Rynek Finansowy. Gospodarka: Jakie perspektywy dla polskiej gospodarki?

BANK 2019/08

Patrząc na wyniki polskiej gospodarki, mamy powody do zadowolenia – wzrost gospodarczy pozostaje silny i zrównoważony. Pojawiają się jednak pierwsze sygnały spowolnienia krajowej koniunktury, a do tego rośnie ryzyko wolniejszego wzrostu PKB za granicą, szczególnie w Niemczech. Jak to wszystko przekłada się na inflację i czy szybszy wzrost cen jest obecnie powodem do zmartwień?

Adam Glapiński, prezes zarządu, Narodowy Bank Polski
Adam Glapiński prof. dr hab. nauk ekonomicznych, prezes Narodowego Banku Polskiego

Patrząc na wyniki polskiej gospodarki, mamy powody do zadowolenia – wzrost gospodarczy pozostaje silny i zrównoważony. Pojawiają się jednak pierwsze sygnały spowolnienia krajowej koniunktury, a do tego rośnie ryzyko wolniejszego wzrostu PKB za granicą, szczególnie w Niemczech. Jak to wszystko przekłada się na inflację i czy szybszy wzrost cen jest obecnie powodem do zmartwień?

Prof. dr hab.
Adam Glapiński
prezes Narodowego Banku Polskiego

Korzystna koniunktura w polskiej gospodarce, ale widać pewne znaki ostrzegawcze

Dynamika PKB w I kw. br. wyniosła 4,7% w ujęciu rocznym – co jest wynikiem bardzo korzystnym, biorąc pod uwagę pozycję cykliczną oraz problemy strukturalne zachodnich gospodarek. Cieszy nas nie tylko tempo wzrostu PKB, ale również jego struktura. Już od dłuższego czasu szybko rosną wydatki konsumpcyjne, do czego przyczynia się systematyczna poprawa sytuacji finansowej gospodarstw domowych. Co ważne dla trwałości obecnego ożywienia – w I kw. dynamicznie przyśpieszyły inwestycje, zwłaszcza nakłady przedsiębiorstw. Firmy zwiększają wydatki zarówno na budowle, jak i maszyny i środki transportu – słowem obserwujemy ożywienie akcji inwestycyjnej we wszystkich segmentach rynku. Przedsiębiorstwa dotychczas ostrożnie zwiększały nakłady na środki trwałe w reakcji na rosnący popyt, więc przyspieszenie inwestycji w I kw. pozwala oczekiwać, że uzupełnią one lukę po nieuniknionym wyhamowaniu inwestycji sektora instytucji rządowych i samorządowych.

Bardzo solidnie trzyma się też polski eksport, i to mimo spowolnienia aktywności w strefie euro, a zwłaszcza w niemieckim przemyśle. Obserwujemy w szczególności wysoką nadwyżkę w handlu usługami, a to za sprawą rosnącego eksportu usług transportowych, biznesowych (głównie prawnych, księgowych i technicznych) oraz informatycznych. Bardzo dobre wyniki w handlu zagranicznym w połączeniu ze środkami z funduszy Unii Europejskiej pozwalają na utrzymanie nadwyżki salda rachunku bieżącego i kapitałowego. Dlaczego to takie ważne? Bo dzięki temu Polska może systematycznie zmniejszać relację swojego zadłużenia względem zagranicy do PKB – choć proces ten siłą rzeczy jest rozłożony na lata.

Na tle tych pozytywnych informacji mocno rozczarowały niektóre dane za czerwiec, w tym o produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej. Na razie jest zbyt wcześnie, by przesądzać, że zwiastują one początek hamowania w polskiej gospodarce. Spadek produkcji w czerwcu można w części przypisać mniejszej liczbie dni roboczych, a także anomaliom pogodowym. Najcieplejszy czerwiec w historii pomiarów z pewnością wpłynął nie tylko na efektywność pracowników, ale też na możliwości wykorzystania infrastruktury: w czasie upałów sieci energetyczne są przeciążone, zwiększa się liczba awarii i przestojów, a firmy napotykają ograniczenia w transporcie kolejowym i samochodowym. Niemniej jednak, nawet jeśli powyższe czynniki jednorazowe zaniżają odczyty produkcji, to pojawiają się już pierwsze sygnały spowolnienia krajowej koniunktury – gorszy sentyment za granicą nie może pozostać zupełnie bez wpływu na naszą gospodarkę.

Projekcja lipcowa pozostaje wciąż najbardziej prawdopodobnym scenariuszem

W tym roku najprawdopodobniej będziemy mieć zatem do czynienia ze scenariuszem zarysowanym w opublikowanej przez NBP 8 lipca br. „Projekcji inflacji i PKB”, która wskazywała na stopniowe osłabienie dynamiki krajowego ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: