Rynek Finansowania Nieruchomości: Renesans rynku nieruchomości

FN 2009/07-09 (lipiec - wrzesień 2009)

Co w inwestycjach jest realne? Choć paradoksalnie detonatorem obecnego kryzysu był m.in. rynek nieruchomości, to jednak ten właśnie rynek może okazać się jednym z największych beneficjentów ostatnich zaburzeń. Drastyczny spadek zaufania do banków, instytucji finansowych i ofert finansowych skieruje większą uwagę (i kapitał) na bardziej realne aktywa.

Co w inwestycjach jest realne? Choć paradoksalnie detonatorem obecnego kryzysu był m.in. rynek nieruchomości, to jednak ten właśnie rynek może okazać się jednym z największych beneficjentów ostatnich zaburzeń. Drastyczny spadek zaufania do banków, instytucji finansowych i ofert finansowych skieruje większą uwagę (i kapitał) na bardziej realne aktywa.

Prof. dr hab. Leszek Dziawgo
Wydział Nauk Ekonomicznych i Zarządzania
Katedra Zarządzania Finansami
Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

Nie przypadkiem przecież nieruchomości określane są jako „realestate” (ang. realny majątek). Określenie to powstało już dawno temu i ma za sobą niejeden burzliwy okres. Akcje, obligacje, fundusze inwestycyjne, a nawet same pieniądze, są przecież pewnymi bytami abstrakcyjnymi i należy zdawać sobie z tego sprawę. W porównaniu z takimi „atrakcjami”, nieruchomości mają jednak pewien „urok realności”.

„Niedźwiedzia przysługa”

Ten „urok realności” powodował, że rynkiem nieruchomości od dawna interesował się „świat finansów”. Stąd właśnie tak wielka skala udzielonych bankowych kredytów hipotecznych w niedalekiej przeszłości. W zamierzeniach miały to być „pewne i wieloletnie” interesy. Skala tych operacji, jak się jednak okazało, była nie tylko wielka, ale nawet przesadna. Błędne, a przez to rozdęte finansowanie nieruchomości doprowadziło do załamania cen, bo właśnie dał o osobie znać ów czynnik „realności”, czyli realnej wyceny obiektu i realnej oceny zdolności kredytowej klienta.

Wprawdzie zrównoważone finansowanie transakcji hipotecznych, oparte na ostrożnych szacunkach zdolności kredytowej klientów, nie nadałoby tak szalonej dynamiki rynkowi nieruchomości, ale za to nie doprowadziłoby do tak dramatycznego spadku cen i zastoju w budownictwie. Na tym polegała „niedźwiedzia przysługa” bankowości wobec rynku nieruchomości. Ponadto, szaleństwo kredytów hipotecznych spotęgowane zostało przez instrumenty finansowe powstałe w wyniku sekurytyzacji (tak powszechne w USA).

Tak więc, nieumiejętne i nadmierne zaangażowanie „świata finansów” zdestabilizowało rynek nieruchomości. Wprawdzie wysoka „dynamika wzrostu” jest ceniona w każdym ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: