Rynek Finansowy: Liczono na więcej

BANK 2018/01

1 marca wejdzie w życie „Konstytucja Biznesu”. Przygotowany przez ministra rozwoju i finansów pakiet ustaw ma uregulować różne obszary funkcjonowania przedsiębiorców. Choć ministerstwo przyjęte rozwiązania uznało za sukces, to w ocenie biznesmenów nie są one aż tak rewolucyjne.

Adam Zajączkowski

Mimo wszystko należy jednak zauważyć dobre chęci ustawodawcy. Część zaproponowanych zmian rzeczywiście ułatwi przedsiębiorcom życie. Dodajmy tylko, że przepisy dotyczące „ulgi na start” zaczną obowiązywać 31 marca br.

– Pakiet „Konstytucji Biznesu” to pięć ustaw, które odmienią rzeczywistość gospodarczą. To także kluczowy etap reformy prawa gospodarczego, zapowiedzianej w „Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju”. Filarem naszych propozycji jest ustawa prawo przedsiębiorców. Zawarliśmy w niej rozwiązania systemowe, jak choćby przepisy dotyczące pewności prawa czy zasady relacji urzędnik – przedsiębiorca, ale także bardzo konkretne, np. swoisty pas startowy dla młodych firm – stwierdził w ub.r. ówczesny wicepremier Mateusz Morawiecki.

„Konstytucja Biznesu” zastąpi ustawę o swobodzie działalności gospodarczej. Przyjęte ustawy to: prawo przedsiębiorców; przepisy wprowadzające ustawę prawo przedsiębiorców oraz niektóre inne ustawy z tego pakietu; ustawa o Rzeczniku Małych i Średnich Przedsiębiorców, ustawa o Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej i Punkcie Informacji dla Przedsiębiorcy; ustawa o zasadach uczestnictwa przedsiębiorców zagranicznych i innych osób zagranicznych w obrocie gospodarczym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Nowe tylko z nazwy?

W nowym prawie przedsiębiorców wprowadzono szereg przepisów o charakterze swoistych zasad ogólnych – zwraca uwagę wprowadzenie m.in. zasady zaufania, informowania, proporcjonalności. Obowiązek stosowania wszystkich tych zasad przez organy administracji publicznej wynika już z Konstytucji i na płaszczyźnie normatywnej wprowadzenie ich do osobnego aktu prawnego niczego w tym względzie nie zmienia.

– Podchodząc do tej kwestii bardziej pragmatycznie, należy stwierdzić, że być może chodziło raczej o „przypomnienie” organom, w jaki sposób należy procedować względem przedsiębiorców – i w tym kontekście jest nadzieja, że zmiana będzie mieć jakiś pozytywny rezultat – uważa Mateusz Latkowski, doradca podatkowy w kancelarii Wilk Latkowski Doradcy Podatkowi i Radcowie Prawni Sp. p. – Najważniejszą kwestią pozostaje jednak to, w jaki sposób organy administracji będą te przepisy stosować. W nowym prawie przedsiębiorców zawarto np. zasadę rozstrzygania wątpliwości co do treści normy prawnej na korzyść przedsiębiorcy. Smutnym przykładem niewielkiej skuteczności tego typu regulacji jest wprowadzona dwa lata wcześniej do ordynacji podatkowej zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika, którą organy podatkowe w praktyce stosują niezmiernie rzadko. Co ciekawe, zasada ta w prawie przedsiębiorców będzie ograniczana w przypadku istnienia ważnego interesu publicznego, w tym „istotnego interesu państwa” – co może stanowić wyraz formułowanej przez niektórych polityków zasady „najpierw państwo, potem własność”. Taka otwarta klauzula to furtka dla nieskuteczności regulacji i z tej perspektywy już lepszym rozwiązaniem byłoby jej niewprowadzanie – wszak źródeł tej zasady upatrywać można w mającej bezpośrednie zastosowanie konstytucyjnej regule demokratycznego państwa prawa – dodaje Latkowski.

Nowości w „Konstytucji Biznesu”

W przygotowanym projekcie całkowitą nowością jest powołanie Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Zadaniem tego organu będzie obrona praw mikro, małych i średnich przedsiębiorców. W ramach uprawnień znalazły się m.in.: prawo opiniowania aktów prawnych, prawo występowania z wnioskiem o wydanie objaśnień prawnych (o czym poniżej), współpraca z organizacjami przedsiębiorców. Będzie on dysponował również określonymi uprawnieniami procesowymi.

– Rzecznik MŚP ma szansę stać się swoistym buforem pomiędzy organami administracji publicznej a przedsiębiorcami – twierdzi Mateusz Latkowski. – Za zaletę należy uznać wprowadzenie możliwości publikowania przez właściwych ministrów i niektóre organy administracji objaśnień prawnych oraz możliwości wnioskowania o wydanie tych objaśnień przez Rzecznika MŚP. Zastosowanie się przez przedsiębiorcę do objaśnień prawnych będzie mieć skutek ochronny zrównany z zastosowaniem się do interpretacji indywidualnej. Podobny skutek powstanie przy zastosowaniu się do tzw. utrwalonej praktyki interpretacyjnej. Obydwa rozwiązania nie są nowe – wzorce zaczerpnięto z analogicznych instytucjach prawnych funkcjonujących od początku 2017 r. na gruncie ordynacji podatkowej i dotyczących przepisów prawa podatkowego. Dotychczasowa praktyka ministra finansów pokazuje, że objaśnienia nie są instytucją „martwą” – w 2017 r. wydane zostały trzy tego typu dokumenty. Pozostaje mieć nadzieję, że szefowie innych resortów także z takiej możliwości będą korzystać. Przy odpowiednim wykorzystaniu instrumenty te dają nadzieję na ujednolicenie praktyki stosowania prawa – podkreśla doradca podatkowy w kancelarii Wilk Latkowski Doradcy Podatkowi i Radcowie Prawni Sp. p.

Wprowadzone do prawa przedsiębiorców zasady ogólne w przeważającym zakresie istnieją już w ordynacji podatkowej lub są stosowane jako rezultat wykładni odpowiednich zasad konstytucyjnych. Podobnie jest w przypadku objaśnień prawnych i utrwalonej praktyki interpretacyjnej. Równolegle forsowane przez Ministerstwo Finansów rozwiązania podatkowe raczej nakładają na podatników nowe obowiązki, niż je likwidują.

Zmiany w podatkach

Nowe przepisy wprowadzają uproszczenie dla osób osiągających przychody z działalności nieprzekraczającej w żadnym miesiącu 50% kwoty minimalnego wynagrodzenia – nie będą musiały one rejestrować działalności gospodarczej w CEiDG, a przychody osiągane z niej nie będą opodatkowane na zasadach właściwych dla pozarolniczej działalności gospodarczej w rozumieniu ustawy o PIT (tzw. działalność nieewidencjonowana). Dla takich osób nie powstanie także tytuł objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem społecznym.

– Patrząc na limit kwotowy tego rozwiązania – 1050 zł miesięcznie w 2018 r. – nietrudno zauważyć, że dotyczyć będzie ono raczej ludzi „dorabiających” do głównego źródła utrzymania. Z podatkowego punktu widzenia obecnie przychody takich osób nie zawsze kwalifikują się do opodatkowania PIT na zasadach właściwych dla działalności gospodarczej – w grę mogłaby wejść chociażby działalność wykonywana osobiście. Tymczasem nowo projektowany art. 20 ust. 1ba ustawy o PIT zalicza przychody z działalności „nieewidencjonowanej” do przychodów z innych źródeł, ale jednocześnie po przekroczeniu tego progu nakazuje kwalifikować je do przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej – podkreśla Mateusz Latkowski. – Przy tym przepis ten odsyła wprost do art. 5 ust. 1 prawa przedsiębiorców, który definiując działalność „nieewidencjonowaną”, nawiązuje pośrednio do art. 3 tego aktu, zawierającego definicję działalności gospodarczej. Definicja ta różni się od określenia pozarolniczej działalności gospodarczej znajdującego się w art. 5a pkt 6 ustawy o PIT, która zawiera przecież zastrzeżenie, że przychody zalicza się do tego źródła, o ile nie mogą być kwalifikowane do innych źródeł przychodów. Wątpliwość może zatem dotyczyć takiej sfery aktywności, która stanowi działalność gospodarczą w rozumieniu prawa przedsiębiorców, a jednocześnie działalność wykonywaną osobiście w rozumieniu ustawy o PIT. Być może jest to jedynie spór akademicki, ale autorzy projektów mogli pokusić się o lepsze doprecyzowanie przepisów – zauważa.

Innych zapisów o ściśle podatkowym charakterze w planowanych ustawach jest niewiele. Wprowadzone do prawa przedsiębiorców zasady ogólne w przeważającym zakresie istnieją już w ordynacji podatkowej lub są stosowane jako rezultat wykładni odpowiednich zasad konstytucyjnych (choć niezbyt odważnie – czego jednak nowe prawo przedsiębiorców raczej nie zmieni). Podobnie jest w przypadku objaśnień prawnych i utrwalonej praktyki interpretacyjnej (na gruncie ordynacji podatkowej funkcjonują już analogiczne instytucje prawne). Równolegle forsowane przez Ministerstwo Finansów rozwiązania podatkowe raczej nakładają na podatników nowe obowiązki, niż je likwidują (np. rozszerzenie obowiązku raportowania JPK, planowane zmiany w zakresie obowiązków ujawniania schematów optymalizacyjnych itd.) – choć i tu zdarzają się projekty polepszające sytuację podatników.

– Projektowane przepisy to krok w dobrym kierunku, choć określanie ich szumnie mianem „Konstytucji Biznesu” jest trochę na wyrost – zmiany nie są rewolucyjne, duża część z nich (np. zasady ogólne) nie wprowadza żadnych nowości normatywnych, skuteczność stosowania innych pokaże dopiero praktyka. Uproszczenia i likwidacja niektórych obciążeń zasługują na pewno na pochwałę, ale z punktu widzenia przedsiębiorców planowane przepisy nie likwidują najistotniejszych barier – twierdzi Mateusz Latkowski. – Pewność i klarowność prawa – w tym względzie nowe przepisy i pewne mechanizmy, np. uprawnienie Rzecznika MŚP do opiniowania projektów aktów prawnych, instytucja objaśnień prawnych, to dobre rozwiązania, jednak ich skuteczność zależeć będzie w dużym stopniu od samej administracji publicznej. Trudno wyobrazić sobie także, że zatrzymana zostanie „nadprodukcja” prawa, w tym prawa złej jakość, w sferach tak kluczowych dla przedsiębiorców, jak choćby prawo podatkowe. Rzecznik MŚP będzie mieć uprawnienia opiniowania nowych i już istniejących aktów prawnych, ale obecna praktyka pokazuje, że takie opiniowanie może być mało skuteczne. Pozostaje też problem sfery stosowania prawa – nieufność urzędników wobec przedsiębiorców, która wynika z czegoś innego niż tylko z niedostatków legislacji. Tej bariery nieufności żadna ustawa oczywiście nie zmieni – podsumowuje doradca podatkowy w kancelarii Wilk Latkowski Doradcy Podatkowi i Radcowie Prawni Sp. p.

Udostępnij artykuł: