Rynek finansowy: Euro (2012) w portfelu

BANK 2012/01

Olbrzymia część polskich mediów i kibiców uznała, że nasza reprezentacja piłkarska znalazła się w grupie marzeń. Stosując powszechne obecnie progi ostrożnościowe, uznajmy, że jest to najwyżej "grupa mniejszego zła". I tyle o Euro 2012 w kontekście czysto sportowym. Żadne mistrzostwa nie odbywają się przecież wyłącznie na boisku.

Olbrzymia część polskich mediów i kibiców uznała, że nasza reprezentacja piłkarska znalazła się w grupie marzeń. Stosując powszechne obecnie progi ostrożnościowe, uznajmy, że jest to najwyżej "grupa mniejszego zła". I tyle o Euro 2012 w kontekście czysto sportowym. Żadne mistrzostwa nie odbywają się przecież wyłącznie na boisku.

Artur St. Rolak

Kibice drużyn z grupy A, którzy przyjadą do Warszawy i Wrocławia, posługują się na co dzień czterema różnymi walutami. My płacimy w złotych, Czesi w równie rozkołysanej koronie, Grecy mają (albo i nie…) euro, natomiast Rosjanie ruble, o których przeciętny Polak nie wie nawet, jak wyglądają i ile są warte.

W Gdańsku i Poznaniu sprawa wygląda znacznie prościej. Hiszpanie, Włosi i Irlandczycy – jak widać stan gospodarki nie zawsze dorównuje umiejętnościom futbolowym – na pewno przylecą z euro w portfelach. Tego samego można spodziewać się po Chorwatach. Kurs ich kuny wobec wspólnej waluty nie jest jeszcze sztywny, ale Hrvatska Narodna Banka dokłada wszelkich starań, aby wahania były jak najmniejsze. W grudniu 2011 r. Chorwacja podpisała trak- tat akcesyjny i zobowiązała się do wprowadzenia euro po wstąpieniu do Unii Europejskiej.

Za bilety na mecze kibice zapłacili już kartami kredytowymi. Tym, którzy przyjadą w grupach zorganizowanych przez biura podróży, odpadnie regulowanie na miejscu rachunków za hotele. Za restauracje, puby, komunikację miejską, pamiątki, muzea (kto wie – może jacyś kibice okażą się głodni także wrażeń kulturalnych), wreszcie kiełbaski i napoje na stadionie nie da się jednak zapłacić przed przyjazdem do Polski.

Bardzo spokojnie rozpoczęcia Euro 2012 oczekują właściciele kantorów. Po pierwsze – nie chcą głośno snuć planów na kilka miesięcy naprzód, po drugie – zapewniają, że skupią każdą ilość nie tylko euro, ale także rubli i koron. A kurs? Nie powinien spaść zbyt nisko, bo konkurencja jest ogromna.

Gwiazdka w połowie roku

– Cała branża oczywiście pilnie przygotowuje się do Euro 2012, ale poza stadionami nikt nie zmienia swojej strategii działania – twierdzi Janusz Diemko, prezes First Data Polska, właściciela marki Polcard. Według szacunkowych danych ta firma obsługuje niemal połowę wartości transakcji krajowych przeprowadzanych kartami wydanymi przez polskie banki. – Wszyscy operatorzy instalują już najnowsze urządzenia z czytnikami bezstykowymi, które stały się standardem rynkowym. Wiele firm zaoferuje także usługę rozliczania wydatków w walucie ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: