RPP: inflacja w I poł. 2020 r. może być wyższa niż zakłada projekt budżetu

Gospodarka

Założenia makroekonomiczne projektu ustawy budżetowej na rok 2020 zakładające wzrost PKB w ujęciu realnym w Polsce w przyszłym roku na 3,7%, przy średniorocznej inflacji CPI kształtującej się na poziomie 2,5% są zbieżne z obecnymi oczekiwaniami dotyczącymi przebiegu procesów makroekonomicznych, uważa Rada Polityki Pieniężnej (RPP). Jednakże, według RPP, inflacja w I połowie 2020 r. może być przejściowo nieco wyższa niż założono w projekcie.

Pieniądze i wykresy gospodarcze
Fot. stock.adobe.com/suriyapong

Założenia makroekonomiczne projektu ustawy budżetowej na rok 2020 zakładające wzrost PKB w ujęciu realnym w Polsce w przyszłym roku na 3,7%, przy średniorocznej inflacji CPI kształtującej się na poziomie 2,5% są zbieżne z obecnymi oczekiwaniami dotyczącymi przebiegu procesów makroekonomicznych, uważa Rada Polityki Pieniężnej (RPP). Jednakże, według RPP, inflacja w I połowie 2020 r. może być przejściowo nieco wyższa niż założono w projekcie.

#RPP: #inflacja w I połowie 2020 r. może być przejściowo nieco wyższa niż założono w projekcie #PKB #budżet2020

"W 'Uzasadnieniu do projektu Ustawy budżetowej na rok 2020' założono, że w przyszłym roku realne tempo wzrostu PKB w Polsce obniży się i wyniesie 3,7%. Jednocześnie średnioroczna inflacja cen towarów i usług konsumpcyjnych ma wzrosnąć i ukształtować się na poziomie 2,5%. W ocenie NBP, zarysowane tendencje są zbieżne z obecnymi oczekiwaniami dotyczącymi przebiegu procesów makroekonomicznych w przyszłym roku, przy czym inflacja w pierwszej połowie 2020 r. może być przejściowo nieco wyższa niż założono w projekcie Ustawy" - czytamy w "Opinii Rady Polityki Pieniężnej do projektu 'Ustawy budżetowej na rok 2020' przyjętego przez Radę Ministrów 24 września 2019 r.".Zgodnie z założeniami makroekonomicznymi przyjętymi w uzasadnieniu, podstawowym czynnikiem wzrostu gospodarczego w 2020 r. pozostanie popyt krajowy, w szczególności spożycie prywatne. Wzrostowi spożycia będą sprzyjać rosnące dochody do dyspozycji gospodarstw domowych związane z założoną nadal korzystną sytuacją na rynku pracy oraz wprowadzonymi działaniami zwiększającymi dochody do dyspozycji gospodarstw domowych, przypomniano w dokumencie.Czytaj także: Prezes NBP: w nowej projekcji niższy wzrost PKB, wyższa inflacja >>>

Nieco wyższe tempo wzrostu spożycia gospodarstw domowych

"W opinii NBP, powyższe czynniki mogą przyczynić się do nieco wyższego tempa wzrostu spożycia gospodarstw domowych niż przyjęto w Uzasadnieniu. Kolejnym czynnikiem wzrostu popytu krajowego w 2020 r. wskazanym w projekcie Ustawy będą nakłady brutto na środki trwałe, przy czym ich dynamika ma się nieznacznie obniżyć" - czytamy w opinii.Projekcja lipcowa NBP także wskazuje na obniżenie się tempa wzrostu inwestycji w przyszłym roku, przy czym prognozowana przez NBP dynamika inwestycji w bieżącym roku jest wyższa niż założono w projekcie ustawy budżetowej, natomiast oczekiwane przez NBP w przyszłym roku tempo wzrostu inwestycji jest niższe niż założono w projekcie ustawy, wskazała także Rada."W 'Uzasadnieniu' przyjęto, że wkład eksportu netto do wzrostu PKB w 2020 r. będzie bliski zera. W opinii NBP, wkład eksportu netto w przyszłym roku może być ujemny w związku z prognozowaną w projekcji wyższą dynamiką popytu krajowego" - napisano także w dokumencie.

Zakładana w projekcie Ustawy średnioroczna inflacja cen towarów i usług konsumpcyjnych w 2020 r. jest wyższa niż prognozowana na bieżący rok. W uzasadnieniu przyjęto ponadto, że w przyszłym roku utrzyma się korzystna z punktu widzenia pracobiorców sytuacja na rynku pracy, wyrażająca się w malejącej stopie bezrobocia oraz relatywnie wysokiej nominalnej dynamice wynagrodzeń. Zakłada się, że czynnikiem ryzyka dla inflacji jest kształtowanie się cen surowców energetycznych i żywności na rynkach światowych oraz zmiany regulacyjne na rynku energii elektrycznej w Polsce, przypomniano również."W opinii NBP, w projekcie 'Ustawy' przyjęto realistyczne założenia dotyczące kształtowania się głównych kategorii makroekonomicznych" - podsumowano w materiale.

Deficyt "general government" wzrośnie

Deficyt sektora rządowego i samorządowego (tzw. general government) wzrośnie w tym roku z rekordowo niskiego poziomu z ub.r., ale osiągnie poziom niższy niż 1,7% PKB, zakładane przez rząd w kwietniowej Aktualizacji Programu Konwergencji, uważa RPP."W ocenie NBP, bieżące dane o sytuacji budżetu państwa i innych jednostek sektora pozwalają jednak oczekiwać, że deficyt ukształtuje się na niższym niż przewidziano w Aktualizacji Programu Konwergencji poziomie" - czytamy w "Opinii Rady Polityki Pieniężnej do projektu 'Ustawy budżetowej na rok 2020' przyjętego przez Radę Ministrów 24 września 2019 r."."Wskazuje na to również 'Uzasadnienie' do projektu, w którym przyjęto przewidywane wykonanie dochodów budżetu państwa w 2019 r. na poziomie o 16,5 mld zł wyższym od planu z Ustawy budżetowej na rok 2019. Ponadplanowe wykonanie dochodów budżetu państwa będzie dotyczyło w szczególności wpływów z podatków bezpośrednich - w I półroczu br. dochody z CIT wzrosły o 18,8% r/r, zaś z PIT o 11,4% r/r. Również Fundusz Ubezpieczeń Społecznych w I półroczu br. odnotował wysokie tempo wzrostu przychodów ze składek (przypis składek wzrósł o 9% r/r)" - czytamy dalej.Czytaj także: GUS: deficyt sektora “general government” spadł do 0,2 proc. PKB w 2018 r. >>>Oczekiwany wzrost deficytu finansów publicznych w 2019 r. związany jest przede wszystkim z pakietem zmian legislacyjnych ogłoszonych przez rząd w marcu br., obejmujących zwiększenie wydatków na świadczenia społeczne oraz obniżenie podatku dochodowego od osób fizycznych. Ponadto, w kierunku wyższego deficytu będą także oddziaływać wprowadzone na 2019 r. dopłaty do cen energii. Łącznie zmiany te oznaczają, że po wielu latach zacieśnienia fiskalnego, w 2019 r. krajowa polityka fiskalna będzie oddziaływała dodatnio na popyt zagregowany, stwierdziła Rada."Warto odnotować, że bieżąca sytuacja budżetu państwa w 2019 r. jest na tyle dobra, że gdyby nie wprowadzenie wspomnianych powyżej zmian legislacyjnych, prawdopodobnie w 2019 r. budżet państwa miałby nadwyżkę. Jak wskazano powyżej, przewidywane wykonanie dochodów budżetu jest o 16,5 mld zł wyższe od planu. Gdyby po stronie wydatkowej budżetu zrealizowane zostały oszczędności w skali analogicznej do poprzednich lat, to ich skala mogłaby wynieść ok. 19 mld zł. W konsekwencji, wynik budżetu państwa byłby dodatni, wobec zapisanego w 'Ustawie budżetowej' na rok 2019 limitu deficytu na poziomie 28,5 mld zł" - napisano też w opinii.

Projekt ustawy budżetowej

Projekt ustawy budżetowej przewiduje znaczącą poprawę sytuacji budżetu państwa i całego sektora instytucji rządowych i samorządowych w 2020 r., na co wskazuje w szczególności założony w projekcie brak deficytu budżetu państwa. Deficyt sektora w ujęciu ESA2010 ma natomiast zmniejszyć się do 0,3% PKB. Spadek deficytu będzie wypadkową szeregu czynników - uwarunkowań makroekonomicznych, efektów działań jednorazowych, zmian legislacyjnych oraz kształtowania wydatków innych niż te, które są determinowane wspomnianymi zmianami legislacyjnymi, wskazano także w materiale."Można oczekiwać, że w 2020 r., pomimo spowolnienia tempa wzrostu PKB, uwarunkowania makroekonomiczne będą nadal korzystne dla finansów publicznych. Będzie to związane w szczególności z relatywnie wysokim nominalnym tempem wzrostu najważniejszych baz podatkowych - funduszu płac w gospodarce oraz spożycia gospodarstw domowych. Przy tych uwarunkowaniach, założony w projekcie wzrost dochodów podatkowych budżetu państwa w 2020 r. o 5,7% r/r można uznać za realistyczny, również biorąc pod uwagę, że łączny bilans zmian legislacyjnych oddziałujących w 2020 r. na te dochody będzie negatywny. Po korekcie o te zmiany, założone tempo wzrostu dochodów podatkowych wyniosłoby 6,8% r/r" - napisała RPP.Według niej, na podstawie przedłożonego projektu można oczekiwać, że w 2020 r. Polska będzie spełniać najważniejsze reguły europejskiego Paktu Stabilności i Wzrostu."Wynik sektora instytucji rządowych i samorządowych będzie zbliżony do zera, wobec limitu deficytu wynoszącego 3% PKB, zaś dług publiczny w ujęciu metodologii ESA2010 ma się obniżyć do 46,3% PKB i pozostawać w tendencji spadkowej. Spadek relacji długu do PKB oddala również ryzyko przekroczenia przez tę relację limitów zadłużenia wyznaczonych w regulacjach krajowych" - podsumowano w opinii.
Źródło: ISBnews
Udostępnij artykuł: