RPP zdecyduje się na mocną podwyżkę stóp procentowych w obronie złotego?

Gospodarka

We wtorek Rada Polityki Pieniężnej podwyższy stopę referencyjną o 100 pb. ze względu na postępujące osłabianie się złotego, przewidują ekonomiści Banku Pekao. Inni analitycy są zdania, że podwyżka wyniesie 50 pb., ale nie brakuje też głosów, że RPP zaskoczy jeszcze mocniejszym ruchem.

Symbole procentów na drewnianych klockach
Fot. stock.adobe com/Jo Panuwat D

We wtorek Rada Polityki Pieniężnej podwyższy stopę referencyjną o 100 pb. ze względu na postępujące osłabianie się złotego, przewidują ekonomiści Banku Pekao. Inni analitycy są zdania, że podwyżka wyniesie 50 pb., ale nie brakuje też głosów, że RPP zaskoczy jeszcze mocniejszym ruchem.

"We wtorek decyzja RPP. Obstawiamy podwyżkę o 100 pb. Bo kurs złotego. Oczywiście złoty jest mocno niedowartościowany i odjechał od fundamentów, ale w tę stronę działa teraz grawitacja. Szybsze podwyżki stóp mogą (trochę) złagodzić presję na polską walutę" - napisano.

Z kolei ekonomiści Credit Agricole Bank Polska spodziewają się, że RPP podniesie stopę procentową o 50 pb. Nie wykluczają jednak większej podwyżki ze względu na osłabienie się złotego.

"Oczekujemy, że RPP podniesie stopę procentową o 50 pb do 3,25%. Dostrzegamy jednocześnie ryzyko, że podwyżka może być większa, biorąc pod uwagę silną presję na osłabienie kursu złotego w ostatnich dniach" - napisali.

Czytaj także: Kolejna interwencja NBP w celu ratowania złotego >>>

Z prognozą Credit Agricole zgadza się Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl.

Jeśli Rady Polityki Pieniężnej będzie trzymać się planu odnośnie do podwyżek stóp procentowych, to na wtorkowym posiedzeniu koszt pieniądza wzrośnie w Polsce z 2,75 do 3,25 proc., pisze w komentarzu. 

W tym roku nastawienie władz monetarnych do złotego zmieniło się radykalnie. Według oficjalnego przekazu umocnienie polskiej waluty stało się pożądane i miało wspomóc walkę z inflacją. 

– Plany te pokrzyżowała jednak rozpętana przez Rosję wojna w Ukrainie. Zahamowanie wyprzedaży złotego, a przynajmniej niepogłębianie tarapatów polskiej waluty, jest dla RPP jednym z priorytetów. Z tego względu spodziewamy się, że nie dojdzie do złagodzenia stanowiska. Podtrzymana zostanie ostra, jastrzębia retoryka. W końcu niższe kursy walut przekładają się na ceny szybciej niż podwyżki stóp procentowych. Co więcej, działają tam, gdzie polityka pieniężna jest bezsilna, czyli między innymi na ceny surowców energetycznych i żywności. Dalsza przyszłość krajowej polityki pieniężnej staje pod gigantycznym znakiem zapytania. Z jednej strony należy spodziewać się wyhamowania tempa wzrostu gospodarczego z 5,7 do ok. 3 proc. rok do roku, z drugiej strony mocno podniesie się ścieżka cen. Średnioroczna inflacja na pewno będzie zdecydowanie przekraczać 8 proc. Istotne jest również to, jak kształtować będzie się dynamika wynagrodzeń po napływie fali uchodźców z Ukrainy – zaznacza analityk Cinkciarz.pl.

Czytaj także: Wyższa podwyżka stóp procentowych może pomóc złotemu >>>

RPP zaskoczy swoją decyzją?

RPP może we wtorek zaskoczyć swą decyzją i - według niektórych głosów płynących z rynku - może zdecydować o podwyżce stóp procentowych o 100 pb w warunkach silnych wahań kursu złotego, ocenia główny analityk walutowy DM BOŚ Marek Rogalski.

"Niemniej powstaje pytanie: jakie będą korzyści z takiego ruchu, a jakie będą straty. Trudno mi jest wyobrazić sobie, że w przypadku tak wyraźnej podwyżki stóp procentowych złoty przestanie tracić, bo złoty traci w wyniku bliskości geograficznej Ukrainy i tego, że ten konflikt będzie na naszą gospodarkę mocno oddziaływał. Zobaczymy, co dalej się wydarzy. Ale oczekujmy tego, że jutro RPP może rynki zaskoczyć" - powiedział Rogalski w cotygodniowym komentarzu.

Czytaj także: UKNF zaleca przy ocenie klientów branie pod uwagę znaczących wzrostów stóp procentowych

Wskazał, że w wyniku wojny na Ukrainie najbardziej tracą rynki finansowe w Europie Środkowej, a "sytuacja na złotym jest bardzo trudna".

"Próby interwencji NBP w ub. tygodniu zatrzymały spadek złotego tylko na chwilę" - dodał.

"Na rynkach finansowych jest bardzo nerwowo. Inwestorzy obawiają się o dalszy rozwój sytuacji na Ukrainie, a także skutki dla globalnej gospodarki. To widzimy po zachowaniu się cen ropy naftowej, ale też innych surowców. Widać wyraźnie, że na konflikcie cierpi najbardziej Europa Środkowa, ale i też inne waluty europejskie są słabe, chociażby euro, które w dłuższym terminie będzie odczuwało to, co się dzieje na Ukrainie bardzo wyraźnie - chociażby dlatego, że trudno ocenić, jaką postawę przyjmie Europejski Bank Centralny" - wskazał także Rogalski.

Ebury: RPP podniesie stopy procentowe o minimum 50 pb

Przed wojną Rosji z Ukrainą naturalne było oczekiwanie, że NBP będzie stopniowo przechodził do łagodniejszego zacieśniania polityki pieniężnej, obecnie musi brać jednak pod uwagę zaburzenia na rynkach finansowych i presję na kurs walutowy, co generuje dodatkowe ryzyka, oceniają z kolei analitycy Ebury: Enrique Diaz-Alvarez, Matthew Ryan, Roman Ziruk, Itsaso Apezteguia.

Zakładamy, że podczas posiedzenia 8 marca Rada Polityki Pieniężnej podniesie stopy procentowe o 50 pb do 3,25%.

"Tego samego obecnie oczekuje konsensus.  Zakładamy, że każdy mniejszy ruch może wyraźnie negatywnie wpłynąć na kurs złotego. Reakcja rynku będzie zależeć też od tonu komunikatu z posiedzenia, a także od retoryki prezesa Glapińskiego podczas konferencji prasowej następnego dnia. Spodziewamy się, że bank centralny mocno zaakcentuje, że stabilizacja kursu walutowego jest dla niego istotna" - oceniają.

Biorąc pod uwagę sytuację na rynku walutowym, nie wykluczamy jednak, że może dojść do silniejszej podwyżki, np. o 75 czy 100 pb.

"Taki ruch prawdopodobnie byłby konieczny do tego, żeby złoty się umocnił i mógłby dać rynkowi walutowemu mocny sygnał, że bank centralny stawia sobie za priorytet stabilizację kursu walutowego. Podwyżka o 25 pb to naszym zdaniem scenariusz mało prawdopodobny, zbyt ryzykowny w kontekście kursu złotego, żeby zdecydował się nań bank centralny" - uważają eksperci Ebury.

Stopy procentowe mogą wzrosnąć mocniej

"Bazując na wycenach instrumentów pochodnych, można powiedzieć, że rynek obecnie zakłada, że stopy procentowe w Polsce wyniosą na koniec 2022 r. nieco ponad 5% - są to oczekiwania wyższe niż przed konfliktem. Warto jednak mieć na uwadze, że oczekiwania te poddane są obecnie bardzo silnym wahaniom. Sytuacja może zmienić się z dnia na dzień i zależeć będzie m.in. od tego, jak kształtować się będzie kurs walutowy. Jeśli słabość złotego będzie się utrzymywać, rynek prawdopodobnie zacznie wyceniać silniejsze podwyżki stóp: interwencje na rynku są skuteczną, ale raczej krótkoterminową metodą łagodzenia napięć.

Z punktu widzenia rynku walutowego im dłużej trwa konflikt, im większa jest jego eskalacja, im poważniejsze są sankcje - tym gorzej. Obecnie jesteśmy w otoczeniu szokowym. Jeśli sytuacja ulegnie uspokojeniu lub rynek "przyzwyczai się" do szoku, presja na waluty takie jak PLN powinna zmaleć. Długotrwały konflikt może oznaczać jednak, że słabość kursu będzie wymagała silniejszej reakcji władz monetarnych w postaci większych podwyżek stóp procentowych" - podsumowują analitycy Ebury.

BGK: RPP może wrócić z interwencjami na rynku długu i zasygnalizować inne instrumenty niestandardowe

RPP poza podjęciem decyzji o podwyżkach stóp może zdecydować się na powrót do interwencji na rynku długu i zasygnalizować udostępnienie zarządowi NBP innych niestandardowych instrumentów - oceniają ekonomiści BGK.

"Do tej pory ekonomiści spodziewali się wzrostu (głównej stopy - PAP) o 50 pb, do 3,25 proc. (i taka też jest nasza prognoza), ale w ostatnim czasie otoczenie (perspektywy inflacji i wystrzał EUR/PLN) sugeruje, że należy liczyć się z ryzykiem istotnego przestrzelania naszej prognozy. Sądzimy, że RPP poza podjęciem decyzji o podwyżkach stóp zdecyduje się na powrót do interwencji na rynku długu. Zakładamy także zasygnalizowanie udostępnienia zarządowi NBP użycia niestandardowych instrumentów" - napisano.

Commerzbank: podwyżka stóp procentowych o 100 pb. bardziej prawdopodobna

Podwyżka stóp proc. przez RPP o 100 pb. jest bardziej prawdopodobnym scenariuszem niż zakładane przez konsensus 50 pb. - oceniają analitycy Commerzbanku.

"RPP podwyższała stopy procentowe o 50 pb. miesięcznie w tym cyklu, a konsensus na marcowe posiedzenie wynosi również standardowe 50 pb. Uważamy, że ankiety mogą być nieaktualne w związku z potężnymi zmianami kursowymi w ostatnich dniach (złoty skokowo się osłabił, a EUR/PLN przebił historyczny szczyt 5,0). Naszym zdaniem podwyżka o 100 pb. we wtorek jest bardziej prawdopodobna" - napisali w poniedziałkowym raporcie.

Mediana prognoz w konsensusie PAP Biznes, sporządzonym w dniach 4 i 7 marca, wskazuje na podwyżkę stopy referencyjnej NBP w dniu 8 marca o 50 pb do 3,25 proc.

Ankietowani w większości zastrzegali jednak, że prognozy obarczone są ryzykiem realizacji w kierunku wyższej skali podwyżek, co widać również w rozkładzie głosów w ankiecie: cztery ośrodki prognozują ruch o 75 pb w marcu, dwa o 100 pb, a jeden o co najmniej 125 pb. 

BNP Paribas: RPP podwyższy stopy procentowe co najmniej o 125 pb

Zdaniem ekonomistów BNP Paribas RPP podwyższy na marcowym posiedzeniu stopę referencyjną co najmniej o 125 pb do 4,0 proc. - powiedział ekonomista BNP Wojciech Stępień. To najwyższa prognoza na rynku. Według BNP Paribas główna stopa proc. w Polsce docelowo może sięgnąć 5 proc., z ryzykiem w stronę podwyżek nawet do 6 proc.

"Złoty znalazł się pod niezwykle silną presją deprecjacyjną od początku konfliktu na Ukrainie, będąc obciążonym nie tylko ryzykiem geopolitycznym, ale także szybko pogarszającymi się fundamentami. Mamy na myśli perspektywy gwałtowanie pogarszającego się deficytu na rachunki obrotów bieżących oraz silnego wzrostu inflacji z powodu wysokiego wzrostu cen surowców" - powiedział Stępień.

"Aby wzmocnić złotego NBP interweniował, sprzedając część swoich rezerw, a ponadto Ministerstwo Finansów podało, że będzie wymieniało środki walutowe na rynku. To nie powtrzymało jednak wyprzedaży złotego. EUR/PLN osiągnął dzisiaj poziom 5,0. Jest teraz dla nas oczywiste, że NBP będzie musiał podjąć mocną decyzję względem stóp procentowych i dlatego myślimy, że powinna nastąpić dużo większa podwyżka stóp niż preferowane do tej pory na poprzednich posiedzeniach 50 pb. Naszym zdaniem musi to być w marcu przynajmniej 125 pb, co sprowadziłoby stopę proc. do 4 proc." - dodał.

BNP Paribas zrewidował również prognozę stopy docelowej - do 5,0 proc. z 4,50 proc., z wyraźnym ryzykiem w stronę realizacji jeszcze wyższego kosztu pieniądza.

"Uważamy, że ryzyka są mocno przechylone w górę, a główna stopa procentowa w Polsce może osiągnąć nawet 6 proc., jeśli w nadchodzących tygodniach kryzys na Ukrainie będzie nadal eskalował" - powiedział Stępień. (

Udostępnij artykuł: