Rozmowa z dr hab. Krzysztofem Kalickim – Prezesem Zarządu Deutsche Bank Polska o konsekwencjach dla sektora finansowego oraz dla całej polskiej gospodarki wprowadzenia podatku bankowego

Multimedia / Polecamy

dr hab. Krzysztof Kalicki: Jest oczywiste, że nastąpi pogorszenie wyniku sektora bankowego. Nie ma wątpliwości, że po wysokich kosztach, które pojawiły się w roku ubiegłym - upadek banku spółdzielczego, tzw. sześciopak plus kontrybucja do funduszu wspomagające kredytobiorców kredytów hipotecznych - 600 mln, koszty regulacyjne zatrudnienia technologii - ten rok niestety dołoży kolejne obciążenie sektora bankowego – podatek bankowy.

Nie można go ignorować. Zmniejsza on zyski banków między 40 a 60 proc. i wiadomo jakie są tego skutki. To oznacza, że nie będą rosły kapitały banków w tempie które byłoby pożądane przez gospodarkę. Ubytek 4 mld zł obciążeń w sektorze bankowym czyli teoretycznie ubytek takiego zysku będzie powodował, że zmniejszy się finansowanie gospodarki o około 30 mld zł – ogólnie w sumie bilansu aktywów banku.

To jest szalony dualizm polityków – jedni formułują postulat do banków – zwiększajcie kredytowanie, chcemy przyspieszenia wzrostu, wsparcia wzrostu gospodarczego. Jednocześnie ci sami politycy drugą ręką nakładają takie ciężary na sektor bankowy, które powodują, że kredytowania być w takiej skali nie może. Dodatkowo różne rozwiązania regulacyjne, które duszą sektor.

Coś takiego ma miejsce w Europie Zachodniej – tam relacja aktywów banków do PKB to ponad 220 proc. W Polsce jest to 75 proc. do PKB co oznacza, że nasz kraj jest daleko w tyle i sektora bankowgo potrzebuje niezmiernie, bo to jest główne żródło finansowania – dla większości przedsiębiorstw rynek kapitałowy jest niedostępny i banki są jedynym źródłem finansowania wzrostu.

Z makroekonomicznego punktu widzenia nadmierne ograniczenie kredytu w stosunku do wzrostu gospodarczego może prowadzić do tzw. credit crunch czyli do powstawania różnego rodzaju zatorów płatniczych. Rosnąca gospodarka potrzebuje zarówno finansowania kapitału obrotowego, jak i finansowania inwestycji. Z tego punktu widzenia niedostateczny wzrost kredytów w Europie Zachodniej doprowadził ostatecznie do tego, że spadek kredytowania po 2008 roku w wielu krajach zaowocował spadkiem PKB, albo przynajmniej stagnacją. Nie sądzę żebyśmy do tego dążyli.     

Zobacz również rozmowę w wersji wideo.

aleBank.pl

Udostępnij artykuł: