje nałożone w odpowiedzi na rosyjską agresję na Ukrainie. Rosyjski agent płatniczy, Krajowy Depozyt Rozliczeniowy, został poddany unijnym sankcjom.

Ekran giełdowy, napis Russia, wektory w dół
Fot. stock.adobe.com / Westlight

Rosja po raz pierwszy od stu lat nie wywiązała się ze swoich zobowiązań w walucie obcej. W niedzielę 26 czerwca wygasł okres karencji na spłatę około 100 mln USD odsetek od obligacji, nominowanych w amerykańskiej walucie. Niewypłacalność jest na razie głównie symboliczna i nie ma większego znaczenia dla Rosjan, którzy borykają się z wieloma gospodarczymi kłopotami, wywołanymi przez zachodnie sankcje nałożone w odpowiedzi na rosyjską agresję na Ukrainie. Rosyjski agent płatniczy, Krajowy Depozyt Rozliczeniowy, został poddany unijnym sankcjom.

Rosja odrzuciła orzeczenie o niewypłacalności twierdząc, że ma fundusze na pokrycie wszelkich rachunków, a odsetek nie spłaciła, ponieważ sankcje zablokowały możliwość przekazywania transferów przez rosyjskie banki.

W ubiegłym tygodniu rząd rosyjski stwierdził, że wobec blokady banków przejdzie na obsługę długu zagranicznego w rublach, choć nie jest to zgodne z dokumentami emisji euroobligacji.

Roszczenia tracą ważność dopiero po trzech latach od daty płatności

‒ Każdy może zadeklarować, co chce ‒ powiedział Minister finansów Anton Siluanov ‒ ale każdy, kto rozumie, co się dzieje wie, że nie jest to w żaden sposób niewypłacalność.

Sytuację nazwał farsą, dodając, że każdego tygodnia do państwowej kasy trafiają miliardy dolarów z eksportu ropy.

Czytaj także: Rosja po raz pierwszy od stu lat nie spłaciła długu zagranicznego

Ogłoszenie o bankructwie

Zwykle to agencje ratingowe oficjalnie ogłaszają, że jakieś państwo, będące dłużnikiem na czas nie spłaciło długu, co oznacza, że jest bankrutem, ale sankcje zachodnie spowodowały, że agencje wycofały się z oceny rosyjskich podmiotów.

Zgodnie z dokumentami dotyczącymi obligacji, których odsetki miały być spłacone w niedzielę 26.06., obligatariusze mogą sami zawiadomić agencje ratingowe, jeśli właściciele 25% wyemitowanych obligacji uznają, że wystąpił przypadek niewywiązania się z płatności.

Większość posiadaczy obligacji zachowa podejście wyczekujące

Nie muszą działać natychmiast,  mogą zdecydować się na monitorowanie sytuacji w Rosji w nadziei, że sankcje zostaną ostatecznie złagodzone. Roszczenia tracą ważność dopiero po trzech latach od daty płatności.

Według Takahide Kiuchi, ekonomisty z Nomura Research Institute w Tokio większość posiadaczy obligacji zachowa podejście wyczekujące.

Czytaj także: Rosyjski budżet odczuje sankcje dopiero w 2023 roku

Niewypłacalna Rosja

Podczas rosyjskiego kryzysu finansowego w 1998 r. rząd prezydenta Borysa Jelcyna nie spłacił 40 mld dolarów długu emitowanego w rublach, jednocześnie ogłaszając moratorium na zadłużenie zagraniczne, które ostatecznie zostało spłacone.

Na początku kwietnia (2022) nierezydenci posiadali rosyjskie euroobligacje o równowartości około 20 mld USD

Ostatni raz Rosja stała się niewypłacalna wobec swoich zagranicznych wierzycieli ponad sto lat temu, w 1918 roku, kiedy bolszewicy ogłosili, że nie będą honorować zobowiązań Rosji carskiej. Ówczesny dług Rosji zbliżał się do 1 bln dzisiejszych dolarów.

Dla porównania, na początku kwietnia nierezydenci posiadali rosyjskie euroobligacje o równowartości około 20 mld USD.

Czytaj także: Bank centralny Rosji obniża stopy procentowe, złagodzi presję na rubla?

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: