Rynek finansowy: Banki promują… poprawę swojej rentowności

BANK 2016/09

Banki przyciągają klientów promocjami i bonusami. Wydają pieniądze po to, żeby ciąć koszty. Paradoks? Nie. Chodzi o zmniejszenie liczby placówek i zatrudnienia.

Banki przyciągają klientów promocjami i bonusami. Wydają pieniądze po to, żeby ciąć koszty. Paradoks? Nie. Chodzi o zmniejszenie liczby placówek i zatrudnienia.

Przemysław Szubański

Bankowość internetowa, aplikacje mobilne. No i oczywiście posiadanie konta osobistego. To teraz najważniejsze dla banków zadania. Jak je zrealizować? Zachętami. Najlepiej finansowymi. Mamy zatem ich wysyp.

Tylko jeden tydzień czerwca zaowocował kilkoma ciekawymi dla klientów propozycjami. Założenie konta w Banku Millennium S.A. może oznaczać premię w wysokości 100 zł, bon o wartości 100 zł do wykorzystania na Fly. pl, a w przypadku aktywnej działalności kartą i BLIKIEM - nawet do 360 zł.

Założenie konta w Euro Banku S.A. to możliwość zdobycia 250 zł, a na dodatek zwolnienie z opłat za prowadzenie konta i posiadanie karty. To akurat dotyczy tylko klientów biura podróży ITAKA.

Posiadacz konta w PKO Banku Polskim S.A., który jeszcze nie ma do niego karty, otrzymuje za jej zamówienie (i wykonanie nawet tylko jednej płatności) 50 zł.

W Banku Zachodnim WBK S.A. do końca czerwca założenie Konta Godnego Polecenia wiązało się z promocjami: z Agorą, Money Manią, Comperią Bonus i na koniec z Grouponem. ING Bank Śląski S.A. płaci 100 zł za założenie konta (trzeba jeszcze wydać 1000 zł kartą). Z kolei osoby prowadzące działalność gospodarczą mogą za założenie konta firmowego w mBanku S.A. zyskać nawet 600 zł. Jak przypomina autor blogspot.com, wystarczy przelewać składki na ZUS i wykonywać miesięcznie minimum jedną płatność kartą. Dodatkowo bank zwalnia w okresie promocji z opłat za konto.

Klientów należy nie tylko przyciągać, ale ich sobie wychowywać - uznał PKO BP. Od maja PKO Konto dla Młodych dostępne jest dla wszystkich pełnoletnich, którzy nie ukończyli 26. roku życia. Dotychczas konto było oferowane tylko studentom i absolwentom uczelni. Ale na tym nie koniec. 1 czerwca do oferty banku wszedł pakiet PKO Junior. Jego najważniejszym elementem jest PKO Konto Dziecka: PKO jest pierwszym bankiem w Polsce i jednym z pierwszych na świecie, który zaproponował usługi bankowe dzieciom poniżej 13. roku życia. Oczywiście pod kontrolą rodziców, ale z niemal pełnym "wyposażeniem" (poza kredytami): bankowością internetową, płatnościami mobilnymi, kartami płatniczymi.

Nieubankowionych klientów jest coraz mniej. Dlatego należy walczyć o tych, którzy już konta w innych bankach mają. Oczywiście zachętami finansowymi. Credit Agricole S.A., który jest jednym z liderów w przenoszeniu rachunków bankowych, płaci 250 zł za przeniesienie konta ze stałymi wpływami, zapowiada jego bezpłatne prowadzenie i dokłada bezprowizyjne wypłaty gotówki z bankomatów krajowych i zagranicznych.

Dla mobilnych

Klienci BZ WBK, posiadający mobilne karty kredytowe HCE, dostawali w czerwcu od banku 20 zł za wykonanie trzech transakcji na kwotę co najmniej 30 zł. Za aktywowanie aplikacji mobilnej bonusy wypłacają mBank i Citibank S.A. Posiadacze aplikacji mobilnych praktycznie w każdym banku mogą zyskać: a to zakładając wyżej oprocentowaną lokatę, a to otrzymując tańszy kredyt (niewielki, gotówkowy, ale zawsze). Bazują one na tzw. prelimicie - na bazie poprzednich wpływów na konto obliczana jest dla klienta indywidualna oferta. Prelimit pozwala na oferowanie prostych ofert kredytowych o niskiej wartości.

To wszystko przynosi efekty: z danych PRNews.pl wynika, że na koniec I kw. 2016 r. mobilnych klientów było już 6 mln. Promowane są też płatności telefonem: w BZ WBK trzy płatności, na kwotę minimum 30 zł, owocują premią w wysokości 20 zł.

Wabienie to także dodatkowe udogodnienia i gadżety. Bank Millennium udostępnił w aplikacji mobilnej możliwość potwierdzania odciskiem palca transakcji 3D Secure. To pierwsze takie rozwiązanie na rynku. W nowej wersji aplikacji pojawiły się też powiadomienia push o transakcjach dokonanych na koncie oraz operacjach realizowanych kartami, a posiadacze Android Wear mogą korzystać z aplikacji banku na swoich zegarkach.

Generalnie aplikacje mobilne stają się powoli bankiem w telefonie. Można w nich już nie tylko sprawdzić saldo, ale praktycznie wykonać wszystkie najważniejsze operacje: zrobić przelew, śledzić jego losy, zakładać lokaty, zaciągać kredyty. Dodatkowo mamy sporo udogodnień - np. przelew na numer telefonu. Nie jest to na razie usługa dla każdego: trzeba korzystać z usługi BLIK, co oznacza posiadanie konta w jednym z banków: Alior Banku S.A., Banku Millennium, BZ WBK S.A., ING BSK S.A., mBanku S.A., PKO BP S.A., Orange Finanse, Getin Banku S.A.

Aplikacje mobilne pozwalają również na kontakt z doradcami banku. Co to oznacza - o tym za chwilę

bank.2016.09.wykres.024.aW poszukiwaniu oszczędności

Zachęcanie klientów do samodzielnego bankowania, z niewielka pomocą doradców, służyć ma jednemu celowi: cięciu kosztów. Wynik finansowy netto sektora bankowego wyniósł w 2015 r. 11 462 mln zł i był o 4 415 mln zł, tj. aż o 27,8% niższy niż w 2014 r. Pogorszenie wyników odnotowano w 523 podmiotach skupiających 77,2% aktywów sektora; 18 podmiotów wykazało stratę w łącznej wysokości 2,1 mld zł, z czego 1,6 mld zł przypadało na stratę SK banku.

Komisja Nadzoru Finansowego podkreśla, że było to efektem pogorszenia wyniku odsetkowego, wyniku z tytułu opłat i prowizji, wzrostu kosztów działania oraz wzrostu ujemnego salda odpisów i rezerw. "Silne obniżenie wyników finansowych przełożyło się na silne pogorszenie podstawowych miar efektywności działania, tj.wzrost wskaźnika kosztów (z 50,9 w 2014 r. do 58,5 w 2015 r.), obniżenie marży odsetkowej (z 2,8 do 2,5), zmniejszenie ROA (z 1,1 do 0,7) oraz ROE (z 9,9 do 6,8)".

Wprowadzenie wynoszącego 0,44% aktywów podatku bankowego obniży, według KNF, tegoroczne wyniki banków o około 4 mld zł. "Banki o niskiej efektywności działania będą miały problemy z zachowaniem rentowności, a część z nich może stać się trwale nierentowna (problem ten będzie dotyczył banków o ROA w granicach 0,44% lub niższym, skupiających blisko 20% aktywów sektora)" - napisano.

Czego się w tej sytuacji spodziewać? Oczywiście działań mających rentowność poprawić. Skupmy się na tym, do czego prowadzą wspomniane promocje. Otóż przede wszystkim mają one zwiększyć liczbę klientów, których można obarczać prowizjami i opłatami za różnorakie czynności, a żeby ich do tych czynności zachęcić, należy je wśród nich zareklamować i do ich wykonywania zachęcać.

Cięcie kosztów

Drugą kwestią jest obniżanie kosztów. Jeśli na klientów przerzuci się sporą część działań, w bankowości tradycyjnej wykonywanych przez pracowników w oddziałach - czyli wprowadzi się samoobsługę - będzie można zmniejszać zatrudnienie i sieć placówek. W największym stopniu dotyczy to na razie agencji i placówek franczyzowych.

Raport "Retail Banking Radar" firmy A.T. Kearney wskazuje na zmniejszanie liczby placówek w Europie. W Polsce ten proces jest jeszcze powolny. Analitycy zwracają jednak uwagę na rosnące w Europie Zachodniej wskaźniki działania banków - w kontekście tych rozważań najważniejsze są przychody na klienta, pracownika i zysk na klienta. "Ten ostatni w całej Europie wzrósł w ub.r. o 18% - pisze Bankier.pl - tymczasem w Polsce obniżył się niemal o 25% - z 75 do 57 euro". I tu clou: mBank w ciągu pięciu lat zwiększył zyski na kliencie o 60%, a to dzięki skutecznemu wykorzystaniu elektronicznych kanałów dystrybucji. Zatem potrzeba nam mniej placówek i mniej bankowców. I coraz więcej elektronicznej dystrybucji. Stąd też walka z obrotem gotówkowym na rzecz płatności kartowych i mobilnych. I dlatego placówek ubywa, podobnie jak pracowników. Z zebranych przez PRNews.pl danych wynika, że tylko w I kw. 2016 r. banki zamknęły łącznie 161 własnych placówek. W ciągu ostatniego roku zwolniły też 3,8 tys. pracowników. Deutsche Bank S.A. zwalnia ludzi, chce w tym roku zamknąć 25 oddziałów. Zwolnienia zapowiadają PKO BP S.A. (ponad 800 osób, w ubiegłym roku ponad tysiąc), Getin Bank S.A. (ponad 700 osób), po połączeniach redukowana jest załoga BGŻ BNP Paribas S.A. (niemal 1500 osób w ciągu dwóch lat).

Jaka przyszłość?

Jeszcze niedawno narzekano na tworzenie enklaw bankowych, zastępowanie sklepów i punktów usługowych placówkami bankowymi. Wahadło zaczyna się wychylać w druga stronę, niedługo wielbiciele tradycyjnej bankowości będą musieli zacząć się przestawiać na nowoczesne kanały dystrybucji albo odbywać bliższe lub dalsze podróże, by zobaczyć żywego bankowca. Oczywiście nie ma szans, by stało się to szybko. Trend elektroniczny jest jednak silny, a Polaków łatwo skłonić do polubienia nowych gadżetów. Zwłaszcza jeżeli skłaniający mają silną motywację finansową i również finansowo do lubienia nowości zachęcają.

bank.2016.09.wykres.022.abank.2016.09.wykres.023.a

 
Udostpnij artyku: