Rynek Finansowy: Loża komentatorów – styczeń 2018

BANK 2018/01

Czy polskiej gospodarce może zagrozić zjawisko przegrzania?

Loża komentatorów

Czy polskiej gospodarce może zagrozić zjawisko przegrzania?

Piotr Bujak
główny ekonomista PKO Banku Polskiego

Większość szacunków wskazuje, że potencjalne tempo wzrostu polskiej gospodarki osiąga obecnie 3–3,5%. Rzeczywisty wzrost wynosi natomiast niemal 5%. Znacznie mocniejszy od potencjalnego wzrost gospodarczy, wraz z wysokim historycznie stopniem wykorzystania mocy produkcyjnych, wskazuje na ryzyko przegrzania gospodarki. Symptomem gospodarczego „rozgrzania do czerwoności” jest także sytuacja na rynku pracy, gdzie gwałtownie rośnie odsetek przedsiębiorstw deklarujących problemy ze znalezieniem pracowników oraz przyspiesza wzrost płac. Należy jednak podkreślić, że brak jest innych symptomów przegrzania. Inflacja jest w pobliżu celu, na poziomie 2,5%. Nie pogarsza się saldo rachunku obrotów bieżących bilansu płatniczego. Ceny na rynku nieruchomości mieszkaniowych rosną w umiarkowanym tempie, kilku procent rocznie. Trudno mówić o istotnym przewartościowaniu wycen na rynku akcji. Wartość kredytów ogółem rośnie w mniejszym tempie niż nominalne PKB. Koszty pracy, choć rosną coraz szybciej, to najsłabiej w naszym regionie, co powoduje, że międzynarodowa konkurencyjność polskich eksporterów w regionalnym łańcuchu produkcyjnym („fabryka Europa”) ulega zwiększeniu. Złoty był w trakcie 2017 r. najmocniejszą walutą na świecie (mierząc zmianą kursu wobec euro i dolara), ale pozostaje fundamentalnie niedowartościowany. Innymi słowy, temperatura polskiej gospodarki rośnie, ale o przegrzaniu, które mogłoby doprowadzić do wyraźnego spowolnienia jest jeszcze daleko. Nie ma też potrzeby zdecydowanego schładzania gospodarki narzędziami polityki makroekonomicznej.

Jarosław Janecki
główny ekonomista Societe Generale w Polsce

Niewykluczone, że znajdujemy się już w fazie, w której możemy jedynie myśleć o tym, w jaki sposób zmniejszyć negatywne efekty nieuchronnego procesu zmierzającego do przegrzania gospodarki. Inflacja jest tylko jednym z czynników świadczącym o tym. Warto zwracać uwagę na wskaźniki wyprzedzające, które mogą świadczyć o nadchodzącym przegrzaniu. Spójrzmy na ten problem z dwóch stron. Po pierwsze, aby doszło do przegrzania, powinniśmy mieć do czynienia z wyraźnym wzrostem i utrzymywaniem się przez dłuższy okres dynamiki popytu. Z tym fenomenem mamy do czynienia od kilku kwartałów, czego dowodem jest wysoka dynamika sprzedaży detalicznej. Zaspakajanie wysokiego popytu, w zależności od stopnia „rozgrzania” gospodarki może prowadzić do pojawiania się nierównowag, np. na rachunku obrotów bieżących. Po drugie, widać coraz wyraźniej, że producenci i usługodawcy mają coraz większe problemy z zaspokojeniem generowanego popytu. Dynamika produkcji przemysłowej kształtuje się powyżej długookresowej średniej. Producenci i usługodawcy zwracają uwagę na problemy z czasem realizowania zamówień. Wykorzystanie mocy produkcyjnych w polskiej gospodarce należy do rekordowo wysokich w historii. Sytuacja na rynku pracy ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: