RPP zdecydowała o 10. z rzędu podwyżce stóp procentowych; mniejszej niż przewidywano

Gospodarka

Rada Polityki Pieniężnej (RPP) podwyższyła stopę stopę referencyjną do 6,50% z 6%. Konsensus rynkowy przewidywał podwyższenie stopy referencyjnej o 75 pb., choć część analityków nie wykluczała większej podwyżki.

Znak procenta
Fot. stock.adobe.com/Andrey Popov

Rada Polityki Pieniężnej (RPP) podwyższyła stopę stopę referencyjną do 6,50% z 6%. Konsensus rynkowy przewidywał podwyższenie stopy referencyjnej o 75 pb., choć część analityków nie wykluczała większej podwyżki.

RPP postanowiła podwyższyć stopy procentowe NBP o 0,50 pkt. proc. do poziomu:

  • stopa referencyjna 6,50% w skali rocznej;
  • stopa lombardowa 7,00% w skali rocznej;
  • stopa depozytowa 6,00% w skali rocznej;
  • stopa redyskonta weksli 6,55% w skali rocznej;
  • stopa dyskontowa weksli 6,60% w skali rocznej;

Uchwała RPP wchodzi w życie 8 lipca 2022 r.

Koniunktura gospodarcza

W II kw. br. koniunktura w największych gospodarkach rozwiniętych była relatywnie korzystna, podano w komunikacie po posiedzeniu RPP. Jednocześnie jednak w części gospodarek wschodzących, w tym w Chinach, dynamika aktywności gospodarczej wyraźnie się pogorszyła. W ostatnim okresie nasilają się także sygnały wyraźnego pogarszania perspektyw wzrostu gospodarki światowej. Negatywnie na aktywność gospodarczą na świecie oraz jej perspektywy oddziałują wysokie ceny surowców i komponentów do produkcji, utrzymujące się zaburzenia w funkcjonowaniu globalnych sieci dostaw oraz konsekwencje agresji zbrojnej Rosji przeciw Ukrainie, czytamy dalej w komunikacie.

Banki centralne na świecie w obliczu rosnącej inflacji zacieśniają politykę pieniężną

Jak podano w komunikacie, inflacja na świecie nadal rośnie, osiągając w wielu krajach najwyższe poziomy od dekad. Jednocześnie w dalszym ciągu podwyższane są prognozy inflacji na najbliższe kwartały. Głównym źródłem wzrostu dynamiki cen pozostają wysokie ceny surowców oraz przedłużające się zaburzenia w globalnych łańcuchach podaży i transporcie międzynarodowym, nasilone przez efekty wojny. W części gospodarek do wzrostu cen przyczyniają się także wysoka dynamika popytu i rosnące koszty pracy. W efekcie rośnie również inflacja bazowa.

Czytaj także: Dziesiąta podwyżka stóp, RPP nie zdradza czy ostatnia >>>

W warunkach silnego wzrostu inflacji wiele banków centralnych w ostatnim okresie zacieśniało politykę pieniężną. Rezerwa Federalna Stanów Zjednoczonych podwyższyła stopy procentowe. Z kolei EBC zakończył skup netto aktywów. Banki centralne wielu gospodarek, w tym w Europie Środkowo-Wschodniej, kontynuowały podwyższanie stóp procentowych, przypomniano w komunikacie.

W Polsce dostępne dane miesięczne wskazują, że koniunktura w II kw. br. pozostawała korzystna, jednak dynamika aktywności gospodarczej obniżyła się. Towarzyszy temu rekordowo niska stopa bezrobocia oraz wyraźny wzrost wynagrodzeń. W kolejnych kwartałach prognozowane jest dalsze spowolnienie wzrostu gospodarczego, a perspektywy koniunktury, zarówno w Polsce, jak i na świecie, obarczone są znaczną niepewnością, wynika z komunikatu.

Inflacja w Polsce

Inflacja w Polsce – według wstępnych danych GUS – wzrosła w czerwcu 2022 r. do 15,6% r/r.

Wysoka inflacja wynika głównie z wcześniejszego silnego wzrostu światowych cen surowców energetycznych i rolnych – w znacznej części będącego konsekwencją rosyjskiej agresji przeciw Ukrainie – oraz wcześniejszych wzrostów regulowanych krajowych taryf na energię elektryczną, gaz ziemny i energię cieplną. Inflacja jest także podwyższana przez efekty zaburzeń w globalnych łańcuchach dostaw i wysokie koszty transportu w handlu międzynarodowym. Jednocześnie wzrostowi cen w Polsce sprzyja utrzymujący się wysoki popyt pozwalający przenosić przedsiębiorstwom wzrost kosztów na ceny finalne. Inflację ogranicza natomiast obniżenie części stawek podatkowych w ramach Tarczy Antyinflacyjnej. W nadchodzących kwartałach oczekiwane jest utrzymanie się oddziaływania czynników obecnie podwyższających dynamikę cen, w tym związanych z rosyjską agresją zbrojną przeciw Ukrainie. Jednocześnie podwyższanie stóp procentowych NBP wraz z wygasaniem wpływu szoków obecnie podbijających ceny będzie oddziaływać w kierunku stopniowego obniżania się inflacji w kolejnych latach. Obniżaniu inflacji sprzyjałoby także umocnienie złotego, które w ocenie Rady byłoby spójne z fundamentami polskiej gospodarki, podkreślono w komunikacie.

Rada zapoznała się z wynikami lipcowej projekcji inflacji i PKB z modelu NECMOD. Zgodnie z projekcją – przygotowaną przy założeniu niezmienionych stóp procentowych NBP oraz uwzględniającą dane dostępne do 22 czerwca 2022 r. – roczna dynamika cen znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 13,2-15,4% w 2022 r. (wobec 9,3-12,2% w projekcji z marca 2022 r.), 9,8-15,1% w 2023 r. (wobec 7,0-11,0%) oraz 2,2-6,0% w 2024 r. (wobec 2,8-5,7%). Z kolei roczne tempo wzrostu PKB według projekcji znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 3,9-5,5% w 2022 r. (wobec 3,4-5,3% w projekcji z marca 2022 r.), 0,2-2,3% w 2023 r. (wobec 1,9-4,1%) oraz 1,0- 3,5 % w 2024 r. (wobec 1,4-4,0%).

Rada oceniła, że utrzymuje się ryzyko kształtowania się inflacji powyżej celu inflacyjnego NBP w horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej. Aby ograniczyć to ryzyko, a więc dążąc do obniżenia inflacji do celu NBP w średnim okresie, Rada postanowiła ponownie podwyższyć stopy procentowe NBP. Podwyższenie stóp procentowych NBP będzie także oddziaływać w kierunku ograniczenia oczekiwań inflacyjnych, wyjaśniono w komunikacie.

Dalsze decyzje Rady będą zależne od napływających informacji dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej, w tym od wpływu agresji zbrojnej Rosji przeciw Ukrainie na polską gospodarkę.

NBP będzie podejmował wszelkie niezbędne działania w celu zapewnienia stabilności makroekonomicznej i finansowej, w tym przede wszystkim w celu ograniczenia ryzyka utrwalenia się podwyższonej inflacji. NBP może stosować interwencje na rynku walutowym, w szczególności w celu ograniczenia niezgodnych z kierunkiem prowadzonej polityki pieniężnej wahań kursu złotego, podsumowano w komunikacie.

Bank Pekao: lipcowa projekcja NBP spójna z bliskim końcem cyklu podwyżek stóp procentowych

Lipcowa projekcja NBP jest spójna z bliskim końcem cyklu podwyżek stóp procentowych w Polsce - oceniają ekonomiści Banku Pekao.

"Nowe prognozy NBP są ważnym sygnałem. Ta ścieżka PKB jest tożsama z techniczną recesją i prawdopodobnie również z przynajmniej jednym kwartałem spadków PKB rdr. Inflacja prawdopodobnie w celu na koniec 2024. To jest spójne z bliskim końcem cyklu" - napisali na Twitterze ekonomiści Banku Pekao.

ING Bank Śląski: RPP wrażliwa na słabe PKB mimo wysokiej CPI

Podwyżka stóp proc. tylko o 50 pb. oznacza, że RPP staje się wrażliwa na słabe prognozy PKB pomimo wysokiej projekcji inflacji - uważają ekonomiści ING. Ich zdaniem łagodne nastawienie Rady może skutkować dalszym osłabieniem złotego, a NBP może przetestować interwencje walutowe, co byłoby jednak mało skuteczne w dłuższym terminie.

"RPP podniosła stopy tylko o 50 pb., to mniej od oczekiwań (ING i konsensus 75 pb.), to oznacza osłabienie PLN. Realny jest wzrost EUR/PLN blisko szczytów z szoku wojennego (5,0/EUR), ale wiele zależy od jutrzejszej konferencji, powtórka bardzo łagodnej retoryki z czerwca będzie negatywna dla PLN" - napisano w nocie.

Zobaczymy, czy NBP do działania wprowadzi model czeski, czyli złagodzenie nastawienia i interwencje walutowe w obronie własnej waluty.

"Czesi użyli 4,5 proc. rezerw (!) do interwencji w ostatnich tygodniach, ale mają ich dużo. Na razie obrona EUR/PLN przy 4,80 silna. (...) NBP może przetestować interwencje walutowe, ale obawiamy się o ich skuteczność na dłuższą metę" - dodali.

Według ING projekcje NBP tłumaczą dlaczego doszło do podwyżki tylko o 50 pb. - RPP staje się wrażliwa na słabe PKB pomimo wysokiej projekcji CPI na 2022-23.

Jak wynika z najnowszej projekcji Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP, inflacja w Polsce z 50-proc. prawdopodobieństwem w 2022 r. ukształtuje się w przedziale 13,2-15,4 proc., w 2023 r. w przedziale 9,8-15,1 proc., a w 2024 r. w przedziale 2,2-6,0 proc.

Według DAE, dynamika PKB Polski z 50-proc. prawdopodobieństwem znajdzie się w przedziale 3,9-5,5 proc. w 2022 r., w przedziale 0,2-2,3 proc. w 2023 r. oraz 1,0-3,5 proc. w 2024 r.

ING wciąż uważa, że stopa docelowa wyniesie 8,5 proc., chociaż dojście do tego poziomu może zająć więcej czasu, a łagodne nastawienie RPP może spotkać się z osłabieniem PLN, które spowoduje kolejne podwyżki.

Bank Millennium: mniejsza skala podwyżek daje RPP więcej elastyczności wobec słabnącego PKB

Zmniejszenie skali podwyżki stóp przez RPP nie jest złą decyzją, bo daje większe pole manewru Radzie w środowisku mocnego spowolnienia PKB, ale nadal istnieje konieczność zwiększenia stóp proc. dla stabilizowania oczekiwań inflacyjnych - oceniają ekonomiści Banku Millennium.

Według ekspertów Millennium, biorąc pod uwagę znaczące osłabienie się złotego w ostatnich dniach, przy jednoczesnej rewizji w dół prognozy NBP dot. PKB na 2023 r. do 1,3 proc. z 3,0 proc. w marcu, członkowie Rady nieco większą wagę niż poprzednio przypisują perspektywom wzrostu i nieco mniej kursowi walutowemu, który osłabia się z powodów niezależnych od działań Rady.

"W naszej opinii oznacza to, że RPP może dopuszczać dłuższy okres dochodzenia do realizacji celu inflacyjnego, choć mniejsza skala podwyżek daje więcej elastyczności do reagowania w przyszłości na słabnący wzrost gospodarczy w Polsce i u jej najważniejszych partnerów handlowych. Jednocześnie naszym zdaniem można uznać dzisiejszą decyzję sygnał o zbliżaniu się do końca tego cyklu zacieśniania warunków monetarnych" - napisano.

"W naszej ocenie zmniejszenie skali podwyżki stóp nie jest złą decyzją, gdyż daje większe pole manewru Radzie w środowisku mocnego spowolnienia wzrostu gospodarczego, choć sądzimy, że nadal istnieje konieczność zwiększenia stóp procentowych dla stabilizowania oczekiwań inflacyjnych wobec prognoz dalszego wzrostu wskaźnika CPI w najbliższych miesiącach" - dodano.

Nieco niższa skala podwyżki stóp procentowych na ten moment nie zmienia podstawowego scenariusza Millennium, w którym stopa referencyjna osiągnie w tym roku poziom 7,50 proc., a lipcowa decyzja RPP może oznaczać tylko nieco dłuższy okres dochodzenia to tego poziomu.

Zakładamy, że we wrześniu (w sierpniu nie ma posiedzenia decyzyjnego) dojdzie jeszcze do jednej podwyżki o 50 pb.

"Widzimy jednocześnie możliwość jeszcze jednej podwyżki stóp procentowych na jesieni tego roku w reakcji na projekt ustawy budżetowej na 2023 r., który wobec roku wyborczego i rosyjskiej agresji na Ukrainę będzie realizacją luzowania polityki fiskalnej. Dla weryfikacji naszego scenariusza musimy poczekać jednak na dodatkowe informacje, w tym jutrzejszą konferencję prezesa NBP A.Glapińskiego, a także na szczegóły projekcji makroekonomicznej, zwłaszcza na prognozy inflacji bazowej w 2024 r., które może już znajdować się w przedziale dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego" - dodano.

Credit Agricole: RPP koncentruje się na wzroście gospodarczym w 2023 r.

Podwyżka stóp o 50 pb była niższa od naszej prognozy (+75 pb), zgodnej z konsensusem rynkowym, i niższa od podwyżek wprowadzonych przez Radę na czterech poprzednich posiedzeniach. Naszym zdaniem główną przyczyną dalszego zaostrzenia polityki pieniężnej były wyniki najnowszej projekcji inflacji przygotowanej przez NBP. Dodatkowymi argumentami na rzecz kolejnej podwyżki stóp były odnotowany w czerwcu dalszy i znaczący wzrost inflacji, która zgodnie ze wstępnym szacunkiem wzrosła do 15,6% r/r z 13,9% w maju (przy jednoczesnym szacowanym wzroście inflacji bazowej z 8,5% do 9,2%), a także obserwowane w ostatnich dniach wyraźne osłabienie kursu złotego, stanowiące czynnik proinflacyjny, ocenili ekonomiści Credit Agricole.

Zgodnie z lipcową projekcją NBP – przygotowaną przy założeniu niezmienionych stóp procentowych NBP oraz uwzględniającą dane dostępne do 22 czerwca 2022 r. – inflacja znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 13,2-15,4% w 2022 r. (wobec 9,3–12,2% w projekcji z marca 2022 r.), 9,8-15,1% w 2023 r. (7,0–11,0%) oraz 2,2-6,0% w 2024 r. (2,8–5,7%). Krótkookresowa ścieżka inflacji oczekiwanej w projekcji została zatem, zgodnie z naszymi oczekiwaniami, zrewidowana wyraźnie w górę względem prognozy przedstawionej w marcu. Taki profil oczekiwanej inflacji wskazuje, że średnioroczna inflacja w latach 2022-2023 będzie dwucyfrowa, a w 2024 r. ukształtuje się ona znacząco powyżej celu inflacyjnego RPP (2,5%). Warto podkreślić, że przewidywana w projekcji inflacja nie uwzględnia prognozowanego przez nas wydłużenia Tarczy Antyinflacyjnej do końca 2023 r. Wydłużenie to będzie oddziaływać w kierunku obniżenia przewidywanej w projekcji ścieżki inflacji w latach 2022-2023 i jej zwiększenia w 2024 r. Z kolei oczekiwane w projekcji tempo wzrostu PKB znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 3,9-5,5% w 2022 r. (wobec 3,4–5,3% w marcowej projekcji), 0,2-2,3% w 2023 r. (1,9–4,1%) oraz 1,0-3,5% w 2024 r. (1,4-4,0%). Podniesienie przez NBP ścieżki wzrostu PKB w 2022 r. jest dużą niespodzianką w świetle napływających w II kw. silnych sygnałów wskazujących na pogorszenie perspektyw wzrostu gospodarczego u głównych partnerów handlowych Polski oraz obniżenia wskaźników koniunktury konsumenckiej i pogorszenia krajowych ocen przedsiębiorstw dotyczących produkcji przemysłowej i klimatu inwestycyjnego. Oczekiwana w projekcji dynamika PKB w 2022 r. jest wyraźnie wyższa, a w 2023 r. wyraźnie niższa od naszej prognozy, napisali ekonomiści Credit Agricole.

Według nich, wydźwięk komunikatu po lipcowym posiedzeniu RPP jest mniej optymistyczny w porównaniu z komunikatem czerwcowym. Rada odnotowała, że „w ostatnim okresie nasilają się także sygnały wyraźnego pogarszania perspektyw wzrostu gospodarki światowej” i usunęła z komunikatu stwierdzenie o oczekiwanym w najbliższych kwartałach „utrzymywaniu się relatywnie korzystnej koniunktury” w Polsce. Rada podtrzymała jednocześnie ocenę, że „w kolejnych kwartałach prognozowane jest dalsze spowolnienie wzrostu gospodarczego, a perspektywy koniunktury, zarówno w Polsce, jak i na świecie, obarczone są znaczną niepewnością”. Rada ponownie zadeklarowała, że „dalsze decyzje Rady będą zależne od napływających informacji dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej, w tym od wpływu agresji zbrojnej Rosji przeciw Ukrainie na polską gospodarkę”.

Dzisiejsza zaskakująca decyzja RPP, w połączeniu z wynikami lipcowej projekcji inflacji, sygnalizuje, że priorytetem dla Rady staje się ograniczenie skali spowolnienia wzrostu gospodarczego w 2023 r. Taka interpretacja jest naszym zdaniem uzasadniona w świetle oczekiwanej w projekcji NBP w latach 2022-2024 podwyższonej i uporczywej inflacji i nieznacznej oczekiwanej skali spowolnienia wzrostu gospodarczego w 2022 r. Innymi słowy, dla banku centralnego realizującego strategię bezpośredniego celu inflacyjnego taki profil wzrostu PKB i inflacji stanowi zwykle argument na rzecz dalszego wyraźnego zaostrzenia polityki pieniężnej. Naszą interpretację dzisiejszej zaskakującej decyzji Rady wspiera niewielki – w świetle badań nad mechanizmem transmisji w polityce pieniężnej - oczekiwany wpływ podwyżki stóp procentowych o 50 pb na wzrost gospodarczy i inflację w średnim okresie, przewidują ekonomiści Credit Agricole.

Dzisiejsza decyzja RPP może wynikać z tego, iż lipcowa projekcja NBP nie uwzględnia najprawdopodobniej wpływu zakłóceń w dostawach gazu do Niemiec na aktywność gospodarczą w Niemczech i – pośrednio – w Polsce. Innymi słowy, zakłócenia te są znaczącym czynnikiem ryzyka w dół dla oczekiwanej w projekcji dynamiki PKB w Polsce w II poł. 2022 r. i w 2023 r.

Dzisiejsza decyzja RPP sygnalizuje znaczące ryzyko w dół dla naszej prognozy stóp procentowych (stopniowy wzrost stopy referencyjnej NBP do 7,75% w październiku br.) i ryzyko w górę dla oczekiwanej przez nas ścieżki kursu EURPLN (stopniowy spadek do 4,62 na koniec br.). Biorąc pod uwagę naszą krótkookresową prognozę inflacji, zgodnie z którą roczne tempo wzrostu cen utrzyma się w przedziale 15-16% do października br., uważamy jednak, że cykl podwyżek stóp procentowych w Polsce nie został zakończony, choć ich łączna skala może być mniejsza od naszej prognozy. Oczekujemy, że napływające w kolejnych miesiącach dane makroekonomiczne będą wskazywały na postępujące spowolnienie wzrostu gospodarczego, które będzie miało szeroki zakres i znajdzie odzwierciedlenie w znaczącym obniżeniu dynamiki eksportu, konsumpcji i inwestycji (por. MAKROmapa z 04.07.2022). Materializacja takiego scenariusza będzie dla członków RPP głównym argumentem na rzecz niewielkiej skali ewentualnych kolejnych podwyżek stóp procentowych. Więcej światła na krótkookresowe perspektywy stóp procentowych rzuci zaplanowana na jutro konferencja prezesa NBP.

Treść komunikatu po dzisiejszym posiedzeniu Rady jest naszym zdaniem lekko negatywna dla kursu złotego i rentowności obligacji, podsumowali ekonomiści Credit Agricole.

Konfederacja Lewiatan: to ostatnia podwyżka stóp procentowych w tym roku

Stopy procentowe ponownie w górę. Dziś Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała, zgodnie z naszymi oczekiwaniami, że główna stopa procentowa wzrośnie o 50 punktów bazowych. To odważny ruch, ale wydaje się, że rozsądny patrząc na ostatnie odczyty danych makroekonomicznych. To też ruch w kontrze do tego, co robią inne banki centralne naszego regionu, np. czeski i węgierski. Niewykluczone, że właśnie bardzo odważne decyzje tego ostatniego banku i w zasadzie brak pozytywnych efektów dużej podwyżki stóp, spowodowały że RPP postanowiła podwyższyć stopy poniżej oczekiwań rynkowych, ocenia Mariusz Zielonka, ekspert Konfederacji Lewiatan.

To powinna być ostatnia podwyżka stóp procentowych w tym roku.

Decydujące będą najbliższe odczyty danych dotyczących przemysłu, rynku pracy, handlu zagranicznego oraz w mniejszym stopniu inflacji, która ponownie prawdopodobnie odnotuje rekordowy wzrost.

Złoty, bo o niego teraz najbardziej chodzi pozostał niewzruszony. Wydaje się, że rynek już wcześniej zdyskontował zaskakująco niską podwyżkę. Po dzisiejszym komunikacie złoty utrzymuje się poniżej 4,8 zł za jedno euro. Wszystko wskazuje na to, że przez najbliższe kilka dni nie przebije tego poziomu oporu, podsumowuje ekspert Lewiatana. 

Udostępnij artykuł: